Autonomiczna Tesla pojawi się jeszcze w tym roku




Autonomiczna Tesla pojawi się jeszcze w tym roku

Opublikowano 4 tygodnie temu -


Wyścig o miano lidera autonomicznych pojazdów trwa w najlepsze. Na dobrej drodze ku epokowemu zwycięstwu jest firma Tesla, chociaż konkurencja nie śpi. Współzałożyciel, a jednocześnie CEO Tesli, Elon Musk potwierdził, że jego firma jest na ostatniej prostej, aby wydać w pełni samojezdny samochód jeszcze przed końcem 2019 roku.

Musk dodał, że jego zdaniem pełną autonomiczną funkcjonalność ich samochody osiągną w ciągu kilku miesięcy. Według niego nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten rok był tym przełomowym. Wypowiedzi udzielił w podcaście Ark Invest:

„W tym roku auto będzie mogło znaleźć cię na parkingu, podjechać i zabrać cię do celu bez twojej interwencji. Jestem tego pewien, to nie jest wątpliwość”.

Z takich wypowiedzi łatwo można wywnioskować, że Tesla wreszcie przekroczyła Rubikon i znalazła magiczne rozwiązanie na autonomiczne pojazdy. Jednak często w takich sytuacjach jest jakiś haczyk, nie inaczej jest i tym razem. Pojazdy samojezdne Tesli dalej będą potrzebowały kierowcy za kółkiem. Miałby on nadzorować pojazd, mimo że Elon Musk gwarantuje, że auto ze 100-procentową pewnością nie wymaga obserwacji. Problem tkwi w przepisach.

Tesla musi przekonać ustawodawców

CEO Tesli dodał, że ustawodawcy mogą zmusić właścicieli produkowanych przez Teslę pojazdów do zachowywania czujności nawet wtedy, gdy ich sprzęt, a także oprogramowanie działa idealnie. Celem nadrzędnym dla firmy jest teraz przekonanie władz, że ich technologia jest bezpieczna w użyciu dla każdego człowieka. Zarówno z nadzorem, jak i bez niego. Czy to się uda Muskowi i jego ekipie? Ciężko przewidzieć. Przykładem jest firma audi. Oferuje ona już autonomiczną technologię o nazwie Traffic Jam Pilot w Audi A8. Dostępna jest ona na kilku rynkach na świecie (w tym oczywiście w Niemczech). W Stanach Zjednoczonych Audi musiało jednak zrezygnować z tej funkcji, ze względu na konieczność przebicia się przez biurokrację.

Taką funkcję powinno mieć każde auto! Tesla wprowadza "tryb psa"

Na plus Tesli można zapisać ich dokładne zbieranie danych. Wszystkie testy są szczegółowo dokumentowane, dzięki czemu wnioski o zmianę przepisów będą kompletne. Dzieje się to dzięki informacjom otrzymywanym od samych klientów. Tesla odbiera i analizuje (anonimowo) w momencie zaangażowania klienta w autopilota. Wszystko wskazuje na to, że Tesla próbuje zagrać va banque. Swoimi ruchami mogą wyprzedzić konkurencję, ale jednocześnie ściągnąć na siebie całe rzesze kontrolerów. I tak oto mamy sytuację, gdy technologia wyprzedza prawo i biurokrację.

Elon Musk został zapytany, w jakim terminie przewiduje uregulowanie kwestii prawnych. Odpowiedział krótko:

„Zgaduję, że ktoś będzie mógł legalnie i bezpiecznie zasnąć w swoim aucie, a następnie obudzić się w miejscu docelowym pod koniec przyszłego roku”.

Wygląda na to, że najtrudniejsza walka dopiero przed Teslą. Czy wyjdą z niej z tarczą, czy na tarczy? Czas pokaże.