Dodałem słownik do bloga, bo darmowy ruch to dobry ruch | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Dodałem słownik do bloga, bo darmowy ruch to dobry ruch

Opublikowano 4 lata temu - 4


Zagrywka z zagrywek niecodziennych. Postanowiłem, że w ramach bloga powstanie słownik, który ułatwi życie wszystkim Czytelnikom, którzy niestety Geekami nie są ;-) Na co będzie się składał słownik, po co on właściwie tutaj i czy to ma większy sens? Od początku.

Otóż od pewnego czasu zauważyłem, że dużo ruchu na blogu pochodzi oczywiście z wyszukiwarki, ale frazy przez które ludzie tu trafiają są co najmniej zastanawiające. Spora ich część to dosłowne pytania, co oznaczają konkretne zwroty czy frazy. Nie muszę zaznaczać, że związane są one bezpośrednio głównie z technologią WWW lub z portalami społecznościowymi. Doskonałym przykładem może być fakt, że wczoraj bardzo duży ruch pojawił się na hasło związane z Twitterem, jakie?

Chodzi o słowo Tweetowanie. Słowo te powinno być widoczne jako link z efektem hover. To znaczy, że skrypt słownika automatycznie oznacza wszelkie słowa, które dodałem uprzednio do bazy. Odtąd gdy będziecie czytać moje teksty, każde mało-popularne słowo będzie oznaczane w ten sposób. Oczywiście po najechaniu na nie pojawi się jego wyjaśnienie, a po kliknięciu zostaniecie przeniesieni do słownika z pełną jego definicją, przygotowaną przeze mnie ;-)

Po co właściwie o tym piszę? Przecież nikt takich przestarzałych rzeczy nie stosuje. Ot błędne myślenie. Dlatego, że wpisu pt. "Co to jest Tweetowanie" nie przygotuje, bo ani to nie będzie treściwe ani interesujące, ale już do słownika można dodać. Jakie będzie miało to wymierne rezultaty? Ruch, ludzie szukają takich informacji. Ziarnko do ziarnka... :-)

Wystarczy obserwować trendy w tym co wyszukują Wasi czytelnicy. Polecam podobne rozwiązania, nawet jeśli z początku wydają się bezsensowne, bo to zawsze wdzięczny ruch na stronie, który z dużym prawdopodobieństwem wróci albo nawet zostanie.