Ponadto zaprezentowano także funkcjonalność z serii zastanawiających. Mowa o udostępnianiu obrazków czy stron za pomocą przysłowiowego jednego kliknięcia. Jak to działa? W zakładce udostępniania pojawiają się najpopularniejsi znajomi, w postaci ikonek, po kliknięciu których wysyłamy automatycznie mejla z powiadomieniem o stronie albo obrazku. Super, tylko po co?

To co może okazać się wygodne, to przemodelowany podgląd kart. Mają one nowy, odświeżony wygląd – zdecydowanie łatwiej się wśród nich odnaleźć. Do tego jak deklaruje Apple wydajniejsza obsługa modelu DOM, a to dość interesujące. Niemniej realna ocena tych przechwałek wyjdzie dopiero w praktyce, pozostaje uwierzyć na słowo.

safari2

Niemniej to wszystko, co napisałem powyżej to w zasadzie drobiazgi, może nie licząc tajemniczej obsługi DOM. Niemniej to co najważniejsze jeśli chodzi o nową przeglądarkę Safari zawarte zostało na poniższym zrzucie:

safari3

Jest WebGL i parę innych drobiazgów, ale w zasadzie dalej nie wiadomo czy Safari będzie obsługiwać pełną specyfikację HTML5 i CSS3. Jak na moje nie zapowiada się, w zasadzie więc pozostanie ona niszową przeglądarką. Firefox i Chrome pozostaną bez rywala ze strony Apple, a szkoda.