Czas zmierzyć się z klawiaturą mechaniczną - Logitech G610 - pierwsze wrażenia | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Czas zmierzyć się z klawiaturą mechaniczną - Logitech G610 - pierwsze wrażenia

Opublikowano 1 rok temu - 1


Gdybym miał wskazać najbardziej istotny element komputera to byłaby dla mnie z pewnością klawiatura. Tak się składa, że to za jej pośrednictwem wypluwam z siebie całą masę znaków czy to dla DailyWeb czy w przypadku innych projektów. Wiele klawiatur już miałem okazje przetestować i w zasadzie z tych ostatnich to bardzo długo pracowałem na zestawie od Della KM713 (klawiatura i mysz), który dołączony był do zestawu AiO 27'.

Potem było jeszcze lepiej bo wylądowałem z Macbookiem Pro do którego dokupiłem zewnętrzną klawiaturę od Apple. To jest uczucie, które trwa do teraz, gdyż uważam diabelstwo za najbardziej komfortowe na jakim dotychczas miałem okazje pracować. Oczywiście sporo się nasłuchałem, że i tak top - topów to klawiatura mechaniczna, dobrej jakości, która to zjada wszystkie inne w przedbiegach. Byłem zaintrygowany, bo nie wyobrażałem sobie, by mogło być jeszcze bardziej komfortowo. Tym bardziej, że patrząc na te ogromne, kulfoniaste przyciski klawiatur mechanicznych, nie byłem w stani sobie wyobrazić że może to być wygodne w pracy.

Nadszedł jednak czas by zmierzyć się z legendami tej kategorii sprzętów, dlatego też postanowiłem celować wysoko. Do testów trafiła do mnie klawiatura od Logitech o nazwie G610 w wersji kolorystycznej Onion Red. Jeśli śledzicie nasz Instagram lub profil na fesjbuku, to z pewnością już ją widzieliście. Zestaw ten dedykowany jest dla świata gamingu, czego ja akurat pewnie nie sprawdzę, ale chętnie do zastosowań codziennego tworzenia tekstów.

Jeśli chodzi o pierwsze wrażenia, to przede wszystkim klawiatura jest naprawdę ciężka. Oczywiście na biurku nie będzie to przeszkadzać, ale nie ma mowy o żadnym komforcie mobilnym, bo to naturalnie nie jej zastosowanie. Klawisze swoja wielkością przytłaczają. Po otwarciu opakowania miałem wrażenie, że nie ma najmniejszych szans by ten potwór był bardziej komfortowo do pracy niż ulubiona klawiatura do Apple. Jak jest w rzeczywistości? Stosunkowo zaskakująco ze względu na fakt, że pomimo wielkich przycisków i sporo większego skoku, niż do tego do którego jestem przyzwyczajony, to praca jest całkiem komfortowa.

Przynajmniej po tych pierwszych godzinach pracy. Opór skoku jest zaskakująco i nienaturalnie mały. Oczywiście muszę się przestawić na inny sposób poruszania palcami po klawiaturze, ale myślę że to kwestia kilku najbliższych dni, by się ze wspomnianą klawiaturą zaprzyjaźnić. Szczerze mówiąc nie sądzę by zastąpiła mi ona moje sprawdzone klawiaturowe rozwiązania, ale zobaczymy co pokażą dalsze testy, z pewnością będzie ciekawie. Recenzja wkrótce.