Czas na komiksy, czyli streaming w stylu Netflixa od DC Comics | DailyWeb.pl

Czas na komiksy, czyli streaming w stylu Netflixa od DC Comics

Opublikowano 7 miesięcy temu -


Jako osoba, która dzięki komiksom nauczyła się czytać, dorastała z nimi i nawet z trzydziestką na karku nie potrafi się od nich uwolnić, jestem nieco zaskoczony, ale jednocześnie bardzo zadowolony z faktu, iż powstaje streaming brandowany logiem DC Comics. Superbohaterzy dostają własną filmowo-serialową platformę internetową. Co za czasy.

Jak podaje THR Warner Bros. Television i DC Entertainment uruchomią nową usługę streamingową, której premiera została zapowiedziana na bliżej nieokreślony termin. Wiadomo tylko, że będzie to 2018 rok. Flagową produkcją ma być serial fabularny Titans, który skupi się na przygodach grupy superbohaterów pod przywództwem jednego z sidekicków Batmana. Projekt był wcześniej kojarzony ze stacją TNT. Ponadto właśnie tam premierę będzie miał trzeci sezon kreskówki Cartoon Network Young Justice: Outsiders.

To wielki dzień dla superbohaterów DC Comics

Trzeba przy tym pamiętać, że Time Warner, który w 1989 roku kupił DC Comics, posiada olbrzymie zaplecze programowe związane z komiksowymi historiami. Są to setki filmów i seriali, zarówno fabularnych jak i animowanych. Istnieje również olbrzymi potencjał do rozbudowywania oferty o kolejne adaptacje historii obrazkowych.

Komiks Teen Titans od DC Comics
Ilustracja: DC Comics

Aktualnie komiksowe seriale Warnera są emitowane w różnych stacjach: FOX (LuciferGotham), CW (Arrow, The Flash DC's Legends of Tomorrow, Supergirl oraz iZombie), AMC (Preacher), a także NBC (Powerless). Za jakiś czas będziemy mieli premiery przynajmniej trzech nowości, czyli Black Lightening na CW, Scalped na WGN America oraz Krypton, który jest kręcony dla Syfy. Ponadto kilka innych jest w mniej lub bardziej zaawansowanej fazie produkcji. W tym roku dostaniemy również dwa blockbustery sygnowane logiem DC - Wonder WomanLigę Sprawiedliwości. Nie zapominajmy o serialowych i pełnometrażowych animacjach, których wymienienie trwałoby równie długo.

W całej sprawie jest jedno ale i jest nim HBO

Netflix ma dziś dwóch mocnych konkurentów. Prime Video oraz HBO. I o ile streaming Amazonu idzie własną droga, starając się zdobywać nowych klientów wszelkimi dostępnymi środkami, tak także należące do Time Warnera HBO zbytnio rozgościło się na tronie i powoli zaczyna potykać się o własne nogi.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ HBO do spółki z HBO Go i HBO Now nie mają mocnej tendencji wzrostowej. Powstają tam świetne seriale, jednak coraz bardziej widzimy braki w ofercie programowej, kiedy spojrzymy na aktywność firmy Reeda Hastingsa. A ku wzrostom jest olbrzymi potencjał. W końcu Time Warner posiada tak potężne marki jak CNN, w którym można obejrzeć świetne dokumenty; Cartoon Network, które jest kopalnią topowych animacji; 50% udziałów w kanale CW, którego oferta programowa najpewniej będzie główną podwaliną pod streaming DC. Jednak programów ze wspomnianych stacji - oraz kilku pomniejszych - nie zobaczymy na antenie HBO.

Jest to podcinanie gałęzi na której się siedzi, gdyż buduje się odrębną, nieco niszową markę. Ta w gruncie rzeczy odbiorców znajdzie, jednak w skali nieporównywalnie mniejszej niż HBO, gdyby nieco bardziej przemyśleć to wszystko od dalekosiężnej strony biznesowej. Przypomina to drogę, którą obrało Sony posiadające Crackle, a ponadto oferuje oddzielnie ekskluzywne produkcje na Playstation Network i niestety nie udostępniające całej oferty chociażby z AXN czy Animaxa na głównej platformie streamingowej. Co jest jednym z przyczynków do tego, że usługa Japończyków jest praktycznie martwa w masowej świadomości.

Sukces tak, ale umiarkowany

Streamingi tematyczne istnieją i mają się nieźle. Są usługi traktujące o sporcie, a nawet poszczególnych dyscyplinach sportowych. Są platformy strumieniujące wyłącznie filmy dokumentalne. Jest Shudder na którym można oglądać wyłącznie horrory. To dlaczego miałoby się nie udać znaleźć własnej niszy nurtowi, który jest obecnie na popkulturowym szczycie. Filmy o superbohaterach co roku zgarniają miliardy dolarów w box office, a seriale gromadzą wielomilionową widownię.

Chociaż nie spodziewam się fajerwerków. Herosi od DC Comics - drugiego największego wydawnictwa komiksowego w Stanach Zjednoczonych - to świetny towar. Jednak nie zdołają zgromadzić kilkudziesięciu milionowej bazy abonenckiej. A streaming to nie 130 mln potencjalnych subskrybentów na usługę - ile posiada obecnie HBO - a setki milionów. Według wyliczeń ARK Investment Managment LLC Netflix do 2020 roku będzie miał 175 mln płacących użytkowników. Czyli o 45 mln więcej niż obecnie posiada HBO. Trzeba przy tym pamiętać, iż Netflix jako streaming startował w 2007, a HBO jako płatna telewizja kablowa w 1972 roku.

Gdybym przeczytał, że oto produkcje ze wszystkich stacji Time Warnera pojawią się w HBO, a większy nacisk będzie kładziony na ekranizowanie przygód bohaterów z kart komiksów, to byłbym pod niemałym wrażeniem. Jeśli do tego ogłosiliby, że otwarta platforma streamingowa HBO Now pojawi się na całym świecie i dostosuje swój cennik do dzisiejszych realiów (obecnie jest droższa o 3 dolary od najdroższego i 7 od najtańszego abonamentu Netflixa), to wywiesiłbym na oknie transparent pochwalny i dziś zanudzałbym Was opowieściami, jaki ten świat nagle stał się wspaniały. I chociaż w lekkim napięciu czekam na to co DC Enterntainment nam zaprezentuje, to mam świadomość, że mogło być lepiej. O wiele lepiej.

No i ani słowa o Batmanie. Gdzie jest Batman? Bez Batmana to już nie to samo.