Każdy, kto choć trochę żyje w świecie audio, ma wyrobione zdanie o tym czy to jest technologia dla niego czy nie. Mam jednak wątpliwości czy gamerzy są świadomi faktu, że nie są skazani na dynamiczne przetworniki i mogą wykorzystać wzorową separację na swoja korzyść podczas rozgrywek. Co więcej Audeze Penrose działa bezprzewodowo z PC, PS i Xbox. Zainteresowani?

Podczas wyboru kolejnych słuchawek do grania, Wasze kryteria zapewne określają masę detali jak wygląd, wygoda czy odczepiany mikrofon, ale nie sądzę by na tej liście znalazł się rodzaj przetwornika. Jeżeli mam rację, to wiedz, że pomijasz bardzo ważny aspekt, który może dać Ci przewagę podczas rozgrywek. Nie dziwię się jednak, że tak to może wyglądać, bo nawet jeżeli wiesz o słuchawkach planarnych, to jakoś nie pasuje połączenie hi-endowego dźwięku z dynamiczną rozrywką pełną wybuchów, strzałów i odgłosów silnika odrzutowego, prawda? Audeze przekonuje nas nowym modelem Penrose, że jest to jedynie złudzenie, a poza samym przetwornikiem oferują dwie technologie bezprzewodowego przesyłania dźwięku (w tym powszechny Bluetooth), zamkniętą budowę i niezłą cenę. Zapraszam do testów Audeze Penrose.

Audeze Penrose – specyfikacja

Nowy model Audeze jest promowany jako rozwiązanie dedykowane dla graczy, oferujące genialną separację dźwięków i brak opóźnień pomimo bezprzewodowego przesyłu dźwięku dla PC, XBox jak i PlayStation. Pomimo, że są to słuchawki gamingowe, w wielu serwisach zostały one zaliczone do kategorii „uniwersalne”. Skoro mikrofon jest demontowany, a same słuchawki są wyposażone w komunikację bluetooth, to szkoda nie wykorzystać znakomitego dźwięku przetworników planarnych przy codziennych czynnościach. W mieście pomoże nam nietypowa, bo zamknięta, budowa słuchawek, która odseparuje nas od otoczenia.

Dane techniczne

  • Typ: zamknięte-wokółuszne
  • Typ przetwornika:  Planar Magnetic
  • Magnesy:  Układ magnesów Fluxor ™
  • Zarządzanie fazami:  Fazor
  • Rodzaj magnesu: Neodym N50
  • Membrana: Ultra-cienka Uniforce ™
  • Rozmiar przetwornika: 100 mm
  • Maksymalny SPL> 120dB
  • Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 50 kHz
  • THD <0,1% (1 kHz, 1 mW)
  • Nauszniki: Wyprofilowana pianka z pamięcią: sztuczna skóra
  • Mikrofon:  Odłączany mikrofon o wysokiej  jakości
  • Typ baterii:  litowo-polimerowa
  • Połączenie bezprzewodowe:  2,4 GHz Wireless + Bluetooth (SBC, AAC)
  • Połączenie przewodowe: USB-C, USB-A, dźwięk analogowy 3,5 mm
  • Waga: 320 g (z baterią)

Wykonie, design i zestaw

Opakowanie słuchawek odpowiada ich klasie. Zestaw otrzymujemy zatem w dużym i ładnie zaprojektowanym opakowaniu, wewnątrz wypełnionego miękką gąbką, w której to zatopione są słuchawki i reszta akcesoriów.

Wraz ze słuchawkami otrzymujemy demontowalny mikrofon z gąbkową nakładką na końcu, dość duży nadajnik USB do bezprzewodowego przesyłania dźwięku oraz przewód jack 3,5 mm.

Wykonanie słuchawek jest na wysokim poziomie, jakiego można oczekiwać po słuchawkach za prawie 1500 zł. Warto podkreślić, że nie jest to normą, ponieważ nie rzadko konkurencja kładzie większy nacisk na oświetlenie RGB i design, mając zaległości w spasowaniu plastików. 

No może trochę samego designu. Wydaje się, że Audeze podeszło do tematu projektu słuchawek bardzo zachowawczo i brak tutaj odważnego sznytu, który przyciągnąłby oko potencjalnego klienta. Z jednej strony stonowany design został złamany niebieską linią oraz nadrukowanym wzorem na muszli, z drugiej jest to za mało by krzyczały one „służę do grania!”. Osobiście wolałbym aby były one wykonane w znanej, klasycznej formie Audeze jak LCD-1, albo coś odważnego rodem z wybranych przez Was w naszym plebiscycie, Patriot Viper V380.

