Facebook zmienia algorytm: reakcje ważniejsze niż lajki | DailyWeb.pl

Facebook zmienia algorytm: reakcje ważniejsze niż lajki

Opublikowano 10 miesięcy temu - 3


Stało się. Od momentu wprowadzenia reakcji - rozszerzonej wersji tradycyjnego przyciska "Lubię to" - zastanawiano się, kiedy wpłyną one na zasięg publikowanych przez nas postów. Teraz świat obiegły informacje o tym, że Facebook zmienia swój algorytm wyświetlania treści w newsfeedzie - to wybór jednej z reakcji będzie wyznacznikiem doboru treści, którymi użytkownik może być zainteresowany.

Gdzie jest "nie lubię tego"?!

Lubię to, Super, Ha ha, Wow, Wrr, Przykro mi - jeszcze niewiele ponad rok temu nie mogliśmy używać tak wielu opcji, wyrażając nasze zainteresowanie konkretną treścią. Teraz reakcje wydają się być czymś naturalnym - nic dziwnego, w końcu "danie lajka" mogło niekoniecznie pasować do treści posta. Prosty przykład: czyjaś śmierć. Dzięki reakcjom Facebook pozwolił lepiej wyrażać nam emocje. Wow, jak to górnolotnie zabrzmiało.

Ważne i ważniejsze

Są co najmniej dwa powody, dla których portal Marka Zuckerberga zdecydował się na wprowadzenie zmian w swoim algorytmie. Po pierwsze, wybranie reakcji wymaga więcej czasu, co za tym idzie - dłużej "obcujemy" z postem. Reakcja wyraża więcej i potwierdza, że nasz odbiorca zapoznał się z treścią opublikowanego przez nas posta. Lajk stał się niejako automatyczną odpowiedzią na przeglądane treści - sam zauważyłem, że czasami machinalnie daję lajka stronom, z którymi w jakiś sposób jestem związany. Też tak macie?

Po drugie, reakcje stały się absolutnym hitem. Od momentu ich wprowadzenia zostały użyte ponad 300 miliardów razy, a najbardziej popularną (wyłączając z tego "Lubię to") jest "Super" - dlatego Facebook postanowił zaktualizować algorytm newsfeedu tak, by posty, na które użytkownicy reagują inaczej niż tradycyjnym lajkiem (a co za tym idzie - posty bardziej angażujące) były wyeksponowane w aktualnościach.

Co ciekawe, Facebook nie bierze pod uwagę charakteru reakcji – obecnie zarówno te pozytywne, jak i negatywne mają taką samą wagę dla rankingów. Już sam wybór reakcji wyróżnia treść na tle innych.

Reklamodawcy zarobią na emocjach

Jestem ciekaw, jak wprowadzenie zmian w dotychczasowym algorytmie wyświetlania treści wpłynie na content przygotowany przez firmy. Będą one musiały zastanowić się, w jaki sposób przygotować treści, by te same w sobie były zachętą do korzystania z innych sposobów zareagowania na nie. Business Insider zwraca także uwagę na to, że reklamodawcy będą potencjalnie mogli zarobić na naszych emocjach. Spojrzenie na użytkownika (klienta) od strony emocjonalnej będzie cenniejsze - i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Takie podejście może przyczynić się bowiem wysokiego zwrotu z nakładów na reklamę.

Podsumowując: szykuje się ciekawy okres na Facebooku. Z chęcią będę przyglądał się temu, jak marki "walczą o nasze emocje" wyrażone w obrazkowych reakcjach.