"DwarfHeim" - gdy krasnoludy współpracują, to żaden troll im nie straszny

Opublikowano 9.11.2020 7:16 Aktualizacja: 14.11.2020 10:31 -


Na wstępie chciałem przeprosić dwóch graczy, którzy w ten weekend zostali po prostu zmiażdżeni. To moja wina. W swojej arogancji stwierdziłem, że wiem wszystko o RTSach i nie potrzebuję tutoriala. Spektakularna porażka zrewidowała moje stanowisko. Przyznaję się! Nawet przez minutę nie miałem pojęcia co mam zrobić. Siedziałem w kopalni i próbowałem złożyć maszyny do przetwarzania rudy, a Wy zbieraliście sromotne lanie. Ale teraz jestem mądrzejszy! Przeszedłem tutorial!

Jeśli lubicie strategie czasu rzeczywistego, ale macie dość samotnych walk, to powinniście zwrócić uwagę na grę "DwarfHeim". Jak sama nazwa wskazuje, opowiada o losach plemienia krasnoludów, które musi zmagać się z różnymi trudnościami. Od trolli kontrolujących cenne zasoby, bo wrogie klany pragnące całkowitej dominacji nad danym obszarem. Wiem, że ten opis przypomina typową, bardzo standardową grę strategiczną. Ale twórcy "DwarfHeim" postanowili trochę pokombinować, wprowadzić coś, co odświeża rozgrywkę i sprawia, że można na nią spojrzeć z różnych perspektyw. Jest to tytuł kooperacyjny!

https://www.youtube.com/watch?v=FRxlNFuq1cM

W "DwarfHeim" tryby rozgrywki zakładają współpracę trzech osób. Każdy wciela się w określoną rolę i dba o pomyślność klanu, do którego należy. Co prawda plemię jest tymczasowe, ale trzeba wiedzieć, co się robi. Ja udowodniłem, że bez tego trudno o jakąkolwiek przewagę na przeciwną drużyną.

W "DwarfHeim" gracze wybierają sobie jedną z ról i się w nią wcielają. Można być budowniczym, który stawia różnego rodzaju konstrukcje. Do obowiązków tej osoby należy także zarządzanie takim podstawowym zasobem jak żywność oraz pilnowanie liczby domostw. A to dopiero początek! W końcu ktoś musi jeszcze stawiać mury oraz wieżyczki! To również robi budowniczy. Jak ktoś nie lubi bawić się młotkiem, to zawsze może wybrać kilof. Wtedy schodzi się pod ziemię i wydobywa różnego rodzaju złoża. Mnie najbardziej spodobała się ta rola, głównie ze względu na możliwość budowania interesujących maszyn.

Zobacz także: Gry na 2 osoby - w co zagrać razem?

Tworzyłem taśmociągi, uzdatniałem rudę, a potem wytapiałem piękne i cenne sztabki. Oczywiście, dopiero gdy nauczyłem się, jak to robić. Ostatnią rolą jest wojownik. Skierowana głównie do tych, którym prędko do bitki! Kluczowe jest rekrutowanie żołnierzy, eksploracja oraz mądre planowanie starć. Wszystko to jest ze sobą powiązane.

Każdy musi dobrze wykonywać swoje obowiązki i przy dobrej współpracy zabawa w "DwarfHeim" przypomina prowadzenie dobrze współpracującego plemienia. Mnie taka forma rozrywki przypadła do gustu.

A gdzie doskonaliłem swoje umiejętności? Wybierałem tryb, w którym sam stawiałem czoło kolejnym falom trolli. W tym przypadku grałem sam i próbowałem zarządzać absolutnie każdym aspektem mojego klanu. Budowałem, wydobywałem rudę oraz szkoliłem armię. Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że jest to osiągalne, ale najwięcej przyjemności daje skoncentrowanie się na jednym elemencie. A następnie dbanie o to, żeby żołnierze wroga odbijali się od umocnień. Oczywiście przy założeniu, że drużyna wybrała strategię, w której się okopuje.

Zawsze można stworzyć armię i rozjechać przeciwników. "DwarfHeim" oferuje mnóstwo różnego rodzaju strategii, dzięki czemu daje mnóstwo zabawy oraz możliwości realizacji nawet najbardziej szalonych planów.

Wieści z Rozładowani.pl