Kilka lat temu tak właśnie bym zareagował na informacje o tym, że w naszym serwisie pojawi się recenzja odkurzacza. Na szczęście nie mamy tutaj żadnych problemów etycznych i moralnych, bo to nie zwykły odkurzacz. To ten z serii bardziej inteligentnych, a więc idealnie wpisuje się w świat technologii, bo jest nią naszpikowany.

Mieliśmy już kilka różnych podejść do podobnych rozwiązań na przestrzeni ostatniego czasu, chociażby Łukasz, który testował rozwiązania od Viomi, na testy które patrzyłem nieco zazdrosnym okiem, bo miałem wrażenie, że technologia tych odkurzaczy poszła mocno do przodu, w porównaniu do sprzętu, który testowałem kilka lat temu i co do którego miałem bardzo mieszane uczucia, by nie powiedzieć wprost – do moich potrzeb kompletnie się nie nadawał.

Przy testach poprzedniego sprzętu (jedna z pierwszych generacji Viomi) miałem wiele obserwacji i zarzutów na końcu. Poprzedni odkurzacz był dość powolny, nie radził sobie z dywanami i miałem wrażenie, że nie robi nic więcej, tylko skutecznie szuka przeszkód, by się od nich odbijać. W domu mam dwójkę dzieciaków, które generują sporo tzw. elementów do sprzątania, jak i psa, który nie jest tutaj niczemu winien, bo ma sierść zamiast włosia, więc w praktyce mój sznaucer miniatuera nie dorzuca się do domowego bałaganu, przynajmniej na podłodze.

1G7A1212

Czas jednak na gwiazdę tego segmentu, gdyż do testów trafił w moje ręce odkurzacz Dreame D9, o którym jest już sporo informacji w sieci. Wygląda całkiem zgrabnie, jego możliwości także wydają się być naprawdę spore, a ja osobiście najbardziej zainteresowany jestem technologią Lidar, w którą Dreame jest wyposażony. A to z założenia ma spowodować, że będzie się jeszcze sprawniej poruszał po mieszkaniu. Zacznijmy jednak od początku.

Ogólne
SzczegółyAkcesoria: pojemnik na kurz, mop, szczotka rolkowa, szczotka boczna, zbiornik na wodęMateriał: ABS, inne
Funkcje: mycie, odkurzanie, odkurzanie z myciem
Funkcja harmonogramu: tak
Samodzielne ładowanie: tak
Rodzaje podłóg: dywan, płytki ceramiczne, podłoga marmurowa, dywan głęboki, podłoga z płytek, podłoga drewniana
Pojemność pojemnika na kurz: 570 ml
Pojemność zbiornika na wodę: 270 ml
Bateria: 5200 mAh
Czas pracy: do 150 minut
Moc ssania: 800/1000/1800/3000 paskali
Hałas: 65 dB
Napięcie: 14,4 V
Moc: 40 W
Masa i wymiaryMasa produktu: 3,8 kg
Masa opakowania: 5,29 kg
Wymiary produktu: 350 x 350 x 96,8 mm
Wielkość opakowania: 390 x 372 x 146 mm
Opakowanie zawiera1 x stacja ładująca
1 x zasilacz
1 x podstawka pod mop
1 x mop
1 x szczotka boczna
1 x instrukcja

Dreame D9 – ładny, schludny, nieprzekombinowany

Wszystkie smart odkurzacze są właściwie praktycznie takie same. Dreame D9 swoich designem nie odstaje od innych konkurentów, chociaż pewnie przedstawiciele segmentu mogą mnie teraz nazwać ignorantem. Reprezentuje jednak typowego konsumenta i tak właśnie oceniam jego wygląd, a właściwie najważniejszy aspekt designu jest tak, że nie jest zwyczajnie przekombinowany. Jest prosty, schludny, bez szaleństw.

1G7A1208

Jeśli chodzi o samo urządzenie, to mamy w przedniej (górnej) części trzy przyciski do operowania urządzeniem. W tym znacznik obszaru, włącznik/wyłącznik i powrót do bazy. Osobiście bardzo często korzystałem z dwóch ostatnich guzików, kiedy np. trzeba było przerwać czyszczenie, bo odwiedzili mnie goście, czy trzeba było zatrzymać sprzątanie, bo ktoś akurat do mnie dzwonił. Co warto zaznaczyć przy tej okazji, odkurzacz nie jest ultra głośny. Na pewno go słychać i jeśli odkurzacz znajdzie się w pobliżu, kiedy np. rozmawiamy przez telefon, to istnieje ryzyko, że nasz rozmówca usłyszy jak Dreame rozprawia się kurzem na naszej podłodze.

