Bloody B975: bardzo ciekawa klawiatura, której bym nie kupił

Bloody B975: bardzo ciekawa klawiatura, której bym nie kupił

Opublikowano 20.01.2020 13:21 -


Długo trwało moje docieranie się z klawiaturą Bloody B975, gdyż to mój pierwszy mechanik. Wreszcie przyszła pora na recenzję tego sprzętu.

Ponad trzy miesiące temu dostałem do testów klawiaturę A4Tech z przeznaczonej dla graczy serii Bloody. B975, bo z tym sprzętem miałem do czynienia, był dla mnie pierwszym kontaktem z klawiaturami mechanicznymi, więc spisując pierwsze wrażenia miałem dość ambiwalentne odczucia. Dziś, po dłuższym testowaniu, mogę wreszcie stwierdzić, czy Bloody B975 to klawiatura dla mnie.

Cena/jakość

Klawiaturę Bloody B975 kupisz za mniej niż 300 złotych. To rozsądna cena za ten sprzęt. Ceny mechanicznych klawiatur gamingowych wahają się od 200 do prawie 1000 złotych. Bloody B975 wyposażona w przełączniki Lk libra ze switchami orange plasuje się więc na dolnej półce cenowej. Nie widać tego jednak w wykonaniu, które stoi na dość wysokim poziomie.

Poznajcie Bloody B975: pierwsze wrażenia z testów klawiatury mechaniczno-optycznej

Nie ma do czego przyczepić się jeżeli chodzi o jakość. Całość wygląda solidnie, a producent chwali się wytrzymałością szacowaną na 100 milionów klików. To więcej niż jestem sobie w stanie wyobrazić. Klawiatura ma bardzo przyjemny kabel w oplocie i jest odporna na zachlapanie, co przyda się przy burzliwej rozgrywce, doprawionej szklanką piwa.

Wygląd i podświetlenie

Bloody B975 wygląda tak, jak powinna wyglądać klawiatura gamingowa. Mamy tu ostre krawędzie, metalowe wstawki i czarno-czerwoną kolorystykę, choć czerwień odgrywa tu marginalną rolę, zwłaszcza jeżeli wybierzemy czarną wersję podkładki pod nadgarstki. Ja preferuję raczej sprzęt bardziej biznesowy, bliższy stylistyce firmy Apple, jednak nie nazwę Bloody B975 klawiaturą brzydką. Wprawdzie trochę dużo się tu dzieje, bo mamy elementy błyszczące, matowe, metal malowany i metal szczotkowany, jednak wszystko tworzy w miarę spójną całość. Jedyne zastrzeżenia mam do fontu zastosowanego na poszczególnych klawiszach. Niestety postawiono tu na gamingowy design, kosztem czytelności.

Bloody B975

Jeżeli chodzi o podświetlenie, to mamy tutaj pełne RGB i mnóstwo trybów. Są podświetlenia jednokolorowe, fale, linie czy inne wymyślne formy podświetlenia. W dołączonej aplikacji możemy customizować swoje podświetlenie, a także tworzyć profile i potem udostępniać je w sieci. Więcej o aplikacji przeczytasz akapit niżej. Wydaje mi się, że podświetlenie mogłoby być odrobinę mocniejsze, jednak to tylko moja bardzo subiektywna opinia.

Aplikacja

Jeżeli chodzi o aplikację, to miałem z nią trochę problemów. Jak już pewnie wiecie, moim podstawowym systemem operacyjnym jest MacOS, o którym Bloody nie pomyśleli, tworząc swoją aplikację. Próbowałem korzystać z niej, emulując system Windows, jednak dalej wyglądało to średnio. Ostatecznie test przeprowadziłem po prostu na komputerze z systemem Windows. Aplikacja posiada naprawdę wiele możliwości. Możemy w niej zmieniać funkcję poszczególnych klawiszy, nagrywać makra czy wreszcie customizować swoje podświetlenie. Niestety jej interfejs pozostawia wiele do życzenia. Rozumiem gamingowy design produktu, jednak gamigowy design aplikacji się tu zdecydowanie nie sprawdza.

Bloody B975 w pracy i podczas grania

Z racji pisania swojego bloga, a także tekstów dla DailyWeba, klawiatura jest jednym z moich podstawowych narzędzi pracy. Na co dzień piszę na klawiaturze Macbooka Pro poprzedniej generacji, albo na klawiaturze Apple Wireless Keyboard. Obie mają dość niski profil, więc pisanie na Bloody B975 wydawało się wyzwaniem. Tak też było. Napisałem na tym sprzęcie dwa teksty i… nigdy więcej. Dużo lepiej klawiatura sprawdzała się w grach. Doceniłem natomiast długo niewidzianą u mnie klawiaturę numeryczną, która w przypadku montażu wideo czy tworzeniu grafiki 3d może być bardzo przydatna.

Nie jestem graczem. Choć w grze CS:GO spędziłem łącznie prawie 600 godzin, a licznik na PS4 za 2019 wskazał prawie 300 godzin, to gry są dla mnie raczej sposobem na odmóżdżenie niż poważniejszą zajawką. Tym bardziej ciekaw byłem, jak Bloody B975 sprawdzi się w grach. Z perspektywy laika muszę przyznać, że czuć różnicę. Producent chwali się szybkością reakcji schodzącą nawet poniżej 0,2 ms. Dla mnie to jakieś kosmiczne wartości i tak naprawdę nie mam ich jak potwierdzić. Mogę za to powiedzieć, że antighosting działa na całej powierzchni bez zarzutu, a klawisze nie potrzebują wiele siły do aktywacji.

Klawiatura optyczno-mechaniczna Bloody B975 to bardzo ciekawa propozycja w rozsądnej cenie. Klawiatura jest solidna i prezentuje się bardzo ciekawie. Powinna się ona spodobać wszystkim miłośnikom gamingowego designu. Niestety ten test udowodnił mi, że klawiatury mechaniczne to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Jeżeli jednak szukasz atrakcyjnej cenowo klawiatury mechanicznej, solidnie wykonanej i wytrzymałej to polecam sprawdzić Bloody B975.

Wieści z Rozładowani.pl