Chciałbyś rysować, a nie wiesz jak zacząć? Chętnie pomogę. | DailyWeb.pl

Chciałbyś rysować, a nie wiesz jak zacząć? Chętnie pomogę.

Opublikowano 3 miesiące temu - 12


Rysowałeś kiedyś jako dziecko, jak każdy z nas. Nawet Ci się to podobało. Był to bardzo naturalny sposób spędzania wolnego czasu w wieku 1-5 lat. Czasami memlałeś te kredki świecowe bardziej w buzi niż tworzyłeś jakieś dzieło na papierze, ale ogółem kontakt z rysunkiem miałeś na co dzień.
Ah, ba! Wszystkie Twoje prace miały honorowe miejsce na lodówce, a każda laurka dla mamy była wyjątkowa.
Co się stało, że większość z nas olała temat i już do niego nie wraca? Skoro każdy z nas był artystą?

Każde dziecko jest artystą. Wyzwaniem jest pozostać artystą, kiedy się dorośnie." – Pablo Picasso

Większość z nas się zniechęciła. Dziecko nie znało pojęcia do pewnego momentu „coś mi się nie udało”, bo nie porównywało się z otoczeniem. My porównujemy się ciągle, jesteśmy nieusatysfakcjonowani z naszych rezultatów, wolimy coś zarzucić, niż zaprzeć się i próbować dalej. Daliśmy sobie w pewnym momencie wmówić, że musimy mieć wyniki lepsze od innych, bądź co najmniej takie same, by być z siebie dumnym. Z resztą w tym przekonaniu nieustannie utwierdza nas społeczeństwo.

Drugą rzeczą, była priorytyzacja zajęć i na rysowanie po prostu nie wystarczało czasu. Granie na komputerze, zabawa na placu, wyjścia ze znajomymi.

Po trzecie, ktoś z zewnątrz (mama, tata, nauczyciel) nam zdołał wmówić, że „z rysowania to Ty nie wyżyjesz”, a skoro tak, to zajęcie jest błahe i bez sensu. Lepiej poświęcić czas na naukę matematyki czy biologii (oj, nie przeczę, że przydała mi się ta wiedza o wiele bardziej od rysunku, do dziś wyliczam całkę jak idę po bułki do sklepu. Żartowałam, nie chodzę po bułki.).

Tak więc jak widać, temat zapomniany, ale jakoś coś Cię korci, bo kupiłeś kiedyś tablet, bądź wujek/ciotka dał/a Ci w prezencie na gwiazdkę. Leży to to, zalega na półce, kurzy się, ale gdy próbowałeś cokolwiek na nim stworzyć, od razu rzuciłeś go w kąt, bo.. bo nie wyglądało to tak jak sobie wymarzyłeś. I na pewno nie dasz rady bo reszta ludzi ma

TALENT

Za przeproszeniem – guzik prawda. Jak nie będziesz ćwiczyć, to czy masz talent, czy go nie masz (w ogóle, co to jest talent??) to nic z tego nie będzie.

Talent to taka wyimaginowane pudło, do którego wkładamy wszystkie nasze niechcemisię. Poważnie mówię.

Ten gość ma talent –> robi to dobrze -> robi dobrze rzeczy, które ja chciałbym robić, ale nie zrobię, bo niechcemisię /niemamnatoczasu /mamstoinnychzajęć /mamlepsząwymówkę. Robi nam się pudełko bez dna.

Zatem: zapominamy o talencie.

Ciężka praca

Nie, mój drogi. To ma Ci sprawiać radochę. Ciężka praca to fizyczna praca na kopalni, ona nie sprawia żadnej przyjemności, a ja jeśli coś „dodatkowego” nie sprawi Ci przyjemności – to zaraz wyląduje w pudełku „Inni mają talent”. Rób to co lubisz, w końcu to ma być hobby.

Brak odpowiednio zaawansowanego sprzętu


Fakt, jeśli popatrzysz na youtube, to każdy artysta będzie miał zestaw ołówków Farber Castell, pióra do kaligrafii z Pilota, pędzle z włosia wielbłąda, a jeśli tablet, to tylko Wacom Cintiq 16”. Prawda jest taka, że do rysunków wystarczą ołówki z Ikei, ryza papieru, do kaligrafii i malunku pędzle z sklepu plastycznego za 2.20 zł każdy, a jeśli chodzi o tablet… to tablety które rzuca Biedronka co jakiś czas, z serii Wacom Bamboo (A6) są najzupełniej wystarczające.

Ćwicz

Wielokrotnie wspominałam o tym, by rysować beleco i belegdzie. Na serwetce, na papierze w kratkę, w zwykłym notatniku, gdziekolwiek. Chodzi o to, by Twoja ręka przyzwyczaiła się do ołówka. Tak tak, nie śmiej się. Pamiętasz, kiedy ostatni raz zapisałeś całą kartkę A4 długopisem? No właśnie. W dobie smartfonów i lapków, rzadko sięgamy po cokolwiek offline. Nie musisz tworzyć dzieł od razu ambitnych, mogą to być szybkie szkice z obserwacji, możesz wodzić i wymyślać wzroki dla kratki w kratę, możesz rysować zwykłe szlaczki. Rozrysuj się.

Znajdź cel

Specjalnie nie napisałam "inspirację", bo tu chodzi o to, na czym chcesz się skupić. Są tacy, którym lepiej wychodzi krajobraz. Inni czują się lepiej obserwując zwierzęta. Inni wolą malować portrety. Jeszcze inni lubują się we wzorach, a znam takich, co najchętniej skupiliby się tylko na abstrakcji.

Up to you ( z ang. Up tu ju - zależy od Ciebie). Znajdź sobie coś, co Ci się podoba i próbuj to najzwyczajniej w świecie... kopiować. Później będziesz się zastanawiać, czy to co robisz jest zgodne z konwencją, zasadami i ogólnie przyjętymi normami dla stylu.

Nie porównuj się

Wiem, że najchętniej cały czas porównywałbyś się z lepszymi od siebie, ale to stwarza wieczne poczucie niespełnienia i niezadowolenia.

Daj sobie czas na progres i pewną osobistą przestrzeń. Ta zasada tyczy się wszystkiego w życiu; im większa radość tworzenia na początku, tym większa ciekawość poznawania nowych technik i metod, a co za tym idzie, większa wiedza techniczna później.

Luz, dopiero zaczynamy.

To jak? Chcemy rysować tradycyjnie czy digitalowo?