Chrome nareszcie bierze dobry przykład z konkurencji!

Chrome nareszcie bierze dobry przykład z konkurencji!

Opublikowano 23.09.2019 12:39 -


Najpopularniejsza przeglądarka świata wprowadza długo oczekiwane zmiany w zarządzaniu kartami. Ma być prościej, przejrzyściej i przede wszystkim szybciej. Zapowiada się nieźle, ale mam nadzieję, że to jedynie początek zmian na lepsze.

Natknęłam się ostatnio w sieci na stwierdzenie, że Chrome zaczyna powoli dzielić los Windowsa - wszyscy z niego korzystają, jednak coraz mniej osób faktycznie go lubi. Po głębszym zastanowieniu, muszę przyznać autorowi tego stwierdzenia sporo racji. Moje przywiązanie do googlowskiej przeglądarki wynika głównie z przyzwyczajenia przemieszanego z lenistwem, niżeli z przekonania o jej wyższości nad konkurencją. O ile Chrome w dalszym ciągu jest solidnym produktem, brakuje mu tej przewagi konkurencyjnej, jaką posiadał jeszcze kilka lat temu.

Microsoft Edge rzuca wyzwanie Google. Nowa aktualizacja dodaje funkcje nieznane w Chrome!

W zasadzie nie ma żadnej funkcji Chrome, której nie wykorzystywałaby także konkurencja (i to w wielu przypadkach dużo lepiej!). Dodajmy do tego wyraźne problemy w wydajnością, zasobożerność i szybkość ładowania stron pozostawiającą wiele do życzenia. Wszystko to sprawia, że nasz związek z Chrome od dłuższego czasu się wypala, a moje przelotne romanse z innymi przeglądarkami (głównie Firefoxem i Safari) jedynie utwierdzają mnie w przekonaniu, że najlepsze jest już za nami. No chyba, że Google weźmie sobie do serca uwagi użytkowników i zacznie brać benchmark z konkurencji. Ostatnie wieści z obozu projektowego Google napawają w tym względzie optymizmem.

Zmiany w zarządzaniu kartami Chrome

Zarządzanie kartami przeglądarki było od dłuższego czasu jednym z głównych punktów krytyki wobec Chrome. Zdecydowanie lepiej z tym aspektem radzili sobie nie tylko najwięksi konkurenci Google, jak Safari czy Firefox, lecz nawet traktowany przez wielu ze sporą dozą dystansu Edge. Dlatego tym bardziej cieszą wieści na temat nadchodzących zmian. I chociaż na razie są one nieco ograniczone, Google już teraz obiecuje, że na tym nie koniec.

Co więc się zmieni? Chrome zyskuje nowy, szybki podgląd tytułu i adresu po najechaniu na favicona karty. Zmieni się przy tym nie tylko layout (podgląd staje się on większy i bardziej czytelny) lecz przede wszystkim szybkość wczytywania - o ile teraz musimy chwilę poczekać, zanim podgląd się wczyta, w nowej wersji ma on być dostępny natychmiastowo. Trzeba przyznać, że przy kilkunastu (a czasem i kilkudziesięciu) otwartych kartach jest to spore ułatwienie.

Oprócz zmian na kartach, Google planuje również dostosować pasek adresu Chrome. tak aby możliwe było szybsze wyświetlenie wyników wyszukiwania. Odpowiedzi na pytania dotyczące pogody, tłumaczeń, wydarzeń sportowych zostaną wyświetlone bezpośrednio w pasku adresu, bez konieczności przechodzenia na stronę wyników.

Ostatnia zmiana skierowana jest do osób lubiących personalizację przeglądarki. Google rozszerzy bowiem możliwość ustawienia kolorów kart i paska przeglądarki bez konieczności instalowania motywów Chrome w sklepie internetowym Chrome. Google dodaje również więcej ustawień kolorów dla motywów Chrome.

Nowe funkcje mają być dostępne jeszcze tej jesieni.

Żródło: The Verge