Classic Leather Legacy - Reebok współpracuje z młodymi artystami

Opublikowano 21.07.2020 20:17 -


Mimo panującej na świecie pandemii koronawirusa Reebok nie próżnował. Producent obuwia i odzieży rozpoczął współpracę z młodymi artystami, w celu promocji nadchodzącego modelu Classic Leather Legacy.

Reebok pozostaje firmą zależną od Adidasa. Próbuje się jednak odróżnić od spółki matki zarówno grupą docelową, jak i sposobami promocji, a nawet... rozmiarówką! W zeszłym roku Reebok powrócił do klasycznego logo, co spotkało się z bardzo ciepłym odbiorem zarówno wśród projektantów, jak i odbiorców marki.

Reebok wraca do klasycznego logo

Akcja Write Your Legacy, z racji panujących warunków na świecie była dość nietypowa. Młodzi twórcy, specjalizujący się w różnych dziedzinach sztuki i designu, otrzymali nowy model marki Reebok i motto  „Twoje dziedzictwo nie jest tym, co po sobie zostawiasz, ale tym, co tworzysz teraz”. Wokół tych dwóch elementów stworzyć mieli swoją pracę.

Trzeba przyznać, że młodzi twórcy podeszli do tematu bardzo kreatywnie. Stworzyli dziesiątki bardzo różnorodnych kreacji, od rysunków i ilustracji, przez fotografię i kolaże, aż po filmy, realizacje multimedialne i rendery 3D. Głównym bohaterem całości był model Classic Leather Legacy.

reebok legacy

Classic Leather Legacy to nowoczesna interpretacja klasyki. But łączy elementy kultowych modeli Aztec i Classic Leather. Te ostatnie to prawdziwy klasyk, produkowany przez Reeboka od 1983 roku. Początkowo były to buty biegowe, jednak szybko zaadaptowano je do mody ulicznej, jako modelu bardziej uniwersalnego od Freestyle Hi-Tops. Sam pisząc te słowa mam na sobie wariacje tego modelu, powstałą we współpracy z firmą Montana, specjalizującą się w produkcji farb w sprayu. Reebok znany jest także z innych kolaboracji, między innymi z Pixarem, Local Heroes czy Kendrickiem Lamarem.

Reebok wypuszcza buty z okazji premiery Toy Story 4

Reebok pozostaje marką zależną od Adidasa, jednak zarządzający nią mają wiele pomysłów, jak odróżnić się od wielkiej spółki matki. Sam nie jestem jakimś wielkim fanem Reeboka, a złapałem się na tym, że z moich trzech ostatnich zakupów sneakersów, w dwóch przypadkach zdecydowałem się właśnie na produkty tej marki. Czyżby trafiła do mnie niestandardowa forma promocji?

Wieści z Rozładowani.pl