FeiyuTech Vimble 2 to dobry gimbal, który nie zrujnuje portfela

FeiyuTech Vimble 2 to dobry gimbal, który nie zrujnuje portfela

Opublikowano 29.03.2019 8:22 -


FeiyuTech Vimble 2 to jedno z najtańszych urządzeń tego typu. Przeznaczony dla smartfonów gimbal, posiada dużo możliwości i jedną zaletę, która wyróżnia go na tle konkurencji. Spędziłem z nim sporo czasu i poznałem chyba wszystkie jego możliwości.

Z artykułu, w którym zawarłem swoje pierwsze wrażenia, można było się dowiedzieć, co dostajemy w zestawie, kupując Vimble 2; jakie ma parametry oraz tego, że kiedyś prywatnie rozważałem jego zakup. Z tej recenzji dowiecie się więcej o jego wykonaniu, aplikacji do jego obsługi oraz działaniu gimbala w normalnych warunkach. Dowiecie się też, czy na taki zakup zdecydowałbym się po testach.

FeiyuTech Vimble 2 jest uniwersalny

Model Vimble 2 zastąpił na rynku Vimble C. Przyznam się, że wcześniej nie miałem o tym pojęcia. O ile budowa poprzednika mnie nie przekonywała, o tyle Vimble 2 wydaje się tym, czego potrzebowałem. Jego cena mocno spadła i teraz oscyluje w granicach 300 zł. Często jest to jednak znacznie poniżej tej kwoty. Przypomina mi się tu promocja, która przewidywała 210 zł po zakupie dwóch sztuk (420 zł). W cenie do 300 zł nie ma gimbala, który odpowiadałby funkcyjnie modelowi Vimble 2. Sprawdziłem to dokładnie.

Gimbal, chociaż wykonany jest z plastiku, nie trzeszczy, a wszystkie jego elementy są dobrze spasowane. Jest dobrze wyprofilowany i równie dobrze leży w ręce. Nie przeszkadzał mi zbytnio śliski plastik, z którego go wykonano. Chociaż gdy dłoń zaczęła mi się pocić, trochę się bałem, że może mi wypaść z ręki (ani razu jednak tego nie zrobił). Moje lęki wyleczyła pętelka, którą można przepasać nadgarstek i przyczepić do gimbala (znajduje się w zestawie).

Vimble 2 dobrze sprawował się podczas używania. Używałem go z 4 telefonami — iPhonem X, iPhone 6S, Motorolą G7 Power oraz Razer Phone 2. Tylko w przypadku Razera miałem problemy. Gimbal pozwala używać w uchwycie telefonów o szerokości maksymalnie 84 mm. Razer jest o pół milimetra szerszy, ale nie w tym polegał problem (uchwyt miał jeszcze 2-3 mm luzu). Chodzi o centralnie umieszczone przyciski, które dociskał uchwyt gimbala. Nie jest to duży problem, ale warto zwrócić na to uwagę. Możliwe jest też zamontowanie telefonu w pionie.

Jeśli chodzi o pracę silników i stabilizację, gimbal sprostał niemal każdemu wyzwaniu. Oczywiście to nie jest wyczynowy sprzęt, który ma radzić sobie w ekstremalnych sytuacjach. W życiu codziennym i przy mniej wymagających formach aktywności radził sobie jednak znakomicie.

FeiyuTech Vimble 2 i jego 18 centymetrów

Jak już wspominałem wcześniej, ten gimbal ma jedną zasadniczą zaletę, której nie znajdziecie u konkurencji. To wysuwane na 18 cm ramię, które go wydłuża. Owszem, ktoś mógłby stwierdzić, że przecież w każdy gimbal można wkręcić osobno krótki monopod lub uchwyt. Zgadza się, ale tracimy wtedy możliwość kontrolowania aplikacji i sterowania gimbalem.

