Druk umiera? Cyfrowa "Wyborcza" pobiła rekord płatnych subskrypcji




Druk umiera? Cyfrowa "Wyborcza" pobiła rekord płatnych subskrypcji

Opublikowano 3 tygodnie temu -


Druk umiera? Być może, ale nawet w Polsce znaleźli na to sposób. Przykładem jest „Gazeta Wyborcza”, która konsekwentnie „idzie w Internet”. Dziennik odnotował kolejny rekord cyfrowej sprzedaży — aż 170 tys. prenumerat!

Transformacja „Wyborczej” przyspiesza, a 170 tys. cyfrowych prenumeratorów to jeden z najlepszych wyników wśród europejskich mediów oferujących płatne treści — chwali się gazeta. I ma czym, bo to najlepszy wynik w Polsce — kraju, w którym jesteśmy przyzwyczajeni do „darmowych” (czyt. upstrzonych reklamami) treści.

Choć sukces „Wyborczej” przyrównywany jest nawet do „New York Timesa”, to ja jednak nie wybiegałbym aż tak daleko. Amerykański dziennik jesienią 2018 r. miał bowiem aż ok. 4 mln prenumeratorów, więc to mimo wszystko dużo większa skala i trochę inny rynek. „GW” bądź co bądź radzi sobie jednak świetnie, biorąc pod uwagę nie tylko realia polskie, ale i europejskie.

Co zaważyło o takiej popularności oferty prenumeraty „Wyborczej”? Na pewno własne, atrakcyjne treści. Taśmy Kaczyńskiego, reportaż o pracy w Uber Eats, afera KNF — to wszystko w Internecie można było najpierw przeczytać właśnie najpierw na wyborcza.pl.

Ważnym elementem w tej układance jest też konsekwencja w przyjętym modelu biznesowym. Choć spore grono czytelników portalu cały czas narzeka na tzw. paywall, to wydawca rezygnuje z niego bardzo rzadko. Tak naprawdę 90% (a może nawet więcej) treści jest płatnych. Komunikat dla czytelników jest więc jasny: „Szanujesz naszą pracę? Zapłać”. I, jak widać, czytelnicy chcą płacić.

Dodajmy do tego sprawne granie promocjami i najróżniejszymi ofertami na prenumeratę (świetnie to zrobiono choćby podczas afery z taśmami Kaczyńskiego), a zyskujemy przepis na to, jak zarabiać na dziennikarskich treściach w Internecie. Czynników można by znaleźć oczywiście jeszcze kilka, ale te najważniejsze już wymieniłem.

Cóż, pozostaje pogratulować. Dobrze wiedzieć, że aż tyle osób chce w Polsce płacić za dobre, merytoryczne treści.