Drogie Inteligo, nie chce być uszczęśliwiany na siłę - czyli słowo o powiadomieniach SMS | DailyWeb.pl

Drogie Inteligo, nie chce być uszczęśliwiany na siłę - czyli słowo o powiadomieniach SMS

Opublikowano 4 lata temu - 1


Ostatnio wiele u Inteligo się dzieje. Najpierw modernizacja interfejsu, wprowadzenie wpłatomatów czy wprowadzenie IKO. Zmiany bardziej lub mniej zasadne, niemniej pojawiły się zmiany także w systemie powiadomień. Użytkownik sam może zdecydować w jaki sposób ma być informowany o wszelkich operacjach wykonanych na rachunku. Wśród listy wydarzeń jest naprawdę sporo pozycji do wyboru o których mamy być informowani drogą telefoniczną, mejlową czy nawet i poprzez komunikator. Tutaj akurat żadna zmiana nie zaszła.

Niemniej świetnym rozwiązaniem jest, że można ustawić by informacje np. w postaci SMSów nie przychodziły po nocy, wyrywając nas ze snu tylko np. do godz. 22. Ciekawe i przydatne rozwiązanie. Pośród tych wszystkich zmian jest jedna, która cholernie mnie irytuje. Otóż korzystam z powiadomień SMS głównie kiedy zachodzą operację wypłaty lub wpłaty na konto. Rzecz dla mnie bardzo przydatna bo panuje nad tym co dzieje się u mnie na koncie. Inteligo postanowiło, że uszczęśliwi mnie na siłę i podzieliło tą usługę. Teraz otrzymuję powiadomienie, kiedy np. płacę kartą (tak jak było wcześniej), po czym dodatkowo otrzymuje powiadomienie, kiedy kwota zostanie zaksięgowana na moim koncie. Rozumiem zamysł tej funkcjonalności, ale jest mi ona do kompletnie do niczego nie potrzebna.

Jaki jest efekt? Otóż w ciągu dnia wykonuje kilkanaście operacji kartą płatniczą a wieczorem dostaje kilkanaście smsów z informacją o księgowaniu, gdzie totalnie nie pamiętam co to za kwoty i czy ktoś czasem mnie nie obrobił ;-) Totalnie niepotrzebny zamęt! Co gorszą Inteligo postanowiło, że będzie to opcja domyślna i nie można tego ustrojstwa w żaden sposób wyłączyć, chyba że całkowicie zrezygnuje z powiadomień, czego robić bym nie chciał.

Moja drobna sugestia dla Inteligo. Zamiast na siłę uszczęśliwiać swoich użytkowników, proponuje następnym razem by wszelkie rewolucyjne zmiany, wpływające przede wszystkim na przyzwyczajenia klientów, były wprowadzane jako opcja. Uszczęśliwianie klientów na siłę, nie jest dobrym pomysłem.