Niezależnie od tego jak będziecie używać swoich Audeze Penrose, musicie wiedzieć, że początkowo uciskają one dość mocno głowę. O ile przy 2h grania nie było to problemem, tak próba użytkowania ich również poza graniem kończyło się odczuwalnym uciskiem. Szybka wymiana informacji z dostawcą wyjaśniły, że słuchawki muszą się „ułożyć”. Zapewne tak samo jak ja, sceptycznie podchodzicie do takiego tłumaczenia, ale mieli rację. Po tygodniu wszystko odeszło i słuchawki leżą jak trzeba.

Tryb na co dzień

Jak już wspomniałem, Audeze Penrose to słuchawki dual purpose, które poza wieczornymi rozgrywkami, pozwolą słuchać muzyki np. w drodze do pracy. Cechy, które są cenione podczas grania, przydadzą się również na codzień – wysoka głośność maksymalna, miękkie nauszniki, czy zamknięta budowa dodatkowo izolująca nas od dźwięków zewnętrznych. Hałasy zewnętrzne są na tyle zredukowane, że początkowo miałem wrażenie, żę Audeze Penrose są wyposażone w ANC.

Dwojakie wykorzystanie tych słuchawek to nie mrzonka. Audeze Pentrose zostały wyposażone w moduł Bluetooth oraz jack 3,5 mm, zatem bez problemu podepniemy się pod dowolne urządzenie, którego użytkujemy na codzień. Wejścia sygnały przełączamy przyciskiem na jednej ze słuchawek, tuż obok pokrętła głośności. Po podłączeniu się do telefonu, zalecam zainstalowanie dedykowanej aplikacji Audeze ze sklepu. Pozwoli ona sterować głośnością, ale , co ważniejsze, również ustawić korektor pod własne preferencje.

Każdy chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko. Niestety wszystko ma swoją cenę i tak osoby chcące używać słuchawek gamingowych w inny sposób muszą się liczyć z jedną niedogodnością – brak innego mikrofonu niż ten na tzw. gęsiej szyi. Na zewnątrz raczej wybieramy opcję odłączenia mikrofonu, a to oznacza to, że jeżeli ktoś do nas zadzwoni, to albo musimy ściągnąć słuchawki i przełączyć się na telefon, albo wyglądać jak rasowy gamer i podłączyć mikrofon. Próbowałem wyjścia na zewnątrz w tej drugiej opcji i wzrok mijających ludzi był bardzo wymowny. Nie mniej jednak rozmówca słyszał mnie wyśmienicie. Moim zdaniem to niewielki koszt za dualizm jaki gwarantują nam słuchawki.

Czy zatem warto wyciągać je z domowego zacisza? Jasne, że tak! Uwielbiam brzmienie planarnych przetworników, które mają niespotykaną w klasycznych konstrukcjach separację dźwięku. Kupno słuchawek, którymi mogę się cieszyć 24 h na dobę, niezależnie od tego czy puszczam muzykę, czy też dźwięki z najnowszej gry, brzmi jak dobry pomysł. 

Tryb gaming

Bardzo podoba mi się, że Audeze Penrose to słuchawki, których możemy używać poza komputerem czy konsolą, ale nie zapominajmy, że ich światem jest rozrywka. Wracając zatem do specyfikacji technicznej, przypominam, że Audeze Penrose można połączyć dołączonym nadajnikiem z PC, Xbox i Playstation. Warto jednak pamiętać, że są 2 wersje słuchawek – jedna dla PC i PS(niebieskie), a druga dla PC i Xbox (zielone).

Dołączony nadajnik jest dość duży i jego podłączenie do laptopa może przeszkadzać, ale działa świetnie. Obietnica znikomych opóźnień w dźwięku względem modeli przewodowych to prawda. Takie rozwiązanie jest zdecydowanie lepsze niż powszechny Bluetooth, którego opóźnienia są zauważalne a stabilność połączenia średnia.

Pierwszą rzeczą po podłączeniu nadajnika USB do komputera, którą należy zrobić to instalacja dedykowanego oprogramowania. Duży plus za to, że działa ono pod MacOS jak i Windows, pomimo, że wybór gier na sprzęt Apple jest mocno ograniczony. Funkcjonalność aplikacji może nie jest jakoś szczególnie rozbudowana, ale pozwala skorygować nastawy dźwięku do swoich preferencji, tak samo jak to miało miejsce przy aplikacji mobilnej. Po tym możemy zacząć rozgrywkę.

Pierwszy kontakt z DOOM Eternity był oszałamiający, to co lubiłem przy słuchaniu muzyki na słuchawkach z przetwornikiem planarnym, okazało się niesamowite również podczas grania. Dźwięki syntetyczne w grach są same z siebie odseparowane, dlatego nie oczekiwałem cudów, ale okazało się, Audeze Penrose znacząco potęguje różnicę między dźwiękami, czasami przyprawiając o chwilową dezorientację. Dlaczego zapytacie? Wynika to z pewnego przyzwyczajenia. W tę grę grałem wcześniej na innych słuchawkach i nie zwracałem uwagi na dźwięki rozpadającej się skrzyni czy chodzenia po wodzie, one były po prostu gdzieś w tle. Audeze Penrose bombarduje twoje uszy tyloma detalami dźwiękowymi, że początkowo głowa nie radzi sobie z nadmiarem informacji. Czy to dobrze? Tak, ale nie w każdej grze. We wszelakich grach typu FPS, gdzie lokalizacja przeciwnika po innych dźwiękach niż wystrzał (wtedy jest za późno) to duży plus. Z kolei w wyścigach samochodowych nie jest to tak istotne i dźwięk sypiących się iskier przy ocieraniu o barierę jest świetny, ale z czasem potrafi zmęczyć. W takich sytuacjach przychodzi z pomocą aplikacja w której możecie ustawić do 5 ustawień korektora. Dla gier w których nie potrzebuję aż takiej szczegółowości obniżyłem znacząco wysokie tony i zapisałem jako oddzielne ustawienie.

Podczas potyczek online na jakość mikrofonu nikt nie narzekał. Nie jest to jednak miarodajny test, bo gracze przyzwyczajeni są do wszelakich dźwięków w tle. Wykonałem zatem testy w kontrolowanych warunkach grając z kolegą. Mikrofon posiada funkcję redukcji dźwięków otoczenia, która działa. Rozmówcy nie słyszą mojego otoczenia do momentu aż faktycznie wystąpi hałas wokół mnie. System ładnie wycina również niepożądane dźwięki oddychania, co mnie szczególnie irytuje.

Jest jednak jedna rzecz, której brakuje mi w Audeze Penrose – dźwięku przestrzennego. Nie wiem z jakiego powodu Audeze nie zdecydowało się zaadaptować tej technologii, skoro w bratnim modelu Audeze Mobius taka opcja była. Generowana szczegółowość dźwięku w połączeniu z przestrzenną lokalizacją to zdecydowanie przewaga w grach typu FPS.

Game changer

Jest jedna funkcja w Audeze Penrose, która rozłożyła mnie na łopatki. Zapewne znacie tę sytuację gdy podczas bardzo ważnej rozgrywki online, kiedy to zostajecie sami przeciwko kilku, dzwoni do was telefon. Odrzucacie, ale on dzwoni po raz drugi i trzeci. Odbieracie i próbujecie ramieniem trzymać telefon, podczas gdy słuchawki są tylko na 1 uchu. Podczas wysłuchiwania jakie to zakupy trzeba zrobić do domu otrzymujecie kończący cios… No właśnie, a da się inaczej.

Audeze Penrose umożliwia odebranie połączenia z telefonu za pomocą Bluetooth, nie przerywając połączenia po nadajniku USB. Możemy zatem dalej uczestniczyć w rozgrywce i prowadzić rozmowę bez odrywania wzroku od monitora, o ile nam podzielność uwagi na to pozwala. Dla mnie jest to istny game changer, do którego braku nie mogłem się przyzwyczaić po powrocie do moich słuchawek gamingowych.

Cena

Słuchawki Audeze Penrose to nowość, a mimo to jest wyceniona całkiem rozsądnie. Za 1449 zł otrzymujecie bowiem słuchawki wysokiej klasy z charakterystycznym brzmieniem przetworników planarnych, które, choć stworzone do gier, przydadzą się i na co dzień do słuchania muzyki. Gdy rozpatrzymy te słuchawki jako produkt godzący potrzeby graczy i słuchaczy, cena wydaje się promocyjna. W końcu zakup bardzo dobrych słuchawek gamingowych oraz równie wysokiej klasy do innych zadań w cenie 1449zł jest niemożliwy.


Sprzęt do testów otrzymaliśmy od marki Top Hi Fi & Video Design.