Uważam, że symulator lotu to jedna z najlepszych form rozrywki, jakiej przyszło nam doświadczyć, dzięki której spełniło się niejedno marzenie niedoszłego pilota i miłośnika nadziemnych podbojów. Dla tych szczególnie zapalonych entuzjastów mam bardzo dobrą wiadomość. W tym miesiącu będziecie mogli kupić F-15 do Microsoft Flight Simulator. Oto co udało mi się dowiedzieć!

Zewnętrzny zespół programistów tworzy dodatek F-15 Eagle do programu Microsoft Flight Simulator, a z dostępnych informacji wiadomo, że już 18.01 będzie on gotowy dla użytkowników.

F15, jeden z najbardziej kultowych i rozpoznawalnych myśliwców odrzutowych na świecie, wkrótce stanie się częścią Microsoft Flight Simulator za pośrednictwem zewnętrznego dodatku od twórców samolotów DC Designs. Deweloperzy skontaktowali się ze mną niedawno, aby omówić nowy samolot, pytając, czy chcę rzucić okiem. Odmowa takiej propozycji wydawała się szalona, ​​więc oto jesteśmy.

Czytamy pod umieszczonym 3 dni temu filmem na YouTube.

Dodatek F-15 będzie zawierał cztery warianty kultowego taktycznego myśliwca czwartej generacji, w tym F-15C (przewaga powietrzna), D (przyczepa bojowa), E (Strike Eagle) i I (a wariant używany przez Izraelskie Siły Obronne). Podczas gdy wirtualni piloci będą mogli wybierać i ładować amunicję, nie jest jasne, czy rzeczywiście będziecie w stanie strzelać, czy też wypuszczać inne rodzaje ładunków.

Podczas gdy F-15 jest w stanie osiągnąć 2,5 Macha (około 2000 mil na godzinę), twórcy dodatku twierdzą, że Microsoft Flight Simulator ma obecnie barierę, która temu zapobiega i nowym cackiem polecimy z prędkością 1 Macha.

Najfajniejsze jest to, że Microsoft Flight Simulator tworzy zupełnie inny rodzaj krajobrazu w powietrzu. Wykorzystuje dane pogodowe w czasie rzeczywistym do symulacji formowania się chmur, a wyniki są po prostu oszałamiające. Dech zapiera i szczęka opada. Ponadto, w F-15 będziesz w stanie znacznie efektywniej badać chmury.

Zniecierpliwieni? Zaciekawieni? Ja chyba najbardziej i jak zwykle, na wszelkie nowości czekam z zupełnym brakiem oczekiwań, dając się (mam nadzieję i tym razem) pozytywnie zaskoczyć.