Od kilku miesięcy nosze się z zamiarem zakupu drona, który zastąpi mi mojego wysłużonego Sparka. Właśnie na horyzoncie pojawił się poważny kandydat.

Do tej pory planowałem zakup Mavica Air 2, którego miałem okazję testować w zeszłe wakacje i który zachwycił mnie swoimi możliwościami. Latając dronem, stawiam jednak bardziej na fotografię niż filmowanie, więc bardzo kusił mnie Mavic 2 Pro z calową matrycą. Nie kusiła mnie za to jego cena. Jak się właśnie okazało dobrze, że poczekałem, bo do gry wszedł właśnie Air 2S, zupgradowany i pozbawiony członu Mavic w nazwie, najnowszy dron od DJI.

R E K L A M A

DJI Air 2S: opakowanie i zawartość

Dron Air 2S zapakowano tak, jak zdążyła nas chińska firma przyzwyczaić. Na białym kartonie z dużym zdjęciem produktu, tym razem jak to przystało na wersję Fly More Combo, także ze zdjęciami kontrolera i dodatkowych baterii, znajduje się także nazwa modelu i niewielkie logo producenta. To minimalizm, który zdecydowanie mi się podoba. Karton jest bardzo solidny, więc nawet w przypadku niezbyt delikatnego kuriera czy magazyniera, nie musicie się martwić, że Wasz dron się uszkodzi.

DJI Air 2S: zawartość zestawu fly more combo

Testowany przeze mnie Air 2S jest w wersji Fly More Combo, więc pudełko, o którym mowa w poprzednim akapicie, przychodzi do nas napakowane jak kabanos. Po otwarciu go widzimy czarną torbę, która świetnie sprawdzi się do przenoszenia drona. Poza nią i samym dronem, mamy tutaj kontroler z trzema kablami do podpięcia różnych telefonów, trzy baterie, ładowarkę i huba, przejściówkę, dzięki której bateria od drona posłuży nam jako powerbank i komplet 4 filtrów ND, których z pewnością będziecie używać, bo dron nie pozwala na zmianę przysłony. Poza nimi w zestawie znajdziecie zapasowe drążki i aż 8 zapasowych śmigieł. Zestaw Fly More Combo, choć droższy o prawie 1 400 zł, zdecydowanie jest warty wzięcia pod uwagę, bo kupowanie osobno tych gadżetów byłoby zdecydowanie bardziej kosztowne.

DJI Air 2S: wygląd i wykonanie

Wycieki renderów z nowym dronem pojawiały się już od jakiegoś czasu. Mogliśmy się więc spodziewać, jak będzie on wyglądał. Z wyglądu mimo usunięcia tego członu z nazwy, to typowy Mavic. Od poprzednika Air 2S różni się jedynie dodaniem dwóch czujników patrzących do góry. Wpłynęło to na wygląd przodu drona. Początkowo nowy wygląd nie przypadł mi do gustu. Dopiero jak w górnych czujnikach dostrzegłem podobieństwo do lamp mojego ukochanego Porsche 911 964, uznałem, że Air 2S nie wygląda tak źle. Mam wrażenie, że DJI nie ma już zamiaru wrócić do kolorowych dronów, typu Spark czy pierwsza generacja Aira. A szkoda!

DJI Air 2S: wygląd i wykonanie

Do wykonania, podobnie jak w poprzednich dronach, które miałem okazję testować, takich jak Spark, Air, Mavic Pro, Mavic Air 2 czy Mini 2, nie ma się co przyczepić. Wszystko jest spasowane idealnie. Nic nie trzeszczy, nie skrzypi. Zastrzeżeń nie można mieć także do dodatkowych akcesoriów. W oczy rzuca się przede wszystkim świetnie wykonana torba do przenoszenia drona, z gumowanymi zamkami, które ochronią Waszego drona przed deszczem czy wilgocią.

DJI Air 2S: wymiary i waga

Rozłożony DJI Air 2S ma identyczne wymiary jak poprzednik: 183×253×77 mm. Nieco mniejszy jest natomiast po złożeniu. Wymiary deklarowane przez producenta to 180×97×77 mm, przy 180 x 97 x 84 mm Mavica Air 2. Po złożeniu DJI Air 2S to nadal dość kompaktowy dron, którego można zmieścić w małym etui czy dedykowanej torbie, która zmieści drona, dwie dodatkowe baterie i kontroler, dalej nie będąc za duża. Dron jest zauważalnie mniejszy i lżejszy od Maviców z serii Pro.

DJI Air 2S: niczym porsche 911

Zwiększyła się natomiast masa całkowita drona z 570 g na 595 g. Różnica tkwi oczywiście w nowych górnych czujnikach i nowym module kamery. Nie musicie się jednak martwić, że waga drona oscyluje według granicy 600 gramów, bo nowe prawo podzieliło drony na maszyny do 250 gramów, do 900 gramów, do 4,5 kilo i więcej. Dron, jak wszystkie inne obecne aktualnie na rynku nie posiada nadanej klasy i według przepisów przejściowych, może latać w kategorii otwartej, po przejściu przez operatora kursu, bądź przepisaniu uprawnień.

