Waleczne żaby powróciły w wielkim stylu! Battletoads - recenzja

Opublikowano 14.12.2020 7:03 -


"Battletoads" lata temu wpisało się w historię gier komputerowych i do tej pory jest jednym z symboli retro gamingu. Czy wydanej niedawno najnowszej części udało się zachować magię pierwowzoru i czy ma on szansę zaskarbić sobie sympatię nowych graczy?

Nostalgia i waleczne żaby

Powiedzmy sobie od razu - "Battletoads" to nie jest gra dla każdego. Aby ją polubić, należy być fanem dwóch rzeczy: prostego humoru oraz trudnych wyzwań. Fabuła ponownie jako głównych bohaterów angażuje 3 tytułowe żaby: Zitz, Pimple i Rash. Wojownicy początkowo pławią się w luksusach i żyją jak celebryci, co szybko okazuje się symulacją. Żaby wyruszają więc w świat, aby spotkać się ze starymi wrogami, a wkrótce okazuje się, że niebagatelną rolę w fabule odgrywają także kosmici...

Tak, historia w "Battletoads" jest zdecydowanie pokręcona i bardzo osobliwa. Ale jeśli ktoś lubi humor w stylu "Jackass" czy "American Pie", ten na pewno nie będzie zawiedziony. Twórcy zadbali także, aby dorzucić do tego hektolitry nostalgii. Co chwilę można tu znaleźć sprytne nawiązania do poprzednich gier czy popkultury. Fabuła to niezły rollercoaster przepełniony humorystycznymi wstawkami i zwrotami akcji.

Battletoads 1 Battletoads 2

Gameplay

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to pod tym kątem zmieniło się bodaj najmniej - i bardzo dobrze! Nowe "Battletoads" to klasyczny beatem up. Gra zazwyczaj daje nam możliwość poruszania się tylko w jednym głównym kierunku, wysyłając w naszą stronę kolejne fale przeciwników. Oponenci są zróżnicowani i z czasem, w kolejnych poziomach, zaczyna być ich coraz więcej. Po nauczeniu się podstawowych ataków oraz tego, że w dowolnym momencie możemy przełączać się między trzema bohaterami, jesteśmy w zasadzie zdani na siebie.

"Battletoads" nie oszczędza gracza i poziom trudności rośnie tu dosyć szybko i regularnie. Nie ma zatem mowy o nudzie - dokładnie w momencie, gdy wypracujemy sobie jakąś skuteczną strategię, potężny atak specjalny, czy idealne combo, gra zazwyczaj rzuca nam nowy typ przeciwnika bądź jakiegoś bossa. Urozmaiceniem są też poziomy, które odbiegają od typowej "nawalanki", np. etapy pościgowe z kamerą umieszczoną za plecami bohaterów lub sekcje jak platformówki 2D. Co ciekawe, te "odskocznie" potrafią czasem dać w kość nawet bardziej niż klasyczny gameplay w stylu beatem up.

Battletoads 3 Battletoads 5

Grafika i dźwięk

Oprawa audiowizualna w nowym "Battletoads" to absolutny majstersztyk. Twórcy wyraźnie obrali sobie za cel połączenie klasycznego stylu graficznego pierwowzorów serii z najnowszymi technikami animacji i cel ten został osiągnięty w stu procentach.

Trudno znaleźć w tej grze jeden element techniczny, który zasługuje na wyjątkowe brawa, bo zagrało tu wszystko: od kolorowych i dynamicznych poziomów z mnóstwem różnorodnych wrogów i setkami oryginalnych animacji bohaterów, przez animowane wstawki fabularne po świetny voice-acting w grze i przerywnikach.

"Battletoads" przez cały czas trwania przygody zachowuje urok niezależnej produkcji 2D w stylu retro, ale jest przy tym tak charakterystyczne, kolorowe, zabawne i dopracowane na poziomie tytułu z naprawdę sporym budżetem.

Battletoads 4

Podsumowanie

Tak jak wspominałem na początku, to nie jest gra dla wszystkich. Podejrzewam, że jeśli ktoś lubi tytuły z dojrzałą, "książkową" fabułą czy takie, które powoli wprowadzają gracza w przedstawiony świat - temu pewnie "Battletoads" nie przypadnie do gustu.

Ale jeśli jesteście fanami poprzednich części, lubicie klasyczne gry w 2D, kochacie wyzwania lub abstrakcyjne, niedorzeczne poczucie humoru - ta produkcja jest zdecydowanie dla Was. Gra nie jest długa (przygoda trwa ok. 4 godziny), ale na pewno zostanie w Waszej pamięci i zapewni nie lada wyzwanie (szczególnie na najwyższych poziomach trudności). "Battletoads" powróciło i zrobiło to w świetnym stylu, zachowując wszystkie najlepsze elementy pierwowzorów i przenosząc serię w nową erę.

Wieści z Rozładowani.pl