Nie ma co ukrywać, że lajki i liczba udostępnień zrewolucjonizowała świat internetu. Bez tego nie powstaliby youtuberzy, a instagramowi influencerzy nie mieliby racji bytu, bo za czym tu gonić? Teraz okazuje się, że Facebook postanawia odwrócić historię i umożliwia wyłączyć liczbę lajków pod postami. Facebook, jak Facebook, ale Instagram może przeżyć rewolucję.

Tylko – zgodnie z pytaniem z nagłówka – kto odważy się na taki ruch? Zasięgi jedno, ale liczba reakcji to już druga, nie mniej istotna, sprawa. Funkcja już lada dzień ma być dostępna u wszystkich, a zostało to przeciągnięte w czasie z powodu pandemii. COVID-19 skutecznie wydłużył wszystkie projekty, bo giganci, tacy jak Facebook rzucili siły na dostosowanie serwisów do obecnej sytuacji.

Facebook i Instagram pozwolą użytkownikom ukrywać liczbę lajków w postach

Po co w ogóle taki pomysł? Oczywiście wszystko z troski o użytkowników. W momencie, kiedy pogoń za lajkami stała się niebezpieczna, postanowiono coś z tym zrobić. Warto wspomnieć, że to właśnie dla lajków zaczęli pojawiać się pato streamerzy, którzy potrafili zrobić niemalże wszystko, żeby tylko dostać lajka pod postem/filmem. Internet widział już setki dramatów, które pośrednio wywołane były właśnie presją i pogonią za polubieniami w serwisach społecznościowych.

FacebookApp ReactionPreferences

Szefowie Instagrama po wielu miesiącach testów doszli do wniosku, że pozwolą wybierać użytkownikom opcję wyświetlania bądź ukrywania lajków. Badania bowiem pokazały, że twarde wyłączenie licznika owszem pomaga osobom, które zbyt „przeginały” z wyścigiem za lajkami, ale za to użytkownikom, którzy korzystali z licznika lajków głównie do badania reakcji odbiorców na treści, byli oburzeni wyłączeniem.

Oczywiście można zadać sobie pytanie, czy zapalony user Instagrama, który robi wszystko dla lajków, sam z siebie wyłączy tą funkcję? Jakiś odsetek na pewno, ale generalnie wydaje mi się, że złotego środka na rozwiązanie tego problemu będziemy szukać jeszcze długo.