Czy "Wiedźmin" to będzie nowa "Gra o Tron"? Premiera już jutro

Czy "Wiedźmin" to będzie nowa "Gra o Tron"? Premiera już jutro

Opublikowano 19.12.2019 19:45 -


Premiera jednej z największych produkcji Netflixa, czyli serialu o Wiedźminie, już jutro. Zapewne wielu z Was czeka na ten wielki moment, kiedy na platformie pojawi się pierwszy sezon. Czy okaże się on tak zaskakująco dobry, jak wszyscy oczekujemy? Mam nadzieję, że tak, jednak wszystko zależy od widzów i ich nastawienia. Wielu bowiem uważa, iż Wiedźmin ma wypełnić pustkę po Grze o Tron, czyli najpopularniejszym serialu HBO. Ja wychodzę z założenia, że nie ma takiej możliwości i na przygody Geralta trzeba spojrzeć jak na coś zupełnie nowego. Czy jednak będą one na tyle wciągające, że serial dorówna swoją popularnością GoT?

Liczne zapowiedzi oraz ostatni zwiastun sprawiły, że każdy fan serii gier czy książek na pewno nie może doczekać się 20 grudnia. Na szczęście czas oczekiwania dobiega końca, a już jutro o tej porze będziecie mogli odetchnąć po obejrzeniu całego sezonu, jeśli tylko starczy Wam sił. Lista odcinków już o 9 zostanie udostępniona, a pod koniec dnia na pewno doczekamy się pierwszych recenzji. Jestem bardzo ciekawa, jak zostaną odebrane pierwsze odcinki i czy pojawi się wśród recenzentów ktoś, kto przygotuje specjalne zestawienie Wiedźmina oraz Gry o Tron.

Czym wyróżni się nowa produkcja Netflixa?

Główny bohater, grany przez Henry’ego Cavilla, w swojej roli prezentuje się wyjątkowo znakomicie. Już na zapowiedziach fani mogli zobaczyć, że idealnie oddaje on charakter powieści Sapkowskiego i wcielił się w postać Wiedźmina na najwyższym poziomie. Na całe szczęście potwierdzono informacje, że Netflix złożył zamówienie od razu na dwa sezony serialu, dzięki czemu okres oczekiwania na kolejną premierę nie powinien być wydłużony. Cała produkcja została zaplanowana z ogromnym rozmachem, byle odzwierciedlić nawet najmniejszy szczegół z powieści. Co więc może pójść nie tak?

Wiedźmin, a Gra o Tron – jakie są oczekiwania fanów?

Największym rozczarowaniem może okazać się fakt, że Wiedźmin niczym nie będzie przypominał Gry o Tron. Dlatego fani sagi HBO powinni oddzielić kultową produkcję, od tej, która jutro ma pojawić się na Netflixie. Patrząc wstecz, nawet ósmy i ostatni sezon GoT okazał się porażką, co wzbudziło oburzenie wśród oglądających i myślę, że Netflix nie chciałby, żeby sytuacja się powtórzyła w przypadku Wiedźmina. Serial o losach Westeros zapadł w pamięci dużej części społeczeństwa, o czym informowałam Was kilka dni temu, prezentując zestawienia najczęściej wyszukiwanych seriali. Mogę śmiało przyznać, że reżyserowie popełnili wiele błędów podczas przygotowywania scenariusza i realizacji sagi.

Gra o Tron miała przede wszystkim wzbudzać emocje wśród widzów, prezentując sceny walki i zjawiska nadprzyrodzone. Wiedźmin z kolei w całości jest oparty na powieściach Andrzeja Sapkowskiego, a nie sztucznej grze akcji, jaka pojawiła się w serii gier. Fani GoT na pewno nie znajdą w serialu Netflixa ani gry politycznej, ani walki o władzę, które zdominowały produkcję o Westeros.

Cały czas wyczekujemy serialu z gatunku fantasy, który mógłby zadowolić widzów od początku do końca. Ten sam problem dotyczy filmów opartych na powieściach – zarówno Gwiezdne Wojny, jak i Władca Pierścieni przez wielu fanów zostały ocenione jako niepełne, mimo dobrych ocen poszczególnych części. Czy zatem oczekiwania wobec Wiedźmina nie będą zbyt wielkie? A może okaże się, że przez wiele lat to właśnie na tę produkcję czekali fani fantasy? Wyczekujcie naszej recenzji, kiedy tylko uda nam się obejrzeć pierwszy sezon o losach Geralta z Rivii.

Wieści z Rozładowani.pl

Poszukujemy do DailyWeb dwóch redaktorów i korekty [Zobacz]

Plebiscyt DailyWeb na najlepszy sprzęt: DailyWebstery 2020 - [Zagłosuj]

Szukamy Social Media Ninja z rozumieniem optymalizacji tekstów pod SEO [Zobacz]