Cenzura reklam, które pojawiają się na Facebooku to już nie pierwszyzna. Tym razem Facebook zablokował reklamy Ad Observer, czyli zespołu zajmującego się badaniem reklam oraz interakcji z nimi ze strony użytkowniczek i użytkowników platformy społecznościowej.

Facebook zablokował nie tylko reklamy, ale również konta badaczy i badaczek z zespołu Ad Observer, będącego częścią Uniwersytetu Nowojorskiego. Największa platforma społecznościowa na świecie oskarżyła zespół naukowy o zbieranie i wykorzystywanie danych użytkowników i użytkowniczek Facebooka bez ich zgody.

Facebook blokuje Ad Observer

W tej sprawie wypowiedział się dyrektor ds. produktu Facebooka – Mike Clark.
Na blogu należącym do platformy społecznościowej wyraził swoje oburzenie i sprzeciw wobec wykorzystywaniem danych społeczności Facebooka do jakichkolwiek badań kosztem jej prywatności. Jeśli sytuacja może wyglądać jeszcze bardziej groteskowo, Clark wspomina również o szeregu oferowanych przez platformę narzędzi do pozyskiwania i ochrony danych użytkowników i użytkowniczek.

Ad Observer jest wtyczką do przeglądarki, którą, oczywiście, należy najpierw na własną rękę w niej zainstalować. Na głównej stronie Ad Observera widnieje również informacja, do potencjalnie których danych wtyczka będzie miała dostęp oraz że administratorem danych jest Uniwersytet Nowojorski. Możemy również przeczytać, że wtyczka nie zbiera w zasadzie żadnych danych, które pozwalałyby na naszą identyfikację. Celem badań zespołu Ad Observer jest ujawnienie, kto i w jaki konkretnie sposób doprowadził do tego, że dana reklama pojawiła się w naszym feedzie na Facebooku.

facebook ad observer
Ustawienia wtyczki Ad Observer zbierającej dane z Facebooka

Mike Clark z Facebooka uznał jednak mimo tego, że wtyczka narusza prywatność użytkowniczek i użytkowników platformy społecznościowej. W końcu za każdą reklamą stoi konkretna osoba, która ją ustawiła, a między innymi takie właśnie dane zbiera wtyczka Ad Observer.

Politycy protestują

Decyzji o zablokowaniu reklam Ad Observer przez Facebooka sprzeciwili się politycy z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Padły oskarżenia o hipokryzję w podejmowanych przez platformę decyzjach. W końcu Facebook zarabia na sprzedawaniu danych swoich użytkowniczek i użytkowniczek. My przecież nie mamy pojęcia, w jaki dokładnie sposób jakaś reklama dotarła do naszego feeda. Facebook wie to doskonale i nie chce stracić nad tym kontroli, dlatego w tym miejscu zasłania się prywatnością danych.

Być może również w kwestii Facebook Ads nastąpi precedens i Facebook zostanie zmuszony do ujawnienia niektórych informacji związanych z całym procesem reklamowym na swojej platformie?