Dziura w WhatsApp pozwala na przesyłanie złośliwego oprogramowania na telefony

Dziura w WhatsApp pozwala na przesyłanie złośliwego oprogramowania na telefony

Opublikowano 14.05.2019 14:25 -


Wszystko wskazuje na to, że użytkownicy WhatsApp są narażeni na niebezpieczeństwo ze strony hakerów. Jedna z dziur pozwala atakującym na przesyłanie oprogramowania szpiegującego za pomocą połączenia głosowego.

Luka została już potwierdzona przez WhatsAppa. Oprogramowanie, które było przesyłane to Pegasus (od NSO), działał zarówno na Androidzie, jak i na iOS. NSO to izraelska grupa programistów, odpowiedzialna głównie za cyberbezpieczeństwo. Program pozwalał na infekcję urządzenia, nawet jeśli użytkownik nie odebrał połączenia, a te znikały z listy połączeń. Pegasus miał dostęp do aparatu, mikrofonu, a także odczytuje lokalizacje i wiadomości na urządzeniu.

Facebook po cichu zmienia ikonę/logo

Na razie sprawcy ataków nie zostali zidentyfikowani, ale dochodzenie kieruje się ku jednemu z krajów bliskowschodnich. Jednym z zaatakowanych był brytyjski prawnik, który zajmuje się prawami człowieka. Nie tak dawno pomagał jednemu z Saudyjczyków pozwać… NSO. WhatsApp natomiast powiadomił już Departament Sprawiedliwości USA, próbując zrzucić odpowiedzialność za ataki na NSO. Organizacja jednak odpiera zarzuty, twierdząc, że nie są odpowiedzialni za stworzone przez nich oprogramowanie.

Podlaskie potrafi to robić! Genialna kampania w social media

Wada najprawdopodobniej została już naprawiona. 10 maja firma wypuściła łatkę na serwery, a 13 maja miała rozpocząć się dystrybucja aktualizacji aplikacji. Ciężko przypuszczać, że sprawcy zostaną złapani, gdyż firmy odpowiedzialne za stworzenie oprogramowania będą wzajemnie przerzucać się odpowiedzialnością.

Warto zaktualizować aplikację WhatsApp, aby być bezpiecznym. Teraz kiedy exploit został ujawniony, może dochodzić do ataków ze strony grup hakerskich.