CIA to legendarna instytucja rządowa w USA, której dobre(?) imię rozsławiły setki filmów, seriali i utworów muzycznych. CIA funkcjonuje w popkulturze prawie na równi z FBI czy NASA.

CIA odświeżenie wizerunku zapowiedziało na początku roku za pomocą mediów społecznościowych. Pierwszym akcentem była zmiana dobrze znanego znaku z tarczą i orłem, na jego czarno-biały odpowiednik. To był jednak dopiero początek.

cia logos

Poza pozbawionym kolorów logo, CIA zaprezentowała także nowy avatar, w którym nazwa CIA i towarzyszące jej rozwinięcie skrótu, pojawia się na tle szeregu równoległych i przeplatających się linii. Logo kojarzy się raczej ze znakiem modnej marki produkującej ciuchy, logo imprezy techno czy klubu muzycznego, niż poważnej agencji wywiadowczej.

cia avatar

Poza logo i dodatkowym znakiem zaprezentowano również zupełnie nową stronę internetową oraz rozpoczęto akcję Discover CIA. Strona, podobnie jak wszystkie nowe grafiki mogłaby równie dobrze służyć modnej agencji brandingowej czy innej marki skierowanej bezpośrednio do konsumenta. Zmiana marki ma na celu poprawę wizerunku agencji w umysłach utalentowanych i bardziej zróżnicowanych kandydatów poprzez utratę reputacji klubu dla białych mężczyzn z Ivy League.

cia strona

Odkąd Gina Haspel została dyrektorem CIA, rekrutacja stała się kluczowym priorytetem dla Agencji, a CIA zaczęła reklamować się w serwisach streamingowych i uruchomiła konto na Instagramie. Teraz CIA zdecydowało się na dość kontrowersyjny krok. Agencja zmieniła wizerunek, stawiając na młodych. Ja, podobnie jak wielu komentujących ten rebranding, zastanawiam się, czy nowa marka nie jest zbyt młodzieżowa i odważna, jak na instytucję, która powinna budzić respekt, a nie próbować być fancy.