Zbliżamy się do premiery kolejnej odsłony najpopularniejszej gry piłkarskiej świata. FIFA 22 pojawi się na rynku już 1 października. Z tego powodu dostajemy coraz więcej informacji o nowej produkcji EA Sports.

Rewelacje o zmianie komentarza podaje jeden z najbardziej powiązanych z serią FIFA kanałów na YouTube – Kartomania. Ze źródeł, które autor materiału określa jako „pewne”, wynika, że związany z grą od 15 lat Dariusz Szpakowski miałby „zawiesić mikrofon na kołku”. Nie są to informacje oficjalne, jednak prawdopodobieństwo takiego scenariusza nie jest wcale małe.

FIFA 22 – koniec kariery Szpakowskiego?

Szpakowskiemu nie jest w ostatnim czasie zbyt łatwo. Kibicom nie spodobały się jego błędy podczas komentowania spotkań EURO 2020, przez co wytykali je dziennikarzowi w internecie i apelowali o zmianę pary komentatorskiej na finał turnieju. Pod wpływem tych głosów Szpakowski został odsunięty od narracji finału i do końca nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja. Niektórzy spekulują, że komentator zdecyduje się na zakończenie swojej kariery.

Głos Szpakowskiego zna każdy, kto kiedykolwiek grał w FIFĘ albo oglądał co najmniej kilka meczów polskiej reprezentacji. Absolutną legendę komentarza sportowego mogliśmy usłyszeć w każdej edycji gry studia EA Sports począwszy od FIFA 2006, kiedy to wprowadzono polski komentarz. W tym czasie doczekaliśmy się już jednej zmiany w parze komentatorów, kiedy to w 2015 roku Włodzimierza Szaranowicza zastąpił Jacek Laskowski. Teraz jednak to Szpakowski miałby zwolnić miejsce dla nowej postaci opisującej wirtualne boiskowe zmagania.

Okładka FIFA 22 nie dla Lewandowskiego. Gwiazdą ponownie Kylian Mbappé, jest też pierwszy trailer

Kto zastąpi legendę?

W buty pozostawione po autorze takich kultowych kwestii jak „tym strzałem postraszył gołębie na stadionie” czy „złapał ją jak muchę, która wolno leci” ma wejść Tomasz Smokowski. Znany komentator i dziennikarz z EA Sports jest związany już od 2013, kiedy zaczął pojawiać się w materiałach tworzonych w celu promocji gry. Cieszy się on dużym uznaniem kibiców i jestem pewny, że wielu bardzo ucieszyłoby się z takiej zmiany. Dariuszowi Szpakowskiemu nie można odmówić wielu ikonicznych wypowiedzi, które większość fanów FIFY zdecydowanie zna na pamięć, ale jednak jak to mówią: co za dużo, to niezdrowo.