Coffeedesk to przede wszystkim bodaj największy sklep internetowy z kawą i kawowymi akcesoriami w Polsce. Sieć posiada także trzy kawiarnie: dwie w Warszawie i jedną w Kołobrzegu.

W środę, 28 października m.in. na Facebooku firma zamieściła post, w którym ogłosiła, że każda strajkująca w tym dniu kobieta otrzyma w kawiarniach Coffeedesk darmową kawę. „Dzisiaj w każdej z naszych kawiarni kobiety spacerujące i strajkujące dostaną pyszną kawę w prezencie, na drogę, od serca ❤️ ” – zachęcał profil firmy.

Strajk kobiet – Coffeedesk i rozczarowani panowie

Tylko na Facebooku post zyskał rekordowy jak na ten profil rozgłos – po 1 dniu było ponad 500 reakcji, 179 komentarzy i 18 udostępnień. Część z nich to pozytywne opinie i głosy poparcia, ale zdarzyły się także negatywne komentarze.

mBank wspiera protestujące kobiety w Polsce – to się nazywa mieć „cojones”!

Jak się okazuje, stało się tak za sprawą udostępnienia wspomnianego posta w serwisie Wykop. Wśród odpowiedzi niezadowolonych pojawiły się opinie, że firma „dzieli społeczeństwo na lepszych i gorszych ze względu na płeć” czy też mówiące o tym, że mężczyźni również chodzą na ostatnie protesty i „szacunek należy się im na równi z paniami”. – Wszyscy powinniśmy być zjednoczeni w tych trudnych czasach. Ktoś tu chyba nie przemyślał do końca akcji – pisze jeden z komentujących.

Na reakcję Coffeedesk nie trzeba było długo czekać:

Prostując wszelkie pogłoski: w ramach dzisiejszej akcji chcieliśmy wesprzeć kobiety walczące o swoje prawa, dodać im odrobinę ciepła i otuchy – tak, jak najlepiej umiemy – dzieląc się kawą. Nie chcieliśmy, żeby ktokolwiek poczuł się pominięty – wierzymy, że w dzisiejszym dniu to nie kawa była najważniejsza, lecz nasza wspólna solidarność.

– odpisała firma na Facebooku

Dzisiaj w każdej z naszych kawiarni kobiety spacerujące i strajkujące dostaną pyszną kawę w prezencie, na drogę, od…

Opublikowany przez Coffeedesk Środa, 28 października 2020

Protest kobiet jest protestem kobiet (szok!)

W tym miejscu aż chce się napisać jakąś kąśliwą uwagę w stronę Wykopowiczów, którzy przecież słyną z zamiłowania do promocji, rabatów i ogólnego „cebulactwa”. Nie ma jednak sensu podsycać konfliktu i lepiej pójść za przykładem Coffeedesk – to nie kawa (choć ważna!) jest najważniejsza, ale solidarność.

Cała ta „afera” przypomina sytuację w USA, gdzie podczas protestów „Black Lives Matter” pojawiały się głosy, że „liczy się każde życie, nie tylko czarnoskórych”. Cóż, panowie, w Polsce sytuacja wygląda podobnie. To jest protest kobiet. Postulaty, nomen omen, Strajku Kobiet, dotyczą, uwaga, kobiet. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczy aborcji, a więc i kobiet. To kobiety mają przejebane, nie my. Naprawdę chcecie się wykłócać o takie pierdoły?

Wspierajmy kobiety, protestujmy, pomagajmy, jak możemy. Ale jak nie potraficie przeboleć, że ktoś walczący o swoje prawa dostaje głupią darmową kawę i nazywacie to „dyskryminacją”, to niestety daleko nie zajedziemy. Kobiety już dość się w tym kraju nacierpiały, a wiele z nich wspiera protesty codziennie lub prawie codziennie. Podarować im kubek ciepłej kawy to minimum co powinniśmy robić.