Bateria i czas ładowania

DJI Air 2S, podobnie jak Mavic Air 2, posiada baterię o pojemności 3500 mAh. Poprzednik ładował się nieco dłużej, niż deklarowane 1h 40min. W przypadku Air 2S producent nie deklaruje czasu naładowania baterii od zera do 100%, jednak z doświadczenia wiem, że zajmuje to właśnie około 1,5 godziny. W zestawie Fly More Combo dostajemy huba, dzięki któremu naładujemy trzy baterie. Niestety, podobnie jak w przypadku poprzednika, baterie ładowane są po kolei, a nie jednocześnie. Mimo wszystko hub to super sprawa, bo podłączamy go na noc i rano mamy naładowane trzy baterie, gotowe na prawie 1,5h lotów.

Zasięg i czas lotu

DJI Mavic Air 2, jako pierwszy spoza serii PRO, otrzymał łączność opartą na systemie OcuSync 2.0. To była rewolucja. Air 2S posiada najnowszy OcuSync 3.0. To raczej ewolucja, bo osoby latające na wersji poprzedniej nie odczują raczej wielkiej zmiany. Producent deklaruje zasięg 8 km (CE), jednak serdecznie polecam latanie w zasięgu wzroku. Tak będzie bezpieczniej dla Waszego drona,  a także innych ludzi. Gdy latamy na dłuższe odległości, to mamy możliwość przełączenia podglądu Full HD na podgląd płynny. Ja testując Air 2S nie miałem najmniejszych problemów z zasięgiem, jednak staram się latać rozważnie i bezpiecznie. W Internecie można przeczytać o osobach, które po 5 km lotu miały dalej płynny obraz, ale należy pamiętać, że zdecydowanie inaczej dron będzie zachowywał się w mieście, a inaczej na polach czy w lesie.

air2s zasieg

W poprzednim modelu producent deklarował czas lotu około 34 minuty, w warunkach bezwietrznych. Mnie udało się osiągnąć około 30 minut. W przypadku drona Air 2S, który posiada baterię o identycznej pojemności DJI deklaruje loty o 3 minuty krótsze. Realnie więc latamy około 25-27 minut. Szkoda, że w nowym dronie czas lotu jest krótszy, jednak wytłumaczyć to można lepszą kamerą, większą wagą drona czy dodatkowymi czujnikami i systemem ADS-B, który przyprawił mnie o mały zawał serca, gdy wskazało samolot zaraz przy moim dronie. Okazało się na szczęście, że to spory Boeing, jednak kilkaset metrów wyżej.

Foto i wideo

Nie ukrywam, że zdecydowanie bliżej niż do filmowania, jest mi do fotografii dronowej i w tym się specjalizuję. Zacznę więc od tematu zdjęć. Bardzo chwaliłem Mavica Air 2, jednak nie zdecydowałem się go kupić, bo cały czas zerkałem na Mavica 2 Pro i jego calową matrycę. Wreszcie doczekałem się odświeżonego Aira 2S, z calową matrycą właśnie. DJI Air 2S został wyposażony w 1-calowy sensor CMOS oraz 20 megapikselową matrycę, o rozmiarze piksela 2,4 µm. Maksymalny rozmiar zdjęcia dla formatu 3:2 to 5472×3648 pikseli. To mniej niż w Air 2, który wprawdzie miał tylko 12 megapikselową matryce, jednak typu QuadBayer, która łączyła 4 piksele w jedną grupę, to pozwala wykorzystać każdy z pikseli osobno. Mimo to obrazek, który uzyskujemy w  Air 2S jest znacznie lepszy i nawet skalując zdjęcia do rozmiarów tych z poprzednika, uzyskamy lepsze efekty. Air 2S oferuje pole widzenia w zakresie 88°, stałą przysłonę f/2.8 oraz
zakres ISO 100-6400 dla zdjęć w trybie automatycznym i 100-12800 gdy korzystamy z ustawień ręcznych. Poza zapisem w JPG dron pozwala oczywiście na zapis zdjęć w RAWach, które wyglądają naprawdę świetnie. Podejrzanie dobrze wyglądają zwłaszcza w średnich warunkach oświetleniowych, co pozwala nam przypuszczać, że DJI wstępnie odszumia zdjęcia. Dla mnie to zaleta nie wada, ale dobrze, żebyście o tym wiedzieli przed zakupem. Nie uległy zmianom pozostałe tryby. Air 2S robi zdjęcia seryjne, zdjęcia AEB (3/5 klatek ze zmianą ekspozycji o 0.7 EV), interwały co 2/3/5/7/10/15/20/30/60s, SmartPhoto (w tym HDR oraz HyperLight) i Panoramy HDR: pionowa (3×1 – 3328×8000), Szeroka (3×3 – 8000×6144) 180° (3×7 – 8192×3500) i Sferyczna (3×8+1 – 8192×4096). Przykładowe zdjęcia w RAWach możecie pobrać stąd.

