Cztery powody, dla których ludzie w IT już nie chcą pracować na etacie

Cztery powody, dla których ludzie w IT już nie chcą pracować na etacie

Opublikowano 19.02.2020 20:51 - Wpis sponsorowany


Kiedyś umowa o pracę – w odróżnieniu od „umów śmieciowych” – była synonimem dobrych zarobków. Specjalista poszukiwał rozwoju w stabilnym zatrudnieniu, mającym pozwalać na zbudowanie mocnej pozycji w organizacji, w której miałby spędzić wiele lat. Obecnie freelancing staje się magnesem na specjalistów IT. Przyjrzyjmy się, dlaczego nikogo nie dziwi, że programiści nie widzą rozwoju w długich latach na ciepłej posadzie. 

1: Wynagrodzenie

Gig economy to nie żarty. W Polsce już co trzeci programista pracuje na B2B, a co drugi uważa, że samozatrudnienie jest najlepszym możliwym rozwiązaniem. Przesunięcie standardu w stronę B2B ma bardzo mocne uzasadnienie w zarobkach. Na B2B zarobisz więcej, o czym łatwo się o tym przekonasz sprawdzając, jakie wygląda teraz praca IT. Wynika to przede wszystkim z tego, że pracodawcy w tym modelu ponoszą niższe koszty współpracy, a fakturę mogą zliczać do kosztów firmy i odliczyć VAT. Co więcej, praca zdalna umożliwia działanie w kilku projektach jednocześnie. Dzięki agencjom, które ofertują usługi typu outsourcing IT, doświadczony programista może realizować dowolną ilość zleceń – również na raz. 

2: Rozwój

Według wyników badania rynku, które na przełomie 2019/2020 przeprowadziła agencja konsultingowa Ework Group, rozwój to – poza zarobkami – najważniejszy aspekt pracy w IT. I swoje możliwości rozwoju bardzo wysoko oceniają specjaliści, którzy pracują w modelu B2B. Rzecz jasna, na etacie też można się z powodzeniem rozwijać, choć wiele zależy od naszego pracodawcy i charakteru pracy. Działając zleceniowo – zwłaszcza nie tylko dla polskich, ale też zagranicznych klientów – naturalnie zwiększa się ilość wyzwań, z jakimi specjalista IT musi się zmierzyć. I to nie tylko w kwestii technologii, ale też kultury organizacyjnej.  

Po 3., czas

Faktem jest, że większość z nas ceni możliwość pracy spoza biura. Szukając nowej posady, życzliwszym okiem patrzymy na tych pracodawców, którzy nam tę możliwość stwarzają. W IT praca zdalna staje się normalnością – i nie jest to szczególnie zaskakujące, bo tradycyjne pojęcie pracy powoli odchodzi do lamusa. W klimacie, w którym znikają pojęcia długoletniej współpracy, stabilności czy szeroko pojętego bezpieczeństwa zatrudnienia, oczekujemy lepszego balansu między życiem prywatnym i pracą. Choć nie musimy być na B2B, by móc w miarę swobodnie dysponować swoim czasem, to będąc przedsiębiorcą realizującym zlecenie, mamy dużo więcej możliwości decydowania, jak wygląda nasz balans. 

Po 4., decyzyjność

Jednym z najważniejszych aspektów samozatrudnienia w IT jest decyzyjność. I dla wielu przedsiębiorców, to właśnie możliwość swobodnego podejmowania decyzji jest kluczowa. Będąc na B2B, sami wybieramy projekty i zakres współpracy. Umowa o pracę wiąże się z przestrzeganiem pewnych terminów, czasu pracy czy urlopów, aby zadeklarowana praca była zgodna z przepisami Kodeksu Pracy. Przedsiębiorcy nie muszą odczuwać takich ograniczeń, czego dowodzi coraz większa grupa tzw. cyfrowych nomadów: czyli osób, którzy podróżują po świecie, jednocześnie pracując zdalnie. 

Podsumowanie

W czasie dynamicznego wzrostu branży IT, który ciągnie za sobą wzrost wynagrodzeń, nie trudno się domyślić, skąd bierze się popularność outsourcingu w IT. Specjaliści IT są potrzebni w prawie każdej firmie, ale nie zawsze zatrudnianie ich na stałe jest możliwe. Dlatego nikogo już nie dziwi powstanie nowego standardu samozatrudnionego programisty, który pracuje z kilkoma klientami – zarówno polskimi, jak i zagranicznymi, za pośrednictwem wyspecjalizowanej agencji. 


Tekst sponsorowany, utworzony przez markę Biuro Podróży Reklamy.

Wieści z Rozładowani.pl