Audio Pro BT5 - piękno designu, piękno technologii

Audio Pro BT5 - piękno designu, piękno technologii

Opublikowano 30.09.2019 22:09 - Akcja Partnerska


Szwedzi umieją projektować nietuzinkowe i zgrabne projekty. Ich meble, oświetlenie oraz — jak się teraz przekonałam — urządzenia elektroniczne to idealny przykład połączenia wyjątkowej estetyki i funkcjonalności. Innymi słowy: głośnik Audio Pro BT5 to piękny przedmiot i wysokiej jakości sprzęt.

Ostatnio trafia do mnie sporo urządzeń audio. Do tej pory były to jednak przede wszystkim rozbudowane zestawy z amplitunerami i kolumnami zajmującymi połowę pokoju, kombajny z milionem funkcjonalności i ogromem kabli. Na tym tle testowanie Audio Pro BT5 było jak lekka bryza — odświeżające i urocze w swojej prostocie. Powiem więcej: zaczęłam się zastanawiać, czy w moim maciupkim mieszkaniu naprawdę potrzebuję wielkich zestawów. Może wystarczyłaby taka minimalistyczna kostka rodem ze Szwecji?

Specyfikacje

SEKCJA WZMACNIACZA
Moc wzmacniacza Digital class D amplifier, 10 W + 30 W
Pasmo przenoszenia 50 - 20 000 Hz; Crossover frequency: 3.800Hz
KOMUNIKACJA
WiFi Nie
AirPlay Nie
Bluetooth Tak
Port USB Nie
Wbudowany dock Nie
Rodzaj złącza Brak
Wejście analogowe Tak (Mini Jack)
Wejście cyfrowe Brak
DODATKOWE FUNKCJE
Pilot Nie
ZASILANIE
Typ zasilania 230V
OGÓLNE
Wymiary (S x W x G) mm 134 × 250 × 150

Wygląd

Po raz kolejny nie mogę wyżyć się opisowo, jeżeli chodzi o samo opakowanie głośnika, bo i tym razem nie ma w nim nic niezwykłego — ot, zwykły, funkcjonalny kartonik. Nie żałuję jednak wcale, bo wygląd samego głośnika rekompensuje całą estetyczną nijakość pudełka. Zresztą nie pudełko, lecz urządzenie jest tutaj najważniejsze.

W poprzednich recenzjach sprzętu audio pisałam, że nie przepadam za imitującą drewno, czarną okleiną głośników. Konstruktorzy Audio Pro BT5 udowadniają to, co wiedziałam od dawna — że tak potworne wykończenie nie jest konieczne. Zamiast niego można kupującym zaproponować coś zdecydowanie bardziej atrakcyjnego wizualnie.

Audio Pro BT5 to niewielkich rozmiarów prostopadłościan. Jego front i podstawę wykonano z paneli drewnianych. W testowanej przeze mnie wersji mają one kolor nazwany przez producenta dryfującym drewnem (połączenie beżu i szarości), ale głośnik dostępny jest również w wersji czarnej oraz orzecha włoskiego. Jego środkową cześć wykończono materiałem o drobnej teksturze w ciemniejszym, jednolitym odcieniu. Na górze urządzenia znajduje się skromny, złożony z raptem sześciu przycisków (włącznik, parowanie, tryb Bluetooth, tryb AUX, zmniejszenie oraz zwiększenie głośności) i dwóch diod (nad BT oraz AUX) metalowy panel o satynowym szlifie. Jeszcze jeden srebrny, okrągły element — logo firmy — ulokowano na froncie, w prawnym dolnym rogu.

Całość prezentuje się bardzo solidnie. Elementy są doskonale spasowane, sprawiają wrażenie wyjątkowo zwartych. Ciężar urządzenia podbija uczucie obcowania ze sprzętem z wysokiej półki i daje gwarancję trwałości. Takie urządzenie bez wstydu postawimy w salonie i to w dodatku na widoku.

Użytkowanie

W zestawie z głośnikiem otrzymujemy kabel zasilający oraz przewód minijack do podłączenia dowolnego urządzenia bez wykorzystania Bluetootha. To wszystko. Podłączenie sprzętu jest banalnie proste — wystarczy odpalić w telefonie BT, uruchomić głośnik i wybrać go z listy dostępnych do sparowania sprzętów albo podłączyć go po kablu.

Dźwięk

Po pierwsze — naprawdę zaskoczyła mnie potęga tego urządzenia. Skala głośności (i to tej bez nieprzyjemnego charkotania sprzęgającego) jest zadziwiająco duża. I pomyśleć, że cała ta moc wydobywa się z równie niewielkiego głośnika. Widać połączenie dwóch przetworników (wysokotonowego o średnicy 19 mm z tekstylną kopułką i średnio-niskotonowego o średnicy 101 mm) oraz wzmacniacza klasy D o mocy 40W to sensowny zestaw. Nie zapominajmy też o zastosowaniu technologii bass-reflex. Według producenta głośnik zapewnia obsługę dźwięku z zakresu od 50 Hz do 20 kHz.

A jak empiryczne wrażenia słuchowe? Melodie wydobywające się z Audio Pro BT5 są wyjątkowo czyste i precyzyjne. Ich "doskonałość" wydała mi się początkowo nieco przytłaczająca. Z czasem jednak zaczęłam dostrzegać inne wymiary dźwięku płynącego z Audio Pro BT5. Bass jest tu nadpodziw głęboki i wielowymiarowy. To wręcz szokujące, że udało się go uzyskać w równie niepozornym wielkościowo sprzęcie. Wysokie tony jak na moje ucho wypadają odrobinę zbyt świdrująco i wydają się ciut nienaturalnie podkręcone, przez co wyrywają się przed muzyczny szereg. Jeżeli, jak ja, jesteście zwykle przemęczeni i niewyspani, to intensywność tego doznania może okazać się męcząca przy dłuższym korzystaniu z urządzenia. W innym przypadku powinniście docenić możliwości Audio Pro BT5.

Werdykt

Audio Pro BT5 jest bezsprzecznie warty swojej ceny. Kosztujący około 650 złotych głośnik wygląda po prostu obłędnie, wydaje się wyjątkowo solidny, a jego nośne brzmienie z pewnością bez trudności wypełni standardowej wielkości pokój (czy nawet malutkie, takie jak moje 28-metrowe, mieszkanie). Poważnie rozważam jego zakup.


Sprzęt do testów otrzymaliśmy od Salonów Top Hi-Fi.