Czekasz na nowe Diablo? Jest alternatywa!

Czekasz na nowe Diablo? Jest alternatywa!

Opublikowano 13.01.2020 11:11 -


W swoim notatniku zauważyłem dwa podkreślone tytuły. Pierwszy to „Trochlight: Frontiers”, a drugi: „Magic: Legends”. Wbrew pozorom obie produkcje wiele łączy. Są jeszcze w trakcie przygotowywania, mają tego samego wydawcę, będą grami sieciowymi i garściami czerpią z hack’n’slashy. Dlatego wszystkie skojarzenia z kultową serią „Diablo” są jak najbardziej na miejscu. Skoro już padł ten tytuł, to warto przypomnieć, że Activision-Blizzard zapowiedział czwartą część, ale konkretnej daty produkcji nie ma. Sądzę, że osoby tworzące gry komputerowe powinny potraktować ten czas z najwyższą uwagą.

Dlaczego? Bo jest duża szansa, że pojawi się zainteresowanie hack’n’slahami. Wiele portali internetowych będzie opisywało każdy, nawet najmniejszy przeciek, dotyczący „Diablo IV”, przez co głód fanów gatunku będzie tylko rósł. Podsycany oczywiście przez różnego rodzaju nowinki. Pojawi się zatem potrzeba, którą warto wykorzystać.

Jestem przekonany, że twórcy „Path of Exile” doskonale to rozumieją. Wersję 2.0 swojej gry zapowiedzieli w listopadzie 2019 roku, dwa tygodnie po BlizzConie.

Nie wątpię, że pojawienie się informacji na temat rozpoczęcia prac nad „Diablo IV” tylko pomogło rozprzestrzenić się tej wiadomości. „Path of Exile”, za sprawą regularnych aktualizacji, zdobyło dużą popularność i często bywa wskazywane jako największy konkurent produkcji od Activision-Blizzard.

Co nie znaczy, że mniejsi nie będą w stanie niczego ugrać. Oczywiście, że łatwiej będzie dotrzeć do odbiorców tytułom nawiązującym do rozpoznawalnych serii. „Torchlight” na stałe zagościł w seriach fanów hack’n’slashy, a druga część dalej ma się nieźle, w dużej mierze za sprawą mnóstwa modyfikacji. „Magic: Legends” będzie korzystało z bogatego świata „Magic: The Gathering”. Jest to karcianka, która od lat cieszy się olbrzymią popularnością i jest rozpoznawalna wśród fanów gier analogowych i komputerowych.

Jednak uważam, że sporym minusem może być tutaj model dystrybucji. Obie gry mają być dostępne za darmo, w formie MMO, co rzadko kończy się dobrze. Obawiam się, że szybko staną się zwykłymi maszynkami do robienia pieniędzy, w których rządzi wszechobecny grind.

Dlatego uważam, że będzie to dobry czas dla studia, które zaproponuje porządnego hack’n’slasha skierowanego do pojedynczego gracza. Z opcjonalną sieciową kooperacją i dobrze przemyślaną historią, bo bez niej łupanie potworów przerodzi się w bezmyślne, całkowicie pozbawione sensu, zajęcia.

Hack’n’slash dla pojedynczego gracza będzie mógł pozwolić na skoncentrowanie się na zabawie, na poszukiwaniu przedmiotów, bez konieczności zaglądania na jakiś rynek i bez jakichkolwiek dodatkowych mikropłatności.

Za sprawą zapowiedzi „Diablo IV” oraz „Path of Exile 2.0” uważam, że pojawiła się przestrzeń dla solidnego hack’n’slasha dla pojedynczego gracza. Takie „Grim Dawn”, ale nowe, świeże, możne nawet osadzone w konwencji cyberpunkowej?

Może powinienem spróbować swoich sił w "Darksiders: Genesis"?

Wieści z Rozładowani.pl

Plebiscyt DailyWeb na najlepszy sprzęt: DailyWebstery 2020 - [Zagłosuj]

Szukamy Social Media Ninja i dwóch redaktorów! [Zobacz]