Aplikacja Mobilna – Dreame D9

Oczywiście takie sterowanie to opcja spartańska, bo o ile nie ma pilota (i całe szczęście), to mamy do dyspozycji aplikacje mobilną, która stanowi serce sterowania Dreame D9. Byłem zaskoczony, że Dreame dodany został do aplikacji Xiaomi, do sterowania urządzeniami Smart Home. A to daje dodatkowe możliwości, takie jak chociażby planowanie uruchomienia, grupowanie urządzeń i ich działania itp.

1G7A1220

Aplikacja działa wybornie, nie ma zawiech, lagów, nieporozumień. Szanuje mocno, tym bardziej, że w przypadku nawilżacza widocznego na zdjęciu, często zdarzały się problemy w stylu: nie mogę się połączyć, a stanęło nawet ostatnio na tym, że nie mogę się dostać do konfiguracji urządzenia, bo nie pobiera adresu IP. Z Dreame absolutnie bezproblemowo, wszystko działa tak jak powinno.

Jeśli chodzi o jego możliwości, to jest tego całkiem sporo. Przede wszystkim odkurzacz sprawnie skanuje wszystkie pomieszczenia (pamiętajcie zostawić mu otwarte drzwi od wszystkich pokojów, w których ma być odpowiedzialny za porządek na podłodze, inaczej nie wskanuje ich do aplikacji). Co ciekawe prócz możliwości wydania polecenia sprzątania wybranego (wcześniej zeskanowanego pomieszczenia), widzimy także stan zaawansowania sprzątania poprzez informacje o aktualnie wyczyszczonej powierzchni. Są także liczniki czasu aktualne sprzątania, pomiary wielkości skanowanych powierzchni czy orientacyjny czas sprzątania całości zeskanowanych pomieszczeń.

Jeśli chodzi o ustawienia i te najciekawsze, to przede wszystkim możecie włączyć dodatkową moc ssąca np. na dywanach, możecie ustalić również grafik sprzątania (np. włączanie odkurzacza za każdym razem, kiedy wychodzicie rano do pracy), a i jest też opcja mopowania. Wszystko podane w jasny i czytelny sposób, ale trzeba pamiętać, że w języku angielskim.

1G7A1211

A jak sprząta Dreame D9?

I przechodzimy do najważniejszej części tej recenzji. Otóż zaskakująco nie mam kompletnie nic do zarzucenia Dreame. Gdybym jednak naprawdę się uczepił, to wspomniałbym o stosunkowo niewielkim pojemniku na nieczystości. Średnio co drugie sprzątanie muszę pojemnik opróżniać, biorąc pod uwagę, że czyści on około 40 m.kw. w moim mieszkaniu. Wejdzie Wam jednak w krew zaglądanie do zbiornika, a uwierzcie, że po pierwszym kursie urządzenia w mieszkaniu, byłem zdumiony, skąd on zebrał tyle tego wszystkiego.

Oczywiście nie ma się również co łudzić, że ten odkurzacz może być jedynym i głównym. W moim wypadku przez odstający element ze skanerem, nie udaje mu się wjechać na fragmenty podłogi pod szafkami w kuchni. Za to ogromna jego zaletą jest fakt, że absolutnie żaden dywan nie jest mu straszny. To ogromna zaleta, gdyż przy testach konkurenta, ciągle trzeba było go ratować z opresji przy narożnikach dywanów, wykładzin. Dreame najpewniej nie ma z tym żadnego problem dzięki dość wielkim kółkom, które wspomagają wjeżdżanie na dywany.

Dreame D9 to kawał świetnego sprzętu, co do którego ja nie mam większych zarzutów (prócz wielkości pojemnika). To kawał konkretnego, bardzo sprawne i dobrze wyglądającego smart-odkurzacza, który skutecznie zaopiekuje się podłogami w Waszym mieszkaniu.

Geekbuiyng.pl przygotował dla Was także rabat, jeśli skorzystacie z kodu: NI8EG3XM,
a o samym sprzęcie możecie poczytać tutaj.


Sprzęt do testów otrzymaliśmy od marki GeekBuying.pl