Drukowane książki na abonament? Ciekawa oferta ArtRage

Drukowane książki na abonament? Ciekawa oferta ArtRage

Opublikowano 15.07.2019 10:40 -


Trudno mnie nazwać miłośnikiem usług abonamentowych. Posiadam kilka subskrypcji, które uszczuplają moje konto, ale ze wszystkich aktywnie korzystam. Po prostu podchodzę do takich rzeczy z dużą ostrożnością i rezerwą. Dlatego zdębiałem, gdy zobaczyłem najnowszą inicjatywę ArtRage, czyli książki dla firm w formie subskrypcji. Raz w miesiącu pojawia się paczka ze specjalnie dobranymi tytułami. Ciekawe, prawda?

Uważam, że nowoczesny świat pęta nas wszelkiego rodzaju subskrypcjami. Szczególnie w wymiarze cyfrowym. Najnowsza oferta ArtRage, którą nosi sympatyczną nazwę „Biblioteczka”, skupia się na papierowych książkach, co można uznać za spory plus. W firmie pojawią się książki. Różnego rodzaju, niekoniecznie tylko te branżowe. Pracownicy będą mogli poczytać, porozmawiać o literaturze, zanurzyć się w jakiejś interesującej historii. Nie będą do tego potrzebowali czytników. Podejrzewam, że w przypadku takiej biblioteczki w grę wchodzi także wypożyczanie tytułów. Na przykład na urlop, żeby poczytać, odpocząć przy literaturze.

Z całego serca pochwalam tę inicjatywę, jednak nie wróżę jej spektakularnego sukcesu. Skąd biorą się moje wątpliwości?

Pracuję w gamedevie. Branża jest dość specyficzna, trochę szalona, a kto nie zrobił deploy’a na produkcję w piątek, niech pierwszy rzuci kamieniem! Jak wyglądają nasze lektury? Mamy zestaw książek branżowych, zarówno w wersji papierowej, jak i cyfrowej. Sam z wielu korzystałem i korzystam. Począwszy od tytułów wprowadzających w tajniki wyrażeń regularnych, a skończywszy na naukowych opracowaniach w całości poświęconych historii gier wideo. Jak widzicie, nasza firmowa biblioteczka składa się z określonych pozycji. Wiele tytułów służy podnoszeniu kwalifikacji lub poszerzeniu rozumienia branży o dodatkowe konteksty.

Nie mamy prozy, poezji, na naszych półkach nie stoją reportaże. Moim zdaniem to dobrze. Jako czytelnik mogę przecież skorzystać z biblioteki, w której znajdę wiele interesujących mnie powieści, ale nie sądzę, abym trafił na opracowania dotyczące game designu. Tytuły poświęcone temu zagadnieniu bez problemu znajdę w firmowej biblioteczce.

Z całego serca pochwalam promocję czytelnictwa. Zgadzam się ze wszystkimi zaletami czytania, które zostały wymienione na stronie „Biblioteczki”. Po prostu uważam, że wielu zespołom bardziej przyda się miesięczny budżet na literaturę branżową, niż miesięczny abonament na książkowego kota w worku. Zgodnie z informacjami na stronie, pakiety mają być zróżnicowane i dostosowane do wielkości firmy. Co dokładnie w nich będzie? Nie wiadomo. Oczywiście, że ArtRage ma doświadczenie w budowaniu pakietów, co również zostaje podkreślone na stronie „Biblioteczki”. Sam kupiłem u nich mnóstwo różnych zestawów. Jednak do najnowszej inicjatywy nie jestem przekonany. Mam po prostu wątpliwości, ale jednocześnie liczę na to, że znajdą się osoby, które postanowią spróbować.