Mało jest rzeczy, których się boję. Najgorsze jest jednak to, że panicznie boję się tej jednej, która na moje życie ma najmniejszy wpływ. To rozbity wyświetlacz telefonu. Czy warto się jeszcze bać? Czy oklejanie folią smartfonowych flagowców ma sens?

To nieoczywiste pytanie, na które słyszałem wiele odpowiedzi. Tak, nie albo to zależy i tu różne warunki. Podobno wiele się zmieniło na rynku smartfonów, zwłaszcza tych flagowych. Jest jednak coś, co stale je łączy — to folia wciąż naklejana na wyświetlaczu.

Zbita szybka, najczęstszy powód do naprawy

Albo nawet wymiany sprzętu. Zbita warstwa dotykowa lub nawet cały wyświetlacz to nadal najczęstszy z powodów, dla których oddajemy nasz telefon do naprawy.

R E K L A M A

Serio, ale na większości list, które znalazłem, wymieniano właśnie pęknięty ekran wyświetlacza. Przeczytacie to na stronach technologicznych, na stronach ubezpieczycieli (bo Ci oferują nawet od tego ubezpieczenie) oraz stronach serwisów świadczących naprawy. Co ciekawe, niektóre z nich potrafią w heheszki — jeden nazywa się „samo spadło” a skoro samo spadło to i samo pękło ;) .

folia ochronna hydrozelowa prywatyzujaca do xiaomi redmi note 9 pro 5d na caly ekran apgo hydrogel privacy b

Oczywiście często telefony oddaje się z innych powodów. Uszkodzony port ładowania, zdegradowany stan baterii, nietrzymanie zasięgu czy chociażby zalanie. Nie mniej w większości przypadków, nadal tym najpopularniejszym czynnikiem, który przenosi nasz telefon do „krainy idealnego zasięgu”, jest właśnie uszkodzenie wyświetlacza. Nie wiem, czy wiecie, ale nawet samo Apple dostrzegło ten problem. Nie tylko uruchomiono program samodzielnych napraw (oferowana jest też instrukcja jak to zrobić), ale również zmieniono proces produkcji telefonu. Jak podaje serwis iFixit, przy projektowaniu iPhone’a 13 i każdego następnego, robi się to z uwzględnieniem jak najłatwiejszej potencjalnej wymiany ekranu.

Mnie ten problem nie dotyczy, mam flagowca!

Od dawna używam telefonów, które można określić mianem flagowca (dokładniej rzecz biorąc — iPhone’a). Wymieniam sprzęt co 2 lub 3 lata, w zależności od tego, jak wielki postęp nastąpił między generacjami. Teraz używam 13 serii. W 11 serii Apple zabezpieczało ekran telefonu szkłem Gorilla Glass. Ta przygoda trwała wtedy już od 10 lat i trwa do dziś. Zasadniczo, to właśnie Apple pozwoliło zaistnieć firmie Corning. Apple znalazło coś, co wyróżniało ją na rynku, Corning rynek niebywałego zbytu — urządzenia mobilne.

Corning

Już od 12 serii, urządzenia Apple — zarówno iPhony, jak i iPady z tego samego okresu mają ekran pokryty powłoką Ceramic Shield, które zostało wymyślone przez Corning w kooperacji z Apple. Firma z Cupertino chciała mieć najbardziej wytrzymałe szkło na ekranie z wszystkich, które stosowano na rynku. Sztuka ta się udała. Podobno ekrany iPhone 12 tłukły się znacznie rzadziej niż ekrany iPhone 11 (Apple mówi o 4-krotnnie większej wytrzymałości).

Flagowce z Androidem też nie mają się czego wstydzić. Sporo z nich również korzysta z super wytrzymałych rozwiązań od Corning. Samsung Galaxy S22 Ultra oraz nowe składane Foldy korzystają z prawie tak samo wytrzymałego rozwiązania — Gorilla Glass Victus. W sumie z tej technologii skorzystało 8 miliardów innych telefonów od ponad 45 producentów.

Niestety to wszystko, to jednak nadal za mało. Jak pokazały testy, wielu użytkowników zauważyło rysy na wyświetlaczach swoich nowych iPhonów już w pierwszym dniu użytkowania. A przecież to ekrany o dodatkowej warstwie z kryształami nanoceramicznymi, utworzone w procesie podwójnej wymiany jonowej. Ceramic Shield, który jest tak wytrzymały podczas testów upadkowych, jest wytrzymalszy niż większość potocznie spotykanych metali. Tylko produkty z twardością zaczynającą się od 7 punktów skali twardości Mosha potrafiły zarysować ekran iPhone’a, przy czym dopiero te z 8 punktami robiły głębokie rysy. Niestety w praktyce ekrany te nie tylko się tłuką, ale potrafią się zarysować od zwykłych kluczy, które nosimy w kieszeni. Słabo co?

