Filmowa wersja „Monster Hunter” z Paulem W. S. Andersonem, Jeremym Boltem i… Millą Jovovich | DailyWeb.pl

Filmowa wersja „Monster Hunter” z Paulem W. S. Andersonem, Jeremym Boltem i… Millą Jovovich

Opublikowano 7 miesięcy temu -


„Monster Hunter” zadebiutował na Playstation 2 w 2004 roku i bardzo szybko zyskał zainteresowanie i uznanie graczy. Od tego czas franczyza doczekała się pięciu kolejnych odsłon. Wśród najnowszych znajduje się przede wszystkim „Monster Hunter World”, ale też wiele różnych spin-offów na konsole kieszonkowe, urządzenia mobilne i wersje online.

Popularność produktu Capcom Video, która szczególnie uwidoczniła się w Japonii (ale nie tylko), zaowocowałam zainteresowaniem innych mediów. Na podstawie „Monster Hunter” powstały mangi, anime i gry karciane. Nie dziwi więc, że franczyzą zainteresowali się także producenci filmowi z Hollywood.

capcom

Rozmowy na temat kinowej premiery adaptacji gry rozpoczęły się już w 2012 roku. Od początku uczestniczył w nich reżyser Paul W. S. Anderson znany z realizacji „Resident Evil” – ekranizacji gry, która tak, jak „Monster Hunter” wyprodukowana została przez Capcom. Do 2016 roku o projekcie było stosunkowo cicho. W końcu Capcom ogłosił: Anderson i Jeremy Bolt otrzymali prawo do wykorzystania franczyzy, której produkcją zajmie się Constantin Films.

W końcu przyszedł czas na kolejne rewelacje. „Variety” doniosło niedawno, iż gwiazda „Resident Evil” – Milla Jovovich – zagra w „Monster Hunter” główną rolę. To jednak nie koniec świeżych wieści! Zdjęcia do filmu wystartować mają już we wrześniu z budżetem 60 milionów dolarów. Realizowane będą w Cape Town w południowej części Afryki. Dokładnie tę samą lokalizację wykorzystano na potrzeby „Resident Evil: The Final Chapter”. Efektami specjalnymi zajmie się Technicolor’s Mr. X, czyli… ta sama firma, którą zaangażowano dla „Resident Evil”.

milla jovovich

Nie da się nie zauważyć, że duet Capcom – Constantin Films zamierza zastosować te same rozwiązania, co przy realizacji „Resident Evil”. Ten sam reżyser, producent, lokacja i główna aktorka sugerują wybór „bezpiecznej” drogi na skróty. No właśnie, tylko jak naprawdę jest z tym bezpieczeństwem? O ile pierwsza odsłona „Resident Evil” do dziś uważana jest za jedną z najlepszych adaptacji growych, o tyle kolejne notowały już spadek jakości. Szósty film z cyklu zyskał głównie negatywne recenzje – tak ze strony krytyków, „przypadkowych” widzów, jak i fanów serii. Niestety, nie wróży to „Monster Hunterowi” najlepiej.

Inna sprawa, że skoro grupę docelową produkcji stanowią głównie fani gry i gracze w ogóle, to istnieje duża szansa na to, iż „Resident Evil” silnie wyrył się w ich pamięci i trudniej będzie im spojrzeć na nową postać Milli Jovovich bez narzucających się wspomnień. Zwłaszcza, jeżeli historię łowczyni opowiadają ci sami ludzi w tym samym miejscu…