El Capitan naprawił mi słuchawki, a zepsuł mikrofon | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

El Capitan naprawił mi słuchawki, a zepsuł mikrofon

Opublikowano 2 lata temu - 2


To była w zasadzie moja pierwsza aktualizacja systemu operacyjnego odkąd pracuje na jeszcze dla siebie nowym środowisku. Pomimo, że się przyjaźnimy, to jeszcze czasami potrafi mnie zaskoczyć. Mimo to nie zamierzam wracać do Windows. Oczywiście jak każde duże oprogramowanie znajdzie się kilka miejsc, które irytują lub wymagają zmiany, ale to tzw. granica błędu. Dlatego też z dużym zaciekawienie obserwowałem co nowego zobaczę w aktualizacji systemu w wersji El Capitan. Doczekałem się i jestem zaskoczony. Moje słuchawki otrzymały nowe życie, a mój mikrofon został zabity.

Ahoj Kapitanie

W El Capitan pierwszą dla mnie zauważalną nowością było domyślne przestawienie skrótów klawiszowych w Safari. CMD + cyfra to bajeczne rozwiązanie, tym bardziej jeśli pod numerami od 1 do 5 ustawisz sobie najpopularniejsze dla siebie strony. Apple zaskoczyło mnie i postanowiło, że domyślnie ten skrót będzie przełączał pomiędzy aktualnie otwartymi kartami, a nie uruchamiał ulubione strony (tutaj tutorial jak to przestawić). Na szczęście można było powrócić do poprzedniego rozwiązania. Kolejna rzecz, którą odnotowałem od razu, to fakt że prócz wszystkich nowości w Safari, sama przeglądarka mocno przyspieszyła, a to cieszy (poza tym nowe narzędzie dla developerów, przypinanie kart czy informacja z której strony, na której karcie jest emitowany dźwięk).

Słuchawki z nowym życiem

Potem przyszedł klient Mail i zmiany w umieszczeniu przycisku i kilka innych drobiazgów mniej istotnych. To co jednak zauważyłem dopiero z czasem i co mocno mnie ucieszyło, to fakt że moje słuchawki Samsung Level Over zyskały absolutnie nowe życie. Ich głośność przy połączeniu przez moduł Bluetooth zyskała kilkakrotnie. To zaskakujące, bo dotychczas jeśli zamierzałem słuchać głośno muzyki, to skala głośności musiała zostać ustawiona na 70% mocy. Teraz mam ustawione nie więcej niż 10% i efekt jest absolutnie ten sam. To bardzo cieszy.

Niestety przy nagrywaniu dzisiejszego odcinka WWWłaśnie Podcast, Łukasz z Agatą zauważyli, że słychać mnie przy nagraniach zdecydowanie gorzej. Sprawdziłem ustawienia i wszystko pozostało niezmienione. Wzmocniłem głośność wejściową w ustawieniach Maca, ale niestety to niewiele dało. Posłuchajcie aktualnego nagrania z El Capitan (dzisiejszy odcinek WWWłaśnie Podcast):

A poniżej nagranie z zeszłego tygodnia:

Różnica niestety jest zauważalna gołym uchem. Smaczku dodaje fakt, że przy nagraniu dzisiejszego podcastu moc wejściowa ustawiona na 100%, przy zeszło-tygodniowym nagraniu 70%. Wszytko nagrane za pomoc Audio Technica AT2020 i co gorsza producent nie zapewnia żadnych sterowników, ot działa na defaulcie. Przy moich testach na Windowsie, mikrofon ten brzmi fantastycznie. Przy Macu nieco gorzej, a teraz po aktualizacji systemu operacyjnego jest absolutnie cichy i wygląda na to, że nic nie można z tym zrobić. No chyba, że ktoś z Was miał podobne doświadczenia i pomysł jak problem ugryźć?