FIFA 20 z trybem Volta zupełnie do mnie nie przemawia




FIFA 20 z trybem Volta zupełnie do mnie nie przemawia

Opublikowano 10.08.2019 19:41 -


W Sieci pojawił się pierwszy zwiastun z gameplayem pochodzącym z "FIFA 20". Co ciekawe, nie zobaczymy na nim standardowych rozgrywek klubowych, a tryb Volta, czyli symulację street footballu.

Co roku seria "FIFA" od EA szczyci się w materiałach marketingowych kilkoma najważniejszymi zmianami, które mają przekonać graczy do zakupienia kolejnej wersji tej symulacji piłki nożnej. Na półki sklepowe trafiło już ok. 30 gier spod tego znaku, więc trudno się dziwić twórcom, że muszą znajdować coraz to nowsze sposoby na przyciągnięcie uwagi do kolejnej premiery.

FIFA Street to teraz Volta

W tym roku EA w promocji "FIFA" postawiło na jedną kartę i jest nią tryb Volta. To nie nowość w serii, bo uliczna piłka doczekała się już czterech gier wydanych przez EA. Chodzi oczywiście o "FIFA Street". Ostatnia część ukazała się 7 lat temu, więc przyszedł czas, aby wrócić do pomysłu. Tym razem został on jednak wcielony w życie jako integralny tryb standardowej "FIFA", a nie oddzielny tytuł.

Wygląda na to, że tryb Volta jest odpowiedzią Elektroników na obecną tendencję na rynku gier, który kocha rozgrywkę online i kreowanie postaci w taki sposób, aby miały one na sobie jak najwięcej kolorów. To właśnie widać na nowym trailerze - dostosowywanie zawodników do własnego widzimisię, kilka trybów wzorowanych na strzelankach battle royale, zawrotne tempo i setki zwodów.

eFootball PES 2020 zapowiada się genialnie!

Sportowe battle royale? Ja tego nie kupuję

Trudno dziwić się twórcom - ich zadaniem jest w końcu stworzyć taką grę, która będzie się dobrze sprzedawać. A biorąc pod uwagę, że "FIFA" jest uwielbiana przez młodszych graczy wychowujących się na "Fortnite" i "Call of Duty", taki kierunek rozwoju serii wydaje się wręcz naturalny. Wystarczy zresztą spojrzeć na innego sportowego giganta, czyli "NBA 2K", gdzie już od kilku lat podobny tryb cieszy się ogromną popularnością.

Nie ukrywam, że już od kilku lat nie podoba mi się odejście od czysto piłkarskiego charakteru "FIFA". Całe szczęście, że ewolucja serii w bardziej zręcznościowym kierunku zbiegła się w czasie z rozwojem "Pro Evolution Soccer", które obecnie, choć nie bez wad, moim zdaniem króluje jeśli chodzi o symulację futbolu. Mogę zatem z czystym sumieniem powiedzieć, że bardziej niż na "FIFA 20" czekam w tym roku na "eFootball PES 2020".