Dlaczego nie kupię Samsunga Galaxy S8? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Dlaczego nie kupię Samsunga Galaxy S8?

Opublikowano 4 miesiące temu - 20


28 kwietnia ruszyła oficjalna sprzedaż nowego Samsunga Galaxy S8 i S8+. Internet jest pełen recenzji i opinii o tym, jak nowa generacja flagowców Samsunga jest piękna, diabelnie szybka i przełomowa pod prawie każdym względem. Nie napiszę, że nowe S'ki mi się nie podobają, bo podobają. Aparat przedni, czy tylni takiej jasności i jakości chciałbym mieć w swoim przyszłym smartfonie, o wydajności podzespołów nie wspominając. Martwią mnie jednak inne sprawy...

Wielkość

Pierwsza S'ka miała ekran wielkości 4", w S2 osiągnął 4,27", w S3 - 4,8" oraz S4 - 5".  Na całe szczęście Galaxy S5, S6 oraz S7 utrzymały 5,1" w swoich podstawowych wersjach, do czasu Galaxy S8...

Rozumiem, że niektórzy lubią duże ekrany w telefonach. Dla takich ludzi Samsung stworzył biznesową serię Galaxy Note, ma też wersje Plus corocznych flagowców, więc dlaczego w podstawowej wersji S8 zagościło 5,8"?

Proste: ta sama obudowa + mniejsze ramki = większy ekran. Super? Reklamy swoje, a ja swoje.

Jestem osobą, która nie przepada za dużymi ekranami. Na co dzień towarzyszy mi poczciwy Nexus 5 z 2013 roku, który ma ekran o rozmiarze 4,95", co istotne - wydaje mi się on dużym smartfonem, który jeszcze dosyć pewnie trzyma się w dłoni, za to np. w spodniach przy wiązaniu butów i tak zawsze daje znać o swojej wielkości. Idąc tą drogą, powiedziałbym nawet, że wolałbym, aby mój przyszły smartfon był fizycznie mniejszy od obecnego, więc Galaxy S8 raczej nim nie będzie, a innego flagowca z mniejszymi gabarytami ze świecą szukać. Co dalej?

W moim przypadku nie chodzi tylko o wielkość samego urządzenia, a również o łatwą nawigację jednym palcem po systemie. W Galaxy S8 poruszanie się po menu nie należało dla mnie do przyjemnych. Mój kciuk docierał swobodnie tylko maksymalnie do 2/3 wysokości ekranu. Dostęp do górnej belki z powiadomieniami, bez zmiany chwytu jest praktycznie niemożliwy dla osoby o standardowej wielkości dłoni przy tak dużym ekranie, chyba że chwycimy telefon w połowie, ale wtedy pojawia się problem dostępu do dolnych przycisków nawigacyjnych...

To pierwsza rzecz.

Samsung Galaxy S8 w ręku

Proporcje

W świecie smartfonów i tabletów królują dwie proporcje, 16:9 oraz  4:3, ta druga, powoli odeszła do lamusa w smartfonach i pojawia się już w tabletach. W tym roku LG w swoim modelu G6 zaskoczył wszystkich proporcjami 18:9, a Samsung podbił tę wartość w S8 do 18,5:9. Mogę domyślać się, dlaczego proporcje smartfonów są coraz bardziej panoramiczne, chodzi najpewniej o pracę w dwóch oknach jednocześnie. Jednak tak jak proporcje 4:3 oraz 16:9 rozumiem i akceptuje, to już szerszych, w sprzętach mobilnych niekoniecznie. Może zabrzmię jak gbur, ale czy 16:9 było złe? Proporcje filmów idealnie wpasowywały się w ekran, w S8 będzie trzeba filmowy obraz ucinać albo pozostawić czarne boki. Głupie czasy nastały, że na każdym innym urządzeniu będziemy gościć inne proporcje ekranu. Moim zdaniem nie tędy droga, szczególnie, że przy tak dużym telefonie ta proporcja według mnie do najwygodniejszych nie należy.

No i to była druga rzecz.

Galaxy S8 vs iPhone 7

Disclaimer

Oczywiście rozumiem ludzi, dla których opisane przeze mnie argumenty nie mają znaczenia, a nawet preferują takie wielkości czy proporcje ekranu. Problemem jest tutaj fakt, że nie ma już flagowców z Androidem w kompaktowych wymiarach, a przesiadkę z Nexusa 5 do najmocniejszego malucha ze stajni Samsunga - Galaxy A3 2017 odradzał mi nawet sprzedawca w Samsung Brand Store. Co pozostaje? Inne marki (na Sony się ostatnio sparzyłem), przeboleć opisane wyżej wady urządzenia i jednak kupić coś większego, albo zmienić ekosystem na Apple, bo jako jedyna firma ma prawdziwego flagowca w rozsądnym rozmiarze. Na razie nie pozostaje mi nic innego tylko sparafrazować klasyka i napisać: "nie ma telefonów dla ludzi z moim wykształceniem".

Sytuacja ze zwiększaniem wielkości/wysokości/rozmiarów ekranu przypomniała mi rok 2012 i premierę iPhone'a 5 oraz Galaxy S3, w tamtym czasie pojawiło się wiele memów, odnośnie jak mogą wyglądać przyszłe modele smartfonów Apple i Samsunga. Nie wiem, czy tylko mi, ale mam nieodparte wrażenie, że sytuacja zmieniła się o 180° i te dwie firmy lekko zamieniły się planami na design.

Swoją drogą zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądać przyszłość w designie naszych przenośnych urządzeń telekomunikacyjnych? Bo mi, zmniejszanie ramek się podoba, jednak panujący trend na duże rozmiary tych urządzeń już niekoniecznie. Zapraszam do dyskusji.