Vimble 2 daje dodatkowe 18 cm nie tylko miłośnikom selfie. Takie dodatkowe przedłużenie ręki pozwala też na bardziej przyziemne zastosowanie. Chciałem zobaczyć, co kryje się za murem fabryki, te 18 cm pozwoliły sięgnąć oczku kamery ponad ogrodzenie. Dodatkowa „przedłużka” przydaje się też podczas nagrywania filmów w tłumie, wystarcza też, by sięgnąć „rękę” ponad tłum. Oczywiście zastosowań tego rozwiązania można znaleźć znacznie więcej, zwłaszcza po dokręcenie małego trójnogu, który znalazł się w zestawie.

Aplikacja Jest lepsza niż na początku

Aplikacja, a nawet dwie! Do zaawansowanej kontroli nad gimbalem służą dwie aplikacje. Jedna to Vicool, a druga to Feiyu ON. Vicool jest słabo przetłumaczona i chyba lepiej używać tej drugiej.

Aplikacja to powód, dla którego wiele recenzji FeiyuTech Vimble 2 powinno zostać napisane na nowo. Wcześniej jakość i funkcjonalność aplikacji pozostawiała wiele do życzenia. Z każdą aktualizacją było coraz lepiej i teraz jest to pełnowartościowa aplikacja, która tylko nieznacznie ustępuje konkurencji. Sama aplikacja to prawdziwy kombajn. Można wyróżnić jej trzy funkcjonalności — zestaw funkcji fotograficznych i wideo, sterowanie działaniem stabilizacji oraz konfigurację gimbala.

Możliwości fotograficzne aplikacji są duże, oddano nam do dyspozycji kilka trybów jak różnego rodzaju panoramy, timelapsy, slo-mo, tryby zdjęć statycznych i sportowych czy wreszcie filmy. Aplikacja pozwoli nanosić filtry barwne i ręcznie, sterować parametrami ekspozycji, zoomem i ostrością czy parametrami poszczególnych trybów. Umożliwi też wybranie rozmiaru i jakości rejestrowanych filmów oraz wideo.

Kolejnym zestawem funkcji są te dotyczące pracy stabilizatora. Aplikacja pozwala na śledzenie obiektów i samej twarzy. Działa to dobrze o ile my lub śledzony obiekt nie wykonujemy gwałtownych ruchów. Stabilizator pozwala na kontrolowanie go za pomocą telefonu. Funkcja ta pozwoli umieścić jeden telefon w uchwycie i nagrywać obraz oraz sterować ruchem gimbala poprzez drugi telefon. Całkiem przydatna funkcja. Możliwe jest też nagrywanie i odtwarzanie ścieżki ruchu gimbala.

Aplikacja udostępnia całkiem potężny zasób opcji związanych z kalibracją i sterowaniem pracy stabilizatora. Możliwa jest kalibracja nie tylko położenia, ale ręczne zadanie jej korekcji. Można też bez problemu sterować siłą silników oraz czułością fizycznego d-pada.

Podsumowanie

FeiyuTech Vimble 2 oferuje wszystko to, co produkty konkurencji i tylko bezpośrednie starcie mogłoby wyłonić zwycięzcę (chociaż pewnie nie jednoznacznie). Koniecznie trzeba jednak pamiętać, że w cenie konkurencji można by kupić 2 sztuki Vimble 2, który nadal jest pełnoprawnych sprzętem. Nie mam zastrzeżeń ani do plastikowego wykonania, ani do tego, do czego stworzono Vimble 2, czyli do stabilizowania filmów.

Aplikacja, której wiele zarzucano, obecnie umożliwia komfortową i stabilną pracę. Vimble 2 pozwala na nawet na 10 godzin pracy na jednym ładowaniu (w trybie standard) oraz, w razie potrzeby, na zasilanie energią naszego telefonu. Zestaw, który otrzymujemy, ze stabilizatorem oferuje wszystko to, co potrzebne jest przy jego użytkowaniu. Cieszy zwłaszcza solidny i pojemny futerał oraz mały trójnóg ze standardowym gwintem fotograficznym.

To, co najbardziej wyróżnia ten gimbal to teleskopowy wysięgnik, który przedłuża nasze ramię o 18 cm. Może to mało, ale wpłynęło to na moją chęć zakupu tego gimbala.