Jako, że ajfon bardzo szybko łapał rysy na tylnej części obudowy postanowiłem sprawdzić gumowopodobną obudowę z czystej ciekawości. Idąc za doświadczeniem znajomych, którzy korzystali z nietanich rozwiązań firmy Case Mate – wybrałem rozwiązanie ekonomiczne, model Case Mate Safe Skin. Kosztował mnie on niecałe 50zł z kosztami wysyłki. Były dużo tańsze odpowiedniki, ale wychodzę z założenia, że nie warto kupować podróbek.

No i zaczęło się.

Jeżeli ktokolwiek z Was zastanawiał się nad tą formą zabezpieczenia swojego modelu to stanowczo odradzam. Pomijając fakt, że gumowe etui praktycznie nie trzyma bocznych krawędzi to gromadzi syf w każdych szczelinach. To jednak było do przewidzenia. Niestety jest coś gorszego. Ta cholerna guma zbiera wszystkie paprochy i inne cuda z kieszeni lub innych powierzchni w których jest przechowywana. Jeżeli nie macie sterylnie czystych kieszeni, to gwarantuje że szlag was trafi. Ja swój model wystawiam na sprzedaż i szukam bardziej rozsądnego rozwiązania.

Nie wiem jak wypadają cenowo wyższe modele, więc nie zabieram głosu. Jednak Case Mate Safe Skin to w moim odczuciu najgorzej wydane 50zł na tego typu rozwiązanie.