Corning

Ceramic Shield oraz Gorilla Glass Victus to szczytowe osiągnięcie. Niestety obie technologie ekranów nie zapewniają w pełnym zakresie bezpieczeństwa przed stłuczeniem ani nawet zarysowaniem. Chodzi to o twardość i elastyczność. Jeśli ekran będzie elastyczny, będzie wytrzymały na uderzenia, ale będzie się łatwo rysował. Jeśli będzie twardy, to nie będzie się rysował, ale łatwo się stłucze. Naukowcy, którzy ciągle przesuwają granice wytrzymałości, muszą balansować między pewnymi ograniczeniami.

Co gorsza, nie każdy telefon posiada tak zaawansowaną ochronę. Sporo urządzeń dysponuje konkurencyjnymi rozwiązaniami, które nie robią tak spektakularnego wrażania (np. ekrany Dragontail), są pokryte starszymi generacjami Gorilla Glass 3 lub nawet nie posiadają żadnej szczególnej ochrony.

Możecie mi nie wierzyć, ale sprawdźcie, chociażby debiutującą kilka dni temu motorolę edge 30 Ultra. Ma topowe podzespoły i przestarzałą technologię ochrony ekranu Gorilla Glass 5 (po niej była ta z numerkiem 6 a dopiero po niej Victus). To dużo mówi o tym, czy możemy czuć się bezpieczni.

Po co naprawiać, gdy można się chronić

Skoro jesteśmy w stanie pozwolić sobie na bardzo drogi smartfon to pewnie i jego naprawa nie będzie dla nas problemem. Podczas targów w Berlinie, Sebastian stwierdził, że zrezygnował z ochrony swojego iPhone’a 13 Pro (nosił go bez etui). Bo chce się cieszyć swoim telefonem.

nil kin

Ja nie jestem aż tak odważny. Kilka lat temu miałem podobne przemyślenia. Stwierdziłem, że nie po to producenci tworzą tak piękne urządzenia, by oszpecać je sylikonowymi kejsami. Kojarzyło mi się to z amatorskim tuningiem, który zawsze wygląda słabo. Po dwóch tygodniach, gdy telefon służył mi nagutki jak do Pan Jony Ive stworzył, wywinąłem orła. Telefon z trzaskiem uderzył o ziemie, naprawdę wolałem wtedy, by ten dźwięk oznaczał złamaną nogę, a nie rozbity telefon. Dodarło do mnie, że potrzebne jest dobre etui oraz porządna folia (bo wyświetlacz wyglądał już wtedy jak lodowisko po 3 tercji hokeja).

Od tamtego czasu mam swojego ulubionego producenta szkła (czy też folii). Do kejsów się nie przywiązuję, lubię zmieniać je gdy zobaczę coś nowego. Dziś przyszła mi obudowa, która jest stworzona z łusek pszenicy. Nieźle!

Usłyszałem niedawno, że zbity ekran to już nie problem. Jest wiele firm, które wymienią go na poczekaniu. Jest też wiele stron, które poinstruują nas krok po kroku, jak można to zrobić samemu, bez fachowej wiedzy.

To nadal są jednak spore pieniądze. Zwłaszcza gdy dysponujemy flagowym modelem. Problemem może być też dostępność części oraz problem z chwilową utratą urządzenia, które będzie czymś trzeba zastąpić.

Życiem rządzi przypadek i nieprzewidziane zdarzenie. Firmy jak Corning stają na głowie, żeby stworzyć niezniszczalną powłokę. Telefony dalej się jednak tłuką i rysują. Niektórzy producenci wcale się tym jednak nie przejmują. W końcu i tak pewnie, zamiast naprawić, wymienisz telefon na nowy. Możesz nie czuć strachu, ale czy nie warto jednak się zabezpieczyć. Taka folia to ułamek wartości telefonu, można ją wymienić w dowolnym momencie. Może też znacznie podnieść wartość telefonu podczas odsprzedaży — wiadomo, to jeden z czynników, na który reaguje rynek — nieskazitelny ekran!

Ja nie będę ryzykował, szkoda mi nerwów.


Jeśli szukasz szkła lub folii na wyświetlacz, znajdziesz je w katalogu produktów naszego partnera, firmy Empik.