Canon właśnie uśmiercił lustrzanki. EOS-R to pełnoklatkowy profesjonalny bezlusterkowiec | DailyWeb.pl

Canon właśnie uśmiercił lustrzanki. EOS-R to pełnoklatkowy profesjonalny bezlusterkowiec

Opublikowano 2 tygodnie temu -


Canon zaprezentował swój pierwszy w pełni bezlusterkowy aparat wraz z gamą nowych obiektywów. Zapamiętajcie tę nazwę — EOS R. Wkrótce po tym, jak Nikon pokazał własne rozwiązanie aparatu bezlusterkowego, jesteśmy świadkami odpowiedzi Canona.

Oznacza to, że ​ japońscy giganci sprzętu fotograficznego, biorą na poważnie grupę użytkowników szukających profesjonalnego rozwiązania pozbawionego klasycznego lustra. Po latach raczej słabych konstrukcji (UPDATE: jest to moje zdanie, bazujące na bezlusterkowcach trzymanych w dłoniach) od Sony i Fujifilm mamy do czynienia z prawdziwym przełomem.

Podczas gdy aparat zasadniczo wygląda jak odchudzona lustrzanka cyfrowa, system EOS R odrywa się od tradycyjnego schematu sterowania Canona na kilka sposobów. Przede wszystkim wszystkie obiektywy mają dedykowane pierścienie do sterowania powiększeniem, ustawieniem ostrości oraz przesłony. Wydaje się to być bardzo wygodnym sposobem kontroli parametrów ujęcia. Z tyłu za to, zamiast klasycznego kółka nawigacyjnego, znajduje się dwukierunkowy suwak, który ma służyć do przeskakiwania między funkcjami.

MOŻLIWOŚCI

Potwierdziły się wstępne przecieki i aparat Canon EOS R jest zbudowana na bazie 30,3-megapikselowej matrycy o rozmiarze pełnej klatki. Zakres dostępnej czułości ISO to 100-40 000 (możliwy do rozszerzenia na max 102 400). Ponadto matryca wyposażona jest w autofocus typu Dual-pixel, oferując 5,655 punktów AF oraz procesor obrazu DIGIC 8 od Canon-a. Elektroniczny wizjer wykonany jest w technologi OLED, a główny dotykowy wyświetlacz o rozmiarze 3,15 cala jest w pełni przegubowy, jak na profesjonalną konstrukcję przystało. Nie zapomniano o górnym, małym, wyświetlaczu informującego o aktualnych nastawach. Możliwości nagrywania video to maksymalnie 4K przy 30klatkach i przepustowości 480Mb/s.

Nowa szklarnia

Pierwsze obiektywy dedykowane do EOS R to:

  • 24-105 mm f / 4 L
  • 50 mm f / 1,2 mm L
  • 28-70 mm f / 2 L
  • 35 mm f / 1,8 makro

Canon wypuszcza również trzy adaptery do mocowania obiektywów od ich klasycznych lustrzanek. W tym, jeden z pierścieniem sterującym EOS R i drugi, w którym można zastosować wsuwane filtry.

Aparat będzie dostępny w cenie 2,299$ za samo body, albo 3 999$ w zastawie z obiektywem 24-105 mm pod koniec października.

Czy to koniec DSLR?

Dużo się spekulowało o końcu konstrukcji opartej na lustrze, ale dopóki nie widać było odzewu od czołówki, czyli Canona i Nikona, nikt nie brał tego na poważnie. Teraz gdy mamy do dyspozycji taką zaawansowaną konstrukcję bezlusterkową od obu producentów, możemy mówić o początku końca DSLR.