Bliźniak Księżyca to stalker Marsa?

Opublikowano 16.11.2020 7:19 Aktualizacja: 16.11.2020 7:20 -


Fobos i Deimos – to para małych księżyców, które towarzyszą Marsowi.  Istnieją cztery asteroidy trojańskie, które podczas swojej podróży dookoła Słońca podążają za Czerwoną planetą.

Mars, Ziemia i Jowisz to tylko niektóre z planet za którymi podążają planetoidy trojańskie. No dobrze, ale czymże są owe planetoidy? Otóż wg astronomów planetoida trojańska to obiekt, który krąży po specyficznej orbicie. W skrócie wygląda to tak, że przemieszcza się on wokół Słońca zgodnie z ruchem orbitalnym planety po stabilnych punktach umiejscowionych przed lub za planetą, tzw. punktach libracyjnych Lagrange’a. To w nich grawitacja dwóch największych obiektów równoważy się, dzięki czemu podtrzymuje mniejsze ciała na stabilnej orbicie wokół centralnego punktu.

Ciała znajdujące się 60 stopni przed planetami nazywane są czołowymi trojanami, a te za ich planetarnym rodzicem - końcowymi trojanami.

Trojany, które podążają za Marsem w kosmosie zwane są rodziną asteroid Eureka. Nazwa pochodzi od pierwszego z tych ciał znalezionych na orbicie Marsa. Naukowcy twierdzą, że większość nich to pozostałości po znacznie większym obiekcie.

Mając wstęp za sobą, możemy przejść do naszego stalkera. Otóż, okazało się, że jedna z tych asteroid o (nie)długiej nazwie (101429) 1998 VF31 różni się od swoich kamienistych braci. Jej średnica wynosi kilometr oraz wiadomo, że regularnie przecina orbitę Marsa, krążąc wokół Słońca raz na 687 dni. Jednak nie to zdziwiło naukowców. Astronomowie z Armagh Observatory and Planetarium (AOP) w Irlandii Północnej, zbadali te obiekty przy użyciu teleskopu VLT (Very Large Telescope) w Chile.

Jak się później okazało, w odróżnieniu do swych braci, obiekt 101429 składa się w większej ilości z żelaza i posiada wyższy poziom piroksenów. Pirokseny to klasa długołańcuchowych cząsteczek, które występują w skałach magmowych i metamorficznych na Ziemi.

W takim razie, skąd wzięła się asteroida? Naukowcy mają wiele teorii, jednak żadna z nich nie jest jeszcze pewna.

„Asteroida może być genetycznie związana z bogatymi w żelazo prymitywnymi meteorytami achondrytowymi, mogła powstać jako wyrzutnia uderzeniowa z Marsa - scenariusz zaproponowany niedawno dla asteroid z rodziny Eureka - lub może stanowić reliktowy fragment oryginalnej litej skorupy Księżyca, co tłumaczy bliskie podobieństwo widmowe asteroidy do obszarów powierzchni Księżyca ”

– uważają naukowcy częściowo opisując badanie w czasopiśmie Icarus poświęconym Astronomii.

Analiza tych danych sugeruje, że 101429 został wyrzucony z Marsa, dużej asteroidy lub naszego Księżyca.

„Wczesny Układ Słoneczny bardzo różnił się od tego, które widzimy dzisiaj. Przestrzeń między nowo powstałymi planetami była pełna gruzu, a zderzenia były na porządku dziennym. Duże asteroidy - nazywamy je planetozymalami - nieustannie uderzały w Księżyc i inne planety. Odłamek z takiego zderzenia mógł dotrzeć na orbitę Marsa, kiedy planeta wciąż się formowała i został uwięziony w swoich chmurach trojańskich ”

- twierdzi dr Apostolos Christou, astronom z AOP.

Tysiące Trojanów w naszym Układzie Słonecznym znajduje się w polu grawitacyjnym Jowisza. Sądzi się, że te ciała są tylko resztką po formowaniu się Układu Słonecznego.

W roku 2010 została odkryta asteroida, która podążając za Ziemią, początkowo była uważana za ciało trojańskie towarzyszące naszej planecie. Okazała się być jednak członkiem Pasa Asteroid, który na chwilę uwolnił się podążając za Ziemią po niestałej orbicie.

Trojany, które znajdują się na tej samej orbicie co nasza planeta są o wiele trudniejsze do znalezienia niż trojany na innych światach. Należy szukać ich w pobliżu Słońca za pomocą teleskopów, jednak większość z nich nie jest w stanie wykonać zadowalających obserwacji.

W 2021 roku ma zostać wystrzelona sonda o nazwie Lucy – będzie ona pierwszym w historii eksploratorem Trojanów. Gdy uda się dotrzeć do celu na orbicie Jowisza, jej zadaniem będzie badanie ciał tych obiektów z bliska. Dzięki nowym badaniom, będziemy mogli lepiej zrozumieć naturę tych tajemniczych ciał w naszym Układzie Słonecznym.

___

Autorką tekstu jest Aleksandra Maciończyk.

Wieści z Rozładowani.pl