Czy to koniec shortlinków? Twitter wprowadza bardzo wygodną zmianę | DailyWeb.pl

Czy to koniec shortlinków? Twitter wprowadza bardzo wygodną zmianę

Opublikowano 2 lata temu - 2


Różne pogłoski ostatnio krążyły w sprawie Twittera. Ta najbardziej mrożąca krew w żyłach głosiła o tym, że każdy użytkownik będzie miał 10 000 znaków per Tweet. Pomysł absolutnie abstrakcyjny i niedorzeczny moim zdaniem, tym bardziej, że potęgą Twittera jest 140 znaków. Zwięzła i krótka wypowiedź, bez niepotrzebnych elaboratów. To nadaje lekkości i przejrzystości w odbiorze. Teraz najnowsze przecieki głoszą o nowej funkcji serwisu: zdjęcia i linki nie będą wliczane do limitu znaków.

Ileż to razy trzeba było kombinować po dodaniu zdjęcia i linku, by skrócić treść, bo całość nie do końca mieści się w 140 znakach? Wielokrotnie. Dlatego też z dużą radością przyjmuje tą ponoć pewną zmianę, która niebawem winna zawitać na Twittera. Pogłoska mówi o wprowadzeniu tej nowości w przeciągu najbliższych 2 tygodni, alleluja!

twitter_app_and_coffee_3

Przy okazji tej drobnej zmiany pojawia się jednak inne pytanie. Co w takim razie ze specjalnie kupionymi domenami, do skracania linków? Zdaje się, że to może być ich kres. Dlaczego? Otóż idea stojąca za nimi polegała na skracaniu adresów (powyżej 23 znaków robił to automatycznie Twitter) i były one tworzone głównie z myślą o tej platformie mikroblogowej. Teraz gdy sam Twitter nie będzie brał pod uwagę dodatkowych znaków z linka czy obrazka, tracą one swoje znaczenie. W praktyce nie znikną one z sieci, jednak tracą one swoją główny walor, pełniąc w zasadzie rolę zupełnie symboliczną.