Cacko do domowej rozrywki - recenzja projektora 4K Optoma UHD300X | DailyWeb.pl

Cacko do domowej rozrywki - recenzja projektora 4K Optoma UHD300X

Opublikowano 3 tygodnie temu -


Pamiętam, że kiedy byłam małą dziewczynką, tata zrobił nam niespodziankę i przyniósł do domu projektor. Leżąc na materacu oglądaliśmy z rodzicami „Pasję” (swoją drogą, ciekawy wybór). Wydawało mi się wtedy, że nasz salon zamienił się w prawdziwe kino. Wpatrując się zwykle w kineskopowy telewizor (o i tak oszałamiających jak na tamte czasy rozmiarach), miałam wrażenie gigantycznego jakościowego skoku. Nawet mimo tego, że projektory kilkanaście lat temu a projektory dzisiaj to dwie różne sprawy. Do tego stopnia różne, że dzisiaj za niecałe 6 tysięcy złotych można już kupić coś takiego, jak Optoma UHD300X, wyświetlająca obraz w jakości 4k.

Paczka, którą przyniósł mi kurier okazała się całkiem ciężka. Nieco ponad 5 kilogramów to o 1 kilogram więcej niż u głównego konkurenta (biorąc pod uwagę cenę i oferowane rozwiązania), czyli BenQ TK800. To ciekawe, zwłaszcza, że przestrzennie projektory cechuje podobna wielkość. Nie potrafię jednak jednoznacznie ocenić, czy przy wymiarach 392,6 x 281,6 x 129 mm produkt Optomy to rzecz spora czy niewielka. W zestawieniu z „poważnym” sprzętem za kilkanaście tysięcy wygląda w większości przypadków jak zabawka, z kolei na tle mniej wypasionych projektów nie wypada wyjątkowo subtelnie. Dla mnie projekt wydaje się jednak przemyślany. W końcu, mimo wyraźnie sensowniejszej mobilności niż w przypadku telewizora, od projektora służącego głównie do domowej rozrywki (tak reklamuje sprzęt producent) wyjątkowo wygodnej mobilności nikt nie oczekuje.

Zanim przejdziemy dalej, specyfikacje do wglądu:

PIERWSZE WRAŻENIA WIZUALNE

Wizualnie UHD300X robi całkiem niezłe wrażenie. Białe pudełko o zaoblonych rantach prezentuje się elegancko i minimalistycznie. Wierzchnia część projektora została wykończona delikatnym deseniem, który pozwala docenić UHD300X także jako element wyposażenia wnętrza. W końcu nie ma, co się oszukiwać, coś takiego rzuca się w oczy i dobrze, żeby nie wykrzywiało twarzy właściciela i gości przy każdym spojrzeniu. Klawisze do obsługi projektora zaprojektowano tak, by nie wyróżniały się zanadto z obudowy. Powtarzające się wykorzystanie zaokrąglonych linii i kształtów w obrębie całego projektora składa się na spójną estetykę. Do zestawu dołączony jest też biały pilot z podświetleniem klawiszy.

uhd300x
Subtelny deseń na wierzchniej części obudowy to tylko estetyczny dodatek, ale robi naprawdę dobre wrażenie.

OBSŁUGA

Pierwszym wrażeniem dotyczącym podłączania i obsługi UHD300X był zachwyt nad prostotą i intuicyjnością korzystania z tego sprzętu. Wybrane na pilocie i pudle przyciski umożliwiają operację na większości ważnych opcji – nie trzeba zbyt wiele przewijać, przeklikiwać, poszukiwać. Bez trudu ustawiłam odpowiednią wielkość i ostrość obrazu czy podłączałam kolejne sprzęty. Tutaj muszę od razu zaznaczyć, że o ile pokrętło od ostrości funkcjonuje gładko i płynnie, o tyle pokrętło przesunięcia obiektywu (co w ogóle samo w sobie jest super sprawą i ułatwia wybór miejsca dla projektora) już niekoniecznie. Tak samo jako dźwignia powiększania obrazu.

uhd300x
Podświetlenie pilota nie dość, że świetnie wygląda, to zdecydowanie ułatwia sprawę obsługi podczas wieczornych seansów.

