Na taśmę produkcyjną giga fabryki wskoczy nic innego jak właśnie respiratory. I to właśnie jest solidarność, którą warto chwalić. Elon Musk nie jest tylko ekscentrycznym miliarderem, ale jak widać, potrafi wyczuć moment, w którym może pomóc Amerykanom i nie tylko.

Elon Musk poinformował o decyzji za pomocą Twittera, czyli w ulubiony dla siebie sposób. Jego słowa są potwierdzeniem informacji z ubiegłego tygodnia, kiedy to zapowiedział pomoc szpitalom nie tylko w kwestii finansowej, ale i właśnie produkcji respiratorów. Sprzęt ten okazuje się na razie niezbędnym w leczeniu osób zakażonych COVID-19. Największym problemem jest oddychanie, a respiratory podtrzymują osoby i pomagają im oddychać, szczególnie w najcięższych przypadkach. Cały świat boryka się z problemem niedostatecznej ilości sprzętu.

USA również mają swojego Owsiaka – Elon Musk kupuje respiratory dla szpitali

Fabryka Tesli została zawieszona na skutek pandemii koronawirusa w ubiegłym tygodniu. Chodzi o tę w Buffalo w stanie Nowy Jork, ale także we Fremont. Ta pierwsza ma być właśnie przeznaczona na produkcję respiratorów, ale na razie nie jest jasne, kiedy miałaby zostać ponownie otwarta. Do tej pory były tam montowane panele słoneczne. Tesla nad respiratorami ma pracować wspólnie z firmą Medtronic, której CEO Omar Ishrak zapowiedział już, że rozmowy z producentem aut elektrycznych trwają. Wspólnie mieliby wyprodukować respiratory niższej klasy, które pomogą w lżejszych i średnich przypadkach. Ich plusem jest to, że można je produkować o wiele szybciej niż te bardziej wydajne respiratory.

Chwalę takie inicjatywy, mimo że pojawia się wiele głosów negatywnych. Oczywiście są to odosobnione przypadki, ale nawet jeśli Elon Musk dba o zdrowie obywateli Stanów po to, żeby później kupowali Teslę, to co w tym złego? Pomoże mieszkańcom, a także gospodarce.

źródło: TechCrunch