W dzisiejszym DailyDesinerze omówimy sobie szczegółowo cykl życia produktu digitalowego

Cykl życia strony, czy też tworu digitalowego to coś, o czym wiele się słyszy, a mało się pisze. Jest to dość paradoksalna sytuacja, ponieważ produkt cyfrowy jest dokładnie takim samym prawomocnym bytem jak produkt marketingowy, a mimo to ten pierwszy nie doczekał się tak bogatej biblioteki, jak w przypadku produktu marketingowego. W związku z tym dziś chce poruszyć temat cyklu życia produktu digitalowego, ponieważ jest to niezbędna wiedza, do tego, aby skutecznie zarządzać aplikacją.

cykl życia produktu digitalowego

Cykl życia produktu marketingowego

Aby zrozumieć, jak działa cykl życia digitalowego, musimy przyjrzeć się sekwencji, która opisuje egzystencje produktu marketingowego. Cykl ten składa się z czterech etapów:

R E K L A M A
  1. Wytworzenie oraz wdrożenie produktu na rynek — na tym etapie produkt jest wprowadzany na rynek, jako nowy przedmiot. Jest to bardzo trudna dla marketera faza, ponieważ musi on zarządzać produktem tak, aby przebił się on przez konkurencje.
  2. Wzrost sprzedaży — czas, w którym produkt jest w centrum zainteresowania konsumentów. Konsekwentnie wzrasta tutaj popyt na przedmiot.
  3. Nasycenie rynku — w tej fazie produkt osiąga punkt szczytowy. Sprzedaż i zainteresowanie produktem zaczyna powoli spadać, a jego pozycja zostaje zaatakowana przez inne konkurencyjne dobra materialne.
  4. Spadek sprzedaży produktu — jest to ostateczny etap, w którym produkt najzwyczajniej w świecie umiera, ponieważ generuje on same straty dla przedsiębiorstwa.
cykl życia produktu digitalowego
Proces decyzyjny podczas ostatniej fazy cyklu produktu marketingowego

Powyżej umieściłam grafikę, która prezentuje trzy przykładowe warianty, które mogłyby wybrać nasz marketer, ponieważ często w internecie natkniemy się na artykuły, które przedstawiają cykl życia produktu marketingowego, jako sekwencje z jednoznacznym początkiem i końcem. Tymczasem losy przedmiotu bardzo zależne są od ostatecznej decyzji marketera. Przecież nie zawsze produkt, który generuje straty, zostaje wycofany z produkcji. Często zostaje on np.: tymczasowo zawieszony i udoskonalany, tak aby nadawał się on do ponownego wdrożenia w rynek. W związku z tym, jeśli mówimy o cyklu życia produktu, nie możemy mówić tu o zero jedynkowym procesie decyzyjnym.

Cykl życia produktu digitalowego

melanie deziel U33fHryBYBU unsplash scaled e1661788277307

Cykl życia produktu digitalowego jest tworem, który swoje podwaliny zawdzięcza  sekwencji opisującej żywot produktu marketingowego. Można powiedzieć, że przedmiot marketingowy to ogromny zbiór różnych dóbr ekonomicznych, w którym mieści się również produkt cyfrowy. Jego żywot możemy opisać w kilku etapach:

  1. Stworzenie strony/aplikacji oraz jej wpuszczenie jej do sieci — etap, w którym aplikacja została wypuszczona do internetu. Tutaj zaczyna się jej promowanie i docieranie do grupy docelowej.
  2. Wzrost liczby użytkowników, aktywnie odwiedzających stronę
  3. Punkt szczytowy — faza, w której strona  nie uzyskuje już  wyższych wyników w analizie SEO. Często tutaj zaczyna się też powolny spadek liczby użytkowników.
  4. Zastój lub spadek liczby aktywnych użytkowników
cykl życia produktu digitalowego
Proces decyzyjny podczas ostatniej fazy cyklu produktu digitalowego

Opisane powyżej etapy mogą przybierać formę cyklu lub sekwencji z określonym początkiem i końcem. Wszystko zależy od tego, jakie kroki podejmiemy podczas czwartego etapu. Najczęściej wybieraną opcją przez web deweloperów jest ta trzecia, ponieważ czasami wystarczy poprawić jedynie pewne elementy związane z dostępnością lub reklamą, aby aplikacja znowu wróciła na dobre tory. Oczywiście są też przypadki, kiedy twórcy decydują się całkowicie zamknąć swój projekt. Kluczem do podjęcia decyzji jest dokładna analiza danych oraz zlokalizowanie źródła problemu. Tak naprawdę na każdym etapie cyklu życia aplikacji należy systematycznie sprawdzać, to jak pozycjonuje się nasz digitalowy produkt. Oczywiście do takich analiz zostały stworzone narzędzia SEO, dzięki którym możemy na bieżąco monitorować różne czynniki. Jednak bez naszej umiejętności ocenienia tego, w jakiej fazie aktualnie znajduje się nasza aplikacja, statystyki SEO mogą okazać się mało pomocne.

Unidice: jedna kość, by wszystkimi rządzić