Co łączy +500, Warszawę, LaLiga i CFD?

Opublikowano 16.11.2020 12:22 -


Plus 500 to największy broker detaliczny w Europie. Jego głównym walorem są kontrakty różnicowe nazywane CFD, a od 2013 notowany jest na giełdzie w Londynie. Z kapitalizacją 1,33 mld funtów jest sponsorem stołecznej drużyny piłki nożnej Legia Warszawa i madryckiego Atletico, czołową drużynę hiszpańskiej LaLiga.

Chciałoby się zapytać, no i co z tego? Otóż w świecie inwestycji nie brakuje kobiet. Nie zawsze interesują się footballem, ale wiedzą doskonale, jak działają kontrakty CFD. W dużym uproszczeniu to kontrakt zawierany pomiędzy dostawcą kontraktu a kupującym. Kontrakt mówi, że dostawca zapłaci kupującemu różnicę cenową między aktualną ceną aktywa zawartego w kontrakcie a ceną w momencie ustalania kontraktu. Inwestorki wiedzą jak pomnażać swój kapitał. Dzięki temu zasilają domowy budżet i mają na te drobne i większe wydatki. Jak wykorzystać tę szansę?

Świat zwolnił

Panująca pandemia sporo namieszała. Nie widzimy końca tej całej sytuacji, a najświeższe dane niestety nie napawają optymizmem. Firmy zwalniają pracowników, a część z nich prawdopodobnie znika z rynku. Stopy procentowe zachęcają do zaciągnięcia kredytu z niskim oprocentowaniem, a z drugiej strony lokaty odstraszają śmieciowym zyskiem. Oszczędności rosną w ślimaczym tempie, a od tyłu konsumuje je niespełna 3% inflacja (2.9% w sierpniu 2020 r.). Ceny nieruchomości przypominają Wieżę Babel i nie zachęcają do lokowania środków. Zwłaszcza że potencjalni wynajmujący wrócili do rodzinnych stron. Utrzymują się te lokale, których najemcy mają pracę. Kolejne obostrzenia spowodują duże ograniczenie podaży pracy i rewizję zatrudnienia. Skutkować to może przedwczesnym wypowiedzeniem umowy najmu. W takiej sytuacji zostajemy z pustostanem, który co miesiąc trzeba utrzymać. Jeśli mamy bufor finansowy, to dobrze, a co jeśli nie? Trzeba poszukać alternatyw. Ciekawe rozwiązania proponuje borker 500+. Opinie na jego temat, które opisują jego sylwetkę, znaleźć można na https://forexrev.pl/forex/plus500/.

Nie licz na łut szczęścia, licz na siebie

Zdarza się, a zwłaszcza teraz, że w pojawiają się zagwozdki do rozgryzienia. Kobiety potrafią takie sytuacje analizować w biegu, jednocześnie ubierając dziecko do szkoły. Panowie potrzebują wyciszenia i potrafią skupić się tylko na tej jednej rzeczy. Każda z metod ma swoje zalety i wady. Dobrze połączyć siły, ale czasami sytuacja wymaga działania solo. W takich okolicznościach najlepiej wykorzystać swoje mocne strony. Zamiłowanie do liczb, a może analityczne myślenie? Jeśli masz to, korzystaj! Instynkt? Nie wahaj się, jeśli sprawdził się w przeszłości. O czym mowa?

Trudne czasy są dużym zagrożeniem, ale dają również szanse. Umiejętne zarządzanie niewielkim kapitałem może przynieść interesujące zwroty. Reinwestycja pozwoli na dalszą drogę w pomnażaniu kapitału. Warto zostawiać od 10% do 20% zysków jako bufor bezpieczeństwa. Czyli tak jak z każdej wypłaty. Przynajmniej jej część powinniśmy odkładać niekoniecznie na czarną godzinę. Podobna reguła sprawdzi się do zysków z inwestycji. W końcu warto mieć jakieś zaskórniaczki na to i owo. Dobrze więc pomyśleć o alternatywnych formach oszczędzania i inwestycji. Dzięki temu nie dość, że ochronimy swoje oszczędności, to jest szansa na ich pomnożenie.

Trudne czasy to trudne decyzje. Nie zawsze to, co mieni się w słońcu, jest złotem. Dlatego warto poszukać rozwiązań, które pomogą ochronić nasz kapitał, a nawet go realnie (ponad inflację) powiększą. Nie jest to proste zadanie, ale „gra jest warta świeczki”.


Artykuł sponsorowany, dostarczony przez partnera.

Wieści z Rozładowani.pl