Badania potwierdzają: noszenie maseczki uchroni nie tylko przed wirusem, lecz także złowieszczym algorytmem

Opublikowano 30.07.2020 15:36 -


Nowy aspekt szeroko dyskutowanego obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych paradoksalnie może przysporzyć mu więcej zwolenników.

Technologia rozpoznania twarzy nie radzi sobie z ochronnymi maseczkami. Takie wnioski płyną z najnowszych badań amerykańskiego Narodowego Instytutu Standaryzacji i Technologii (NIST). Jak dowiadujemy się z opublikowanego przez organizację raportu, noszenie akcesoriów, które odpowiednio zakrywają usta i nos, powoduje, że poziom błędów niektórych z najczęściej używanych algorytmów rozpoznawania twarzy wzrasta do 5–50%. Ciekawostką wydaje się być fakt, że nie tylko sposób noszenia masek ma znaczenie, lecz także ich wygląd. Czarne maski częściej powodowały błędy niż maski niebieskie, a im bardziej maska była zabudowana, tym trudniej algorytmy identyfikowały daną osobę.

Wyniki badań nie wydają się szczególnie zaskakujące. Każdy, kto chociażby korzysta z FaceID ma świadomość, że technologia rozpoznawania twarzy wciąż wymaga rozwoju. Już wcześniej słyszeliśmy też o problemach z rozpoznawaniem twarzy w przypadku noszenia okularów czy też mocnego makijażu. Mimo wszystko, potwierdzenie tych faktów przez oficjalne badania przeprowadzone przez szanowaną jednostkę naukową, jasno nakreśla wyzwania z jakimi będą musieli się zmierzyć twórcy technologii.

Facebook przypomni użytkownikom o obowiązku noszenia masek

Algorytmy rozpoznawania twarzy działają na zasadzie ustalania cech twarzy na podstawie pomiaru odległości między poszczególnymi jej elementami jak oczy, brwi, nos czy usta. Maski, zasłaniając część tych elementów zmniejszają dokładność tych pomiarów. Tak też było w przypadku algorytmów testowanych przez NIST. Niektóre systemy facial recognition korzystają także z dodatkowych parametrów, jak czynniki głębokości w celu określenia, czy technologia ma do czynienia z faktyczną osobą czy też jej zdjęciem. Na tej zasadzie działa chociażby applowskie FaceID.

Przedstawione wyniki badań powinny ucieszyć wszystkich tych, którzy cenią sobie swoją anonimowość. Choć szerokie zastosowanie systemów do rozpoznania twarzy w celu kontroli obywateli wciąż brzmi z naszej perspektywy nieco abstrakcyjnie, jest to realne rozwiązanie, którego wprowadzenie rozważane (a nawet testowane) jest przez wiele krajów na świecie. Dane przedstawione przez NIST dają nadzieję, że wciąż istnieje pewna droga odwrotu.

Przynajmniej do czasu. Firmy, które tworzą technologię rozpoznawania twarzy, już teraz próbują przystosować się do nowej rzeczywistości, projektując algorytmy, które będą w stanie zidentyfikować osobę jedynie na podstawie obszaru wokół oczu.

Wieści z Rozładowani.pl