Dzisiaj w nocy, a dokładniej mówiąc, już nad ranem, odbędzie się kolejny start rakiety SpaceX. Zabierze ona na ziemską orbitę następną porcję sześćdziesięciu satelitów Starlink. Start zaplanowany jest na godzinę 5:00 czasu polskiego.

W ubiegłym tygodniu SpaceX rozpoczęło oficjalną sprzedaż zestawów Starlink do odbioru internetu w Polsce. Ceny powalają, bo na dzień dobry trzeba liczyć się z ponad dwutysięcznym wydatkiem, a później opłaty miesięczne sięgają 400 zł. Liczymy, że z biegiem lat będzie coraz taniej, chociaż Elon Musk od początku zapowiadał, że dostęp do sieci do najtańszych należeć nie będzie. Ma być za to w zasięgu całego świata.

Starlink-19 – transmisja

Docelowo starlinków ma być nawet 40 tysięcy sztuk. Zapewni to dostęp do sieci Internet w każdym zakątku globu, nawet w amazońskiej dżungli. SpaceX się rozpędza, bo zestaw Starlink-19 ma być wystrzelony niespełna 20 godzin po poprzednim pakiecie. Oczywiście we wszystkim może przeszkodzić pogoda, ale jeśli nic złego się nie stanie, to będzie to najmniejszy odstęp czasowy pomiędzy dwoma startami. Być może już w tym roku dojdzie do wysłania wszystkich zestawów, chociaż dla SpaceX nie jest to jedyny projekt na 2021 rok.

STARLINK TO NIE JEDYNY PROJEKT SPACEX

NASA zamówiła od SpaceX kolejną misję załogową. Rakieta zabierze na Międzynarodową Stację Kosmiczną kapsułę Crew Dragon już 20 kwietnia 2021 roku. Tym razem ekipa będzie składała się z czterech astronautów (dwóch Amerykanów, jeden Japończyk i jeden Francuz). To właśnie kwietniowa misja wykorzysta pierwszy stopień z rakiety Falcon-9. Brał on udział w misji na jesieni ubiegłego roku.