To miał być nasz pierwszy wyjazd do Barcelony na MWC i będzie, ale bez targów

To miał być nasz pierwszy wyjazd do Barcelony na MWC i będzie, ale bez targów

Opublikowano 12.02.2020 21:30 -


Końcówka roku była dla nas łaskawa i udało nam się zgromadzić delikatne nadwyżki w budżecie, które wiedzieliśmy, że chcemy spożytkować na coś bardzo konstruktywnego. Dotychczas nie mogliśmy sobie pozwolić na wyjazd do Barcelony na MWC, więc postanowiliśmy to zmienić. Szkoda tylko, że odwołali nam targi, kiedy już wszystko kupione, od biletów lotniczych dla kilku osób, do przepłaconych noclegów.

Kiedy wypłynęły pierwsze informacje o obawach o koronawirusa ze strony dużych uczestników targów, takich jak Sony czy LG, byłem właściwie pewien, że zaraz ruszy lawina podobnych ruchów ze strony pozostałych wystawców. Tak też się stało, lawina ruszyła, kolejne duże brandy postanowiły się wycofać z tego wydarzenia w obawie o zdrowie swoich przedstawicieli.

W pełni to rozumiem i szanuje taką decyzję, bo jest w niej bardzo dużo zdrowego rozsądku. Zastanawiałem się zawodowo, co właściwie w takim obliczu sytuacji musi się dziać w obozie organizatora i byłem pewien, że sytuacja jest napięta. Z jednej strony kolejne duże marki, które wycofują swoją obecność, pomijając aspekty finansowe, to PRowo – strzał w serce. Zasianie wątpliwości w pozostałych uczestnikach. Czekałem na nieuniknione i informację, kiedy odwołają całe wydarzenie, bo to wszystko do tego prowadziło.

oficjalne odwołanie mwc 2020 2 barcelonie

GSMA wydało oświadczenie, które trafiło także i na nasze skrzynki, w którym napisali, że nie zamierzają rezygnować z organizacji targów. Dodatkowo nakreślili plan bezpieczeństwa i restrykcje, które miały się wiązać z przybyciem na MWC. Zabrzmiało nieźle, pomyślałem, że mają tam niektóre części ciała, z prawdziwej stali.

To nie uspokoiło nastrojów i lawiny brandów, które się wycofywały. Byłem pewien, że nie zatrzymają tego procesu i będą musieli odwołać event. Tak też się stało.

Rozumiem tę decyzję i osobiście szanuję jako zawodowy kierownik projektów. Zrobiłbym to samo i nieważne, jak ogromne problemy ta decyzja przyniesie. Ponad 2 500 wystawców, ponad 100 000 odwiedzających. Odszkodowania, odkręcanie ogromnych aspektów organizacyjnych, utopienie fortuny, by odkręcić całe wydarzenie na tydzień przed jego startem.

Jest jeden aspekt, który jest ważniejszy od wszystkich tych przyziemnych: odpowiedzialność.

Gdyby w ramach takiego eventu doszło do infekcji, zarażenia grupy osób, mielibyśmy prawdziwe organizacyjne samobójstwo. Ogromna ilość wystawców pochodzić miała z Azji, oczywiście to nie znaczy, że przywiozą ze sobą wirusa, ale prawdopodobieństwo skupiska tak wielkiej ilości ludzi, na pewno podnosi ryzyko. Taka sytuacja mogłaby wywołać skandal, przerzucenie odpowiedzialności na organizatora i końcowe utopienie barcelońskiego eventu, oczywiście w najczarniejszym scenariuszu.

Rozumiem to w pełni, ale żal i smutek pozostaje. Nasze skrzętnie odłożone budżety, zarezerwowane AirBnb za koszmarne pieniądze i przeloty dla czterech osób. Do tego wielki zawód nas, przyszłych aktywnych uczestników, którzy mieli ogromne plany co do relacji, materiałów video, live’ów czy spotkania znajomych twarzy. Kasa utopiona, a nam się nie opłaca nie jechać, skoro pieniądze nie od odzyskania.

To będą najsmutniejsze, przymusowe pół-wakacje.

Wieści z Rozładowani.pl