JAKOŚĆ OBRAZU

Testowanie projektora od Optomy przypadło na czas krótko po zakupie nowego telewizora, już wykorzystującego technologię 4k. Moment tymczasowej przesiadki nie był więc dla mnie wyjątkowo szokujący. Oczywiście wielkość rzucanego ekranu znacząco się od wielkości mojego telewizora różniła, ale poza tym efektu „wow” nie było. Z drugiej strony nie było też efektu „buu”, a to samo w sobie sporo mówi już o jakości obrazu UHD300X. Obraz rzucałam na ścianę w jasnym beżowym odcieniu. Funkcja korekcji koloru względem powierzchni bardzo się tu przydała i działała bez zarzutu. Czernie i kontrasty wypadają w UHD300X naprawdę porządnie, przejścia między barwami są wystarczająco płynne. W stosunku do ceny można pozytywnie się zaskoczyć.

uhd300x
Niestety jakość zdjęć nie oddaje jakości obrazu rzucanego przez UHD300X... :(

Z projektora korzystałam zarówno w dzień, jak i w nocy, oglądając na nim materiały audiowizualne, ale też grając na konsoli PS4. Nie posiadałam możliwości dobrego zaciemnienia w ciągu dnia, a i tak UHD300X dawało radę. Nie powiem, żeby był to komfort idealny, ale to chyba jest właśnie głównym powodem dalszego istnienia telewizorów, prawda? Że za dnia po prostu lepiej się sprawdzają. Bez trudu jednak przeszłam w takich warunkach survivalowo-zręcznościową grę „The Flame in the Flood”, która momentami rozgrywa się nocą i jest wtedy – jak można się domyślać – naprawdę ciemna.

uhd300x
Obiektyw posiada mleczną zaślepkę, chroniąc sprzęt przed zabrudzeniami, gdy nie jest użytkowany. To kolejny z estetycznie przemyślanych elementów UHD300X.

AUDIO I INNE WADY

Zdecydowaną wadą UHD300X jest za to jego audio. Nie chodzi nawet o jakość dźwięku, od której i tak nie oczekiwałam zbyt wiele, lecz o samo ściszanie i pogłaśnianie. Coś tutaj poszło nie tak, bo ustawienie dźwięku odbywa się zdecydowanie zbyt dużymi skokami, a co za tym idzie – zwykle jest za ciche albo za głośne. Było to problematyczne zwłaszcza wieczorami, gdy nie zamierzałam irytować sąsiadów, ale jednocześnie sama chciałam coś słyszeć. Wśród wad sprzętu należałoby także wymienić dość wysoki poziom samej jego głośności, zwłaszcza jak sądzę teraz, czyli w okresie podwyższonych temperatur. Poza tym (pół żartem, pół serio) UHD300X w małych mieszkaniach zimą spokojnie mogłoby robić za grzejnik.

uhd300x
Wszelkiego rodzaju przyciski rozplanowano bardzo rozsądnie - jest ich dokładnie tyle, ile potrzeba.

WERDYKT

Optoma ewidentnie przemyślała swój produkt. Przyjazny także początkującym użytkownikom, wyraźnie przeznaczony do domowej rozrywki i dla osób prywatnych, spełnia stawiane przez tę grupę docelową oczekiwania w pełni. Duża elastyczność manipulowania obrazem wskazuje na chęć dostosowania się różnorodnych gustów wnętrzarskich swoich klientów, tym samym rozwiewając część wątpliwości, dotyczących tego, czy zakupując projektor trzeba przemalować wybraną ścianę lub zakupić dodatkowe wyposażenie (np. płócienny ekran). Ogromnym atutem jest też rozplanowanie przycisków, które szybko i bez stresu ułatwiają znalezienie odpowiedniej funkcji.

Czy sama kupiłabym UHD300X? Gdybym tylko miała wolne 5,5 tysiąca, na pewno bym to rozważyła. Gdybym szukała projektora do domowego użytku i miała 5,5 tysiąca, nie zastanawiałabym się dwa razy.