Dzisiaj opowiem Wam o tym, jak zostałem mechanikiem samochodowym w „Car Mechanic Simulator 2021”, jak gra wypada w porównaniu do poprzedniej części oraz dlaczego tak bardzo lubię zabawę w wirtualne naprawianie aut.

11 sierpnia na Steamie pojawił się „Car Mechanic Simulator 2021” razem z dwoma DLC. Ta seria utrzymuje się właśnie z takich dodatków. Wystarczy zerknąć na listę pod poprzednią edycją. Wydano 15 płatnych rozszerzeń, w których pojawiały się modele samochodów wraz z nowymi silnikami.

Tak samo planowany jest rozwój najnowszej części. Nie czekałem na tę premierę. Dowiedziałem się o niej przez przypadek, w trakcie przeglądania newsów na temat giereczek. Mam poprzednią część, czyli „Car Mechanic Simulator 2018”. Ze wszystkimi dodatkami, które kupowałem w czasie przecen. Lubię składać modele, te cyfrowe również, więc była to dla mnie nie lada gratka.

Co w nowym Car Mechanic Simulator 2021?

To co zmieniło się od 2018 roku? Ta seria ewoluuje powoli, nie ma mowy o żadnej rewolucji i wywróceniu gry do góry nogami. Są nowości, ale, moim zdaniem, to raczej szlify, które wpływają na jakość i tempo rozgrywki.

Zmianą, która najmocniej mnie uderzyła, okazało się wprowadzenie płynów. Teraz należy pilnować tego, żeby spuścić olej oraz płyn chłodniczy zanim zacznie się rozkręcać silnik. Jeśli się tego nie zrobi, trzeba ponieść karę w postaci utraty środków w wysokości ceny czyszczenia samochodu. Niestety tego nie widać, jest tylko komunikat i znikające pieniądze. Trochę mnie to rozczarowało, ponieważ liczyłem, że będę musiał wyczyścić samochód sam. W końcu w tym roku pojawiła się nawet myjnia!

Nic z tego. Po prostu klikam, wyzwalam akcję i samochód jest czysty. Już w „Rover Mechanic Simulator” widziałem całkiem przyjemny system czyszczenia części z kurzu. Liczyłem na to, że podobne rozwiązanie pojawi się w „Car Mechanic Simulator 2021”. Przeliczyłem się. Podobnie było ze skrzynką na bezpieczniki. Jeśli ktoś sądził, że jest to wstęp do rozbudowanego grzebania w elektryce samochodu, to z wielką przykrością muszę zniszczyć te złudzenia. W „CMS 2021” to tylko trochę nowych części, które można wyciągać i wkładać. Nic więcej.

Minigry są naprawdę mini

Nie zabrakło również minigier. Niestety, są one dość płytkie, ponieważ jedynym wyzwaniem jest tutaj trafienie w odpowiedni kolor na ekranie i naciśnięcie klawisza. Nic więcej. Jest w tym trochę zabawy, ale wolałbym wziąć udział w czymś bardziej skomplikowanym, niż obserwacja wskaźnika podróżującego od prawej do lewej krawędzi prostokąta.

Przykład minigry z Car Mechanic Simulator 2021

Wiem, strasznie się czepiam. Mam po prostu wrażenie, że ewolucja serii nie przebiega jakoś zaskakująco szybko. W tej produkcji zaczyna brakować głębi, a na pewno nie pomagają jej zautomatyzowane czynności. Co mam na myśli? W „CMS 2021” pojawia się spawarka pozwalająca na naprawianie zniszczonego nadwozia. Jak to wygląda? Klikam sobie na spawarkę, wybieram miejsce, do którego ma się teleportować, klikam ponownie i wybieram „Użyj sprzętu”. Koniec zabawy.

Car Mechanic Simulator 2021 to idealny relaks

Ale czy to znaczy, że „Car Mechanic Simulator 2021” jest grą złą, nieudaną i nudną? Nic z tych rzeczy! To w dalszym ciągu interesujący symulator mechanika. Po prostu trzeba pogodzić się z niektórymi uproszczeniami. Tyle.

Dla mnie jest to idealny produkt na wyciszenie się. Przyjmuję zlecenie, sprawdzam, co trzeba naprawić i biorę się do dzieła. Wykorzystuję różne narzędzia diagnostyczne, a potem zaczynam odkręcać. Kupować części, składać samochód wirtualnego klienta. Lubię ten moment, gdy zlikwiduję wszystkie usterki! Cóż z tego, że udaje mi się odpalić cyfrowy silnik? Emocje dalej są, szczególnie gdy muszę znaleźć tę jedną część, która jakoś umknęła mojemu sokolemu wzrokowi wirtualnego mechanika. Bywa.

Ale to tylko preludium do prawdziwej zabawy. Ciekawe zaczyna się wtedy, gdy udaję się na złomowisku lub odwiedzam szopę. W obu przypadkach poszukuję ciekawych modeli samochodów, które potem będę mógł nie tylko naprawić, ale także tuningować. Właśnie po to pojawiła się w grze hamownia, sklep ze specjalnymi częściami oraz możliwość ulepszania poszczególnych elementów. Jaki mam wtedy cel? Chcę skończyć projekt, nałożyć wybraną farbę i zrobić sobie zrzut ekranu z gotowym modelem. Nie ukrywam, że zabawa w „CMS 2021” ma dla mnie wymiar kolekcjonerski. Staram się znaleźć, naprawić i ulepszyć każdy samochód dostępny w grze.

Zrzut ekranu z gry Car Mechanic Simulator 2021
Dolewka!

Czy polecam? Fanom serii, którym nie przeszkadza forma ewolucji tego tytułu – zdecydowanie. Tak samo nowym osobom, graczom zaczynającym dopiero swoją przygodę z cyfrowym naprawianiem samochodów. Natomiast jeśli ktoś dalej dobrze się bawi przy „CMS 2018”, ma wszystkie DLC, to lepiej, żeby poczekał na przecenę lub zestaw z dodatkami.

Dość o wrażeniach! Najwyższy czas zerknąć w statystki! Jak najnowsza odsłona radzi sobie na tle poprzednich? Mniej graczy? Więcej? Myślę, że wątpliwości rozwiewa poniższy wykres.

Car Mechanic Simulator 2021 - liczba graczy względem poprzednich edycji gry
Car Mechanic Simulator 2021 – liczba graczy względem poprzednich edycji gry

Pierwszy tydzień od premiery wyraźnie wskazuje na solidny wzrost popularności gry. Widać, że „Car Mechanic Simluator” jako seria okrzepł na tyle, że stał się rozpoznawalny i chętnie kupowany. Świadczą o tym także wyniki sprzedażowe opublikowane 14 sierpnia 2021 przez spółkę PlayWay. Przypomnę, że gra miała premierę 11 sierpnia 2021, a trzy dni później sprzedało się już 132 tysiące kopii!

Interesująca jest także konwersja z wishlisty. To jest mechanizm, który bywa wykorzystywany do oceny ryzyka dla danego tytułu. Zgodnie z opublikowanym komunikatem, grę na listę życzeń wrzuciło 270 000 graczy, a kupiło 70 000, co daje 26-procentową konwersję. Wiem, że znajdą się osoby, które powiedzą, że to wszechobecne symulowanie wszystkiego jest męczące i sądzę, że będą miały trochę racji. Jednak przykład „CMS 2021” pokazuje, że klienci chcą takich produkcji, tym bardziej jeśli pochodzą z rozpoznawalnej serii.