Chcesz żyć? Nie przesadzaj z technologią! | DailyWeb.pl

Chcesz żyć? Nie przesadzaj z technologią!

Opublikowano 8 miesięcy temu -


To mogło być jakieś piętnaście lat temu. Byłem pasażerem samochodu, który wjechał do Rzeszowa krajową czwórką od strony Krakowa. Kierowca niewiele robił sobie z ograniczenia prędkości, jednocześnie dzierżył w dłoni telefon komórkowy, równie żywiołowo odpisując na jakąś niecierpiącą zwłoki wiadomość. Skończyło się krzykiem, stłuczką, drobnym wgnieceniem, a przez kilka następnych dni bolał mnie nos. Od tego czasu zawsze zapinam pasy i proszę kierowcę, żeby nie używał telefonu w czasie jazdy.

Ten wpis jest sponsorowany przez literę G, jak gif z Gizmodo, na którym uwieczniono przechodnia, o włos unikającego zderzenia z pociągiem. Jak podaje serwis, jest to wina tego, iż nowoczesne pociągi miejskie są ciche, a my po prostu nie uważamy. Po przeczytaniu pomyślałem, że równie dobrze mógł mieć na uszach słuchawki i zaaferowany najświeższym hitem muzyki rozrywkowej nie przeszło mu przez myśli, iż zaraz może zginąć.

Nie przesadzaj z technologią
Gizmodo

Technologia jest świetna. Dobrze użyta rozwija, ułatwia, tworzy możliwości i wiele innych chwalebnych rzeczy. Jednak stosowana nierozważnie może prowadzić do wyjątkowo nieciekawych sytuacji. Czasem narażamy nie tylko siebie, czy naszych bliskich, ale również osoby postronne. Z głupoty, roztargnienia, przyzwyczajenia - powodów jest tak wiele, jak wielu jest ludzi, którzy nie potrafią odpowiednio obchodzić się z dobrodziejstwami współczesnej myśli technicznej.

Selfie na szczycie świata

Przeglądając sieć trafiam co rusz na jakieś nie mieszczące się w głowie doniesienia. A to kogoś uderzył piorun, kiedy w czasie burzy robił zdjęcie przy pomocy kijka do selfie. Ktoś inny zbyt poważnie wziął się do gry w Pokemon Go i ruszając za swoim stworkiem spadł z trzydziestometrowego klifu. W zastraszającym tempie przybywa odważnych-nierozważnych i często martwych, którzy wspinają się na wysokości, by uchwycić chwilę. Ostatnio czytałem o moim rówieśniku, który zakończył swój żywot, gdyż nie mógł rozstać się ze swoim iPhonem. Leżąc w wannie postanowił podłączyć smartfona do ładowarki wpiętej w przedłużacz. Zginął wskutek porażenia prądem. Koroner zwrócił się do Apple o umieszczenie ostrzeżenia, które informowałoby o niebezpieczeństwie płynącym z takiego użytkowania ich produktów.

Pół biedy, gdy ktoś naraża tylko siebie. Niestety często zdarzają się sytuacje, jak ta którą opisałem na swoim przykładzie. Wystarczyła sekunda, by historia zakończyła się zupełnie inaczej. Kobieta z drugiego samochodu nie dotarłaby do swoich dzieci i męża. Kolega nie dokończyłby wiadomości. A wy nie przeczytalibyście dziś moich słów.

Dlatego pomyślcie zanim zaczniecie pisać za kółkiem. Uważajcie bawiąc się dronami. Nie wierzcie ślepo w autopilota. Po prostu myślcie i nie prowokujcie nieszczęścia, które może kosztować nie tylko was, ale również życie waszych bliskich.