Air 2S przykładowe zdjęcie

Dron to jednak nie tylko fotografia, ale także, a może przede wszystkim wideo. Air 2S pozwala na nagrywanie wideo w 5.4K (30 fps), 4K Ultra HD i 2,7K (do 60 fps) i FHD (do 120 fps). Przesiadka ze sztucznej 48mpix matrycy na 20 mpix sprawiła, że hyperlapsy mają teraz 4K zamiast 8K. W zamian otrzymujemy dodatkową stabilizację, która odejmie nam trochę pracy w postprodukcji. Dron posiada zoom cyfrowy, który może przydać się do wykonania niektórych ujęć (używanie zoom’a nie jest możliwe podczas nagrywania wideo 10bitowego oraz wideo o klatkatrzu 120 fps). Air 2S ma jeszcze lepszy bitrate od poprzednika 150 Mbps. Niestety przy nagrywaniu w 4K 60 fps dron nie korzysta z całej matrycy, a stosuje cropa, choć mniejszego niż chociażby Mavic Pro 2. W porównaniu z Maviciem 2 Pro Airowi 2S nie przytrafiają się również problemy z grzejącą się matrycą, które spędzały sen z powiek osobom intensywnie używającym ten model. Dron posiada możliwość nagrywania w trzech profilach kolorystycznych, w tym co najważniejsze płaskim 10-Bit Dlog, dającym ogromne możliwości kolorowania nagrań w postprodukcji. Różnice zobaczysz na filmie poniżej.

Jeżeli chodzi o tryby autonomiczne, to premiera DJI Air 2S przyniosła dużą zmianę. W dronie tym bowiem debiutuje opcja MasterShots. Wystarczy na ekranie zaznaczyć obiekt i określić kilka parametrów, a dron go sfilmuje w kilku efektownych ujęciach, a następnie wygeneruje krótki film, idealny do mediów społecznościowych. Niestety dron do kręcenia ujęć używa cyfrowego zoomu, więc by nie stracić na jakości, ujęcia zapisane pojedynczo na karcie pamięci bądź wbudowanym dysku finalnie posiadają wielkość 4K. Gotowy film, stworzony w aplikacji DJI Fly ma jeszcze gorsze parametry – zaledwie Full HD.

Kontroler

Kontroler w DJI Air 2S to stosunkowo nowa konstrukcja, wprowadzona przez DJI właśnie w poprzedniku tego drona – Mavicu Air 2. Kontroler z przodu, poza dwiema gałkami, posiada włącznik, przełącznik trybów (normalny, sport i cine), przycisk RTH będący teraz jednocześnie przyciskiem pauzy, a także przycisk do przełączania trybów (zdjęcia i wideo) i przycisk programowalny (można tu zdefiniować na przykład opcje konfiguracji diody pozycyjnej). Na górze kontrolera, pod palcami wskazującymi znajdziemy pokrętło sterujące gimbalem (tylko oś pionowa) i przycisk spustu. Air 2S, podobnie jak poprzednik, nie pozwala na sterowanie ostrością, więc tył kontrolera jest pusty. Ta opcja, podobnie jak zmiana przysłony, zarezerwowana została dla dronów z serii PRO. Z tyłu kontrolera znalazło się za to miejsce na system odprowadzania powietrza. Na dole kontrolera znajduje się port USB typu C do ładowania kontrolera i miejsce do schowania drążków, które są odkręcane. Nie miałem okazji latać na Smart Controllerze, jednak z pozostałych dronów DJI ten ma zdecydowanie najlepszy kontroler.

Kontroler DJI Air 2S

DJI Air 2S: czy warto?

Nie boję się tego powiedzieć: DJI Air 2S to aktualnie najlepszy półprofesjonalny dron na rynku. Wprawdzie nie ma regulowanej przysłony i bocznych czujników jak PRO 2, jednak to pierwsze da się obejść filtrami ND, a to drugie to i tak tylko dodatek, który nie działa we wszystkich trybach. Air 2S pod kilkoma względami wygrywa rywalizację z Maviciem PRO 2 (mniejszy crop przy filmowaniu powyżej 30 klatek na sekundę, lepszy bitrate, mniejszy rozmiar i waga, a przede wszystkim mniejsza cena). Po dwóch tygodniach testów, mimo że pogoda mnie nie rozpieszczała, wiem że Air 2S to jest dron, którego sobie kupię, mimo że prawie 6 300 złotych za zestaw Fly More Combo, to nie mało. No chyba, że zanim uzbieram tę kwotę, to DJI wyda Mavica 3 Pro, który prawdopodobnie ponownie zamiecie rynek.

Ceny i więcej informacji o DJI Air 2s znajdziecie tutaj.


Sprzęt do testów dostarczył nam DJI Polska