Po pierwsze wydaje mi się, że odtwórca głównej roli, tj. Ashton Kutcher to świetny wybór, przynajmniej jeśli o podobieństwa do Jobsa chodzi. Z tą brodą wygląda identycznie jak młody Jobs. O ile sam film będzie z pewnością niesamowity, bo bazuje na niesamowitej historii, o tyle pewnie Hollywood zrobi swoje z filmem. Mimo tego, wydaje mi się że filmu zepsuć nie można, właśnie ze względu na scenariusz jaki napisało życie Jobsowi. Na zachodzie film pojawi się w kinach 16 sierpnia br, niestety nie znalazłem informacji czy tego samego dnia będzie dostępny w naszym kraju.

Tymczasem trailer:

 


Posłuchaj nas!