Facebook usuwa kolejne opcje targetowania reklam. Dlaczego? | DailyWeb.pl

Facebook usuwa kolejne opcje targetowania reklam. Dlaczego?

Opublikowano 3 miesiące temu -


Facebook pozbawia reklamodawców kolejnych opcji targetowania reklam. Dlaczego? Jak czytamy w komunikacie biura prasowego największego portalu społecznościowego - "w nadziei na ograniczenie praktyk dyskryminacyjnych".

Co jakiś czas Facebook wprowadza zmiany w możliwości targetowania reklam dostępne poprzez Menedżera Reklam - raz jest to ich rozszerzenie, raz - wręcz przeciwnie. Teraz trafiło na tę drugą opcję: portal Marka Zuckerberga ograniczył możliwość kierowania reklam do określonych grup docelowych na m.in. podstawie pochodzenia etnicznego i wyznawanej religii (łącznie ponad 5 tysięcy opcji). Wszystko po to, by ograniczyć możliwość prowadzenia praktyk dyskryminacyjnych przez osoby korzystające z facebookowej funkcji materiałów sponsorowanych.

"Minimalizacja ryzyka nadużycia jest najważniejsza"

Jak czytamy w oświadczeniu firmy, powodem do usunięcia powyższych opcji targetowania - mimo ich legalności - była minimalizacja ryzyka ich nadużyć, które - w pewnych kręgach - mogły zdarzać się bardzo często. Facebook zdecydował się usunąć tę funkcję "dla dobra społeczności". Co ciekawe, usunięcie możliwości kierowania reklam na podstawie pochodzenia etnicznego i religii zbiegła się w czasie z oskarżeniem Facebooka przez jedną z amerykańskich organizacji o dyskryminację w tym zakresie. Rzecznik firmy stwierdził jednak, że to tylko przypadek. Już wcześniej Facebook podejmował kroki w walce z dyskryminacją - przykładem może być usunięcie integracji z serwisem Giphy, gdy okazało się, że służyła ona do propagowania treści rasistowskich.

Dlaczego gify zniknęły z Instagrama i Snapchata?

Poszerzanie edukacji reklamodawców

Jednocześnie Facebook poinformował, że chce pomóc edukować reklamodawców w zakresie ich zobowiązań wynikających zasad umieszczania reklam w serwisie. Już niebawem wszyscy amerykańscy reklamodawcy będą musieli wypełnić specjalny formularz, który potwierdzi zgodność konkretnej reklamy z polityką antydyskryminacyjną - w innym przypadku ich reklama nie zostanie opublikowana. Jak czytamy w oświadczeniu firmy, rozwiązanie to zostało zaprojektowane w porozumieniu z zewnętrznymi ekspertami, aby "podkreślić różnicę między akceptowalnym kierowaniem reklam a ich dyskryminacją". Na razie nie wiadomo, czy podobne rozwiązanie trafi